Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Co zostawił po sobie król Stanisław Poniatowski?

27-04-2022 21:04 | Autor: Katarzyna Nowińska
Wkrótce świętować będziemy 231. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Przyjęcie Ustawy Rządowej z dnia 3 maja 1791 roku było niewątpliwie ogromnym sukcesem ówczesnej władzy i dowodem na to, że kraj nasz wkroczył na drogę gruntownych reform i naprawy państwa. Konstytucja 3 Maja przede wszystkim zerwała z panującą dotychczas zasadą „liberum veto”, która była jedną z głównych przyczyn słabości politycznej Polski. Zniesiono wybór monarchy podczas, tak zwanej, wolnej elekcji.

Kraj nasz stał się ponownie monarchią dziedziczną. Konstytucja ograniczyła znacząco demokrację szlachecką. Pojęciem naród objęta została nie tylko szlachta, ale mieszczanie i chłopi. Szlachta nie posiadająca ziemi, czyli „gołota” straciła prawo głosu i decyzji w sprawach państwa. Ustawa Zasadnicza wprowadziła częściowe zrównanie praw osobistych mieszczan i szlachty oraz objęła chłopów ochroną państwa łagodząc tym samym nadużycia pańszczyzny.

Celem zwiększenia liczebności armii do 100 tysięcy żołnierzy przeprowadzono reformę skarbową. Kolejnym istotnym osiągnięciem było wyraźne wzmocnienie władzy państwowej, którą sprawował król wraz z ministrami wchodzącymi w skład Straży Praw. Ustanowiono kontrolę sejmu nad ministrami i wprowadzono zasadę zwierzchnictwa narodu nad władzą państwową.

Uchwalona 3 maja 1791 roku ustawa regulująca ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów była pierwszą w Europie i drugą na świecie, zaraz po konstytucji amerykańskiej. Edmund Burke opisywał ją jako „najszlachetniejsze dobro otrzymane kiedykolwiek przez jakikolwiek naród…”. A o królu Stanisławie Auguście pisał: „Stanisław II zasłużył na miejsce pośród największych królów i mężów stanu w dziejach”. Wielu historyków i politologów, zarówno minionych wieków, jak i współczesnych, z tym stwierdzeniem absolutnie się nie zgadza. Ostatni władca Polski budzi wiele kontrowersji. Krytycy zarzucają królowi brak energii, stanowczości oraz własnego zdania w sprawach politycznych, wiążąc to z całkowitym podporządkowaniem króla jego mentorce-Katarzynie II. O ile w kwestiach polityki król ma chyba więcej krytyków niż zwolenników, to nawet najwięksi adwersarze monarchy przyznają, że na uznanie zasługuje jego wielki wkład w rozwój nauki, literatury i sztuki.

Stanisław August Poniatowski w 1765 założył pierwszą polską uczelnię świecką - Szkołę Rycerską, kształcącą przyszłe kadry dla armii Rzeczypospolitej. Umożliwiała ona społeczeństwu szeroką edukację. W 1773 roku z inicjatywy króla powstała podlegająca jemu oraz sejmowi Komisja Edukacji Narodowej – pierwsza na świecie centralna instytucja zajmująca się edukacją, która przejęła kadrę i budynki zlikwidowanych szkół jezuickich. W 1775 roku również dzięki królowi doszło do powstania Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych, zajmującego się opracowywaniem podręczników. Stanisław August Poniatowski organizował spotkania intelektualistów polskich, czyli słynne obiady czwartkowe, na które zapraszał uczonych, pisarzy, poetów, filozofów. Wzorował się w tym zakresie na paryskich salonach literackich. Częstymi bywalcami obiadów czwartkowych były tak znamienite osoby, jak Hugo Kołłątaj, Ignacy Krasicki, Stanisław Konarski, Adam Naruszewicz, Franciszek Zabłocki, Wojciech Bogusławski, Jan i Jędrzej Śniadeccy czy Andrzej Ignacy Ogiński.

Jednym z ważniejszych elementów zaplanowanej przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego reformy edukacji, obyczaju i życia kulturalnego upadającej Rzeczypospolitej było stworzenie Teatru Narodowego. 19 listopada 1765 roku odbyła się premiera „Natrętów” Józefa Bielawskiego, komedii inspirowanej sztuką Molière’a. Był to pierwszy spektakl powołanego przez władcę stałego, zawodowego i publicznego zespołu. Nosił nazwę „Aktorowie Narodowi Jego Królewskiej Mości”. Dopiero po kilkunastu latach usankcjonowano nazwę Teatr Narodowy. Początkowo zespół występował w budynku Operalni Saskiej na rogu ulicy Królewskiej i Marszałkowskiej. Po tym, gdy budynek ten rozebrano w 1772 roku, zespół przeniósł się do Pałacu Radziwiłłów na Krakowskim Przedmieściu, a w roku 1778 do budynku na placu Krasińskich.

Król, w czasach swojego panowania, stworzył znakomitą kolekcję dzieł sztuki obejmującą obrazy, rysunki, szkice, rzeźby, porcelanę, meble i miniatury. Wśród obrazów zgromadził dzieła tak wielkich mistrzów jak Leonardo da Vinci, Rembrandt van Rijn, Rubens, Antoon van Dyck, Bruegel, Cranach czy Tycjan.

Spuściznę, którą pozostawił po sobie ostatni monarcha Rzeczypospolitej Obojga Narodów z reguły dobrze oceniają też Varsavianiści.

Z polecenia Stanisława II Augusta w latach 1779–1783 obok Zamku Królewskiego w Warszawie wzniesiony został nowy gmach biblioteki królewskiej. Projekt budynku wykonał architekt królewski – Dominik Merlini. W bibliotece zgromadzono zbiory króla szacowane w 1798 roku na 15–20 tysięcy woluminów.

Za panowania Stanisława Poniatowskiego w Warszawie w 1768 roku powstała jurydyka Stanisławów, a w 1770 roku wzniesiono Okopy Lubomirskiego.

Niewątpliwie, jednak, najwspanialszym darem, który w spadku po sobie dla stolicy zostawił król Stanisław August Poniatowski są Łazienki Królewskie. Co prawda powstały one z inicjatywy marszałka wielkiego koronnego Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, który w XVII wieku u podnóża wybudowanego przez króla Zygmunta III Wazę Zamku Ujazdowskiego polecił utworzenie dwóch pawilonów - Ermitażu i Łaźni, ale swą unikatową urodę i obecny kształt, Łazienki zawdzięczają właśnie ostatniemu władcy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stanisław August Poniatowski kupił Ujazdów wraz ze zwierzyńcem od wdowy po Teodorze Lubomirskim (synu marszałka Stanisława Lubomirskiego) w celu wybudowania tutaj swej prywatnej rezydencji. W tym czasie Poniatowski nie był jeszcze królem, ale pełnił urząd wielkiego stolnika litewskiego. Ponieważ był wielkim pasjonatem sztuki i architektury, włożył wiele serca i zaangażowania w utworzenie w tym miejscu kompleksu pałacowo-parkowego o wyjątkowym klimacie. Projekty najwspanialszych budynków położonych na terenie parku, czyli Pałacu na Wyspie, Wodozbioru, Starej Pomarańczarni, Nowej Kordegardy, Pałacu Myślewickiego oraz Białego Domku, są dziełem wybitnego architekta Dominika Merliniego. Otaczający Pałac na Wodzie park powstawał w latach 1774-84. Obecnie w parku wśród starych drzew oplecionych wiciokrzewami, powojnikami i bluszczem, na ukwieconych trawnikach rozstawione są, między innymi, rzeźby Fryderyka Chopina, Jana III Sobieskiego i Henryka Sienkiewicza, popiersia Cypriana Kamila Norwida, Ignacego Jana Paderewskiego i Stanisława Wyspiańskiego oraz Świątynie Sybilli i Egipska.

Łazienki Królewskie są uważane za najpiękniejszy park miejski w Warszawie oraz jeden z najpiękniejszych tego typu kompleksów w całej Europie. Są one miejscem, w którym przyroda, architektura i sztuka harmonijnie współtworzą niepowtarzalny klimat. Warszawiacy uwielbiają tu odpoczywać spacerując po zacienionych alejkach wijących się wśród bujnej zieleni, czytać na parkowych ławkach przy akompaniamencie ptaków, wpadać na kawę, lody i szarlotkę w kremie waniliowo-malinowym do Trou Madame Cafe mieszczącej się tuż obok Pałacu na Wyspie. Miłośnicy muzyki od maja aż do końca września rozkładają koce na trawnikach i wylegują się na parkowych leżakach wsłuchując się w koncerty fortepianowe muzyki Fryderyka Chopina w wykonaniu najwybitniejszych pianistów z całego świata. Koncerty odbywają się przy pomniku chopinowskim w każdą niedzielę. Ta tradycja sięga aż 1959 roku.

Łazienki Królewskie przyciągają też wielbicieli i koneserów sztuki. W budynkach na terenie parku znajdują się niezwykle bogate kolekcje obrazów, rzeźb, mebli czy grafiki. W Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa, poza tradycyjnymi w tego typu placówkach akcesoriami myśliwskimi i jeździeckimi podziwiać można oryginalne, historyczne zaprzęgi i powozy konne, w tym między innymi, te z kolekcji łańcuckiej (landolet, mylord, wolant, bryczka wolantowa, buggi, jagdwagen i sanie) oraz karetę coupé i lando z kolekcji pszczyńskiej. Na terenie parku zawsze oglądać można jakieś ciekawe czasowe wystawy plenerowe.

Cały ten przepiękny kompleks parkowo-architektoniczny zajmuję powierzchnię blisko 76 ha, z czego 4,9 ha stanowią wody. Całość podzielona jest na kilka ogrodów: największy powierzchniowo Ogród Królewski z XVIII wieku, Ogród Romantyczny z XIX wieku, Ogród Modernistyczny z XX wieku, Ogród Chiński i maleńki Ogród Holenderski. Na terenie parku zlokalizowanych jest 40 budynków, z czego aż 10 to obiekty o bardzo dużej wartości historycznej i artystycznej. Do Parku Łazienkowskiego można wejść jedną z 10 bram. Flora i fauna są w tym miejscu wyjątkowo bogate i różnorodne, w szczególności jak na centrum dużego miasta. Relaksujący się w parku Warszawiacy i turyści mogą rozkoszować się widokiem azalii, berberysów, hortensji bukietowych, lilaków, magnolii japońskich, korkowca amurskiego czy kasztanowców czerwonych. Wśród spacerowiczów przechadzają się pawie indyjskie i albinosy, przez parkowe ścieżki co rusz przebiegają wiewiórki, czasem spotkać można też lisa. W małych jeziorkach i oczkach wodnych pływają łabędzie i różne gatunki kaczek. A zewsząd rozbrzmiewa niesamowity śpiew żyjących tutaj licznych gatunków ptaków.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA