Bioróżnorodność Parku Polskich Wynalazców
Psia Górka, już jako świeżo upieczona laureatka, mogła się zaprezentować po tygodniu, tym razem podczas spaceru przyrodniczego „Niezwykłą wartość przyrodnicza nieużytków”, zrealizowanego w niedzielę 21 września. Ten interesujący spacer odbył się w ramach bardzo wartościowego cyklu edukacyjnego „Ursynów lubi pszczoły” autorstwa Michała Osowskiego, będącego jednym ze zwycięskich projektów Budżetu Obywatelskiego 2025. Natomiast sam spacer prowadziła Kamila Musiatowicz z Fundacji alter Eko, przekazując niezwykle interesujące informacje przyrodnicze.
Cały PPW jest fascynującym terenem przyrodniczym, gdzie w mikroskali prezentuje swoje walory naturalna przyroda wraz ze swoim pięknem. Właśnie tam można zrozumieć istotę bioróżnorodności. Patrząc nieco z boku, można zastanawiać się, czym się ludzie zachwycają. Ot, jakieś kępy kilkudziesięcioletnich topoli bliżej rogu Gandhi i Rosoła, górka z dosyć płaskim, trawiastym zboczem północnym i stromym południowym, będąca przed kilkudziesięciu laty wysypiskiem i rumowiskiem ziemi z gruzem, wydobytych podczas kopania fundamentów okolicznych blokowisk. Jest jeszcze dziwny lasek, jakby wtulony w południową, tę stromą część górki. Razem takie „nie wiadomo co”, miejsce dobre do spacerowania z psem a zimą do zjeżdżania na sankach. Ale to pozorne ubóstwo nieużytku stało się skuteczną ochroną znacznej części terenu przez zakusami deweloperów. A ponieważ przychodzili tam głównie spacerowicze z psami, przyroda mogła się spokojnie rozwijać. I skorzystała z tej szansy.
Zostawiając teren północny PPW z wysokimi drzewami, chyba już skutecznie zajęty przez deweloperów, warto skupić się na górce i lasku. Górka ze swoimi trawiastymi zboczami jest wymarzonym miejscem dla wielości gatunków przeróżnych owadów i innych bezkręgowców, ale również płazów, gadów i innych małych zwierząt, jak jeże czy lisy. Od wiosny do jesieni zbocza zamieniają się w fantastyczne kwietne łąki, uwielbiane przez m.in. motyle, wśród których występują również gatunki chronione, mające na górce siedliska. Występujące małe, raczej rzadko rozmieszczone drzewa i krzewy, są stosunkowo młode i często są „pozostałością” po zjadanych owocach we wczesnym okresie istnienia i rozwoju przyrody na górce. A wśród tych drzew oczywiście sporo ptaków.
Wyjątkowość Lasku przy Górce
Lasek ma zupełnie inny charakter. Jakimś cudem uchował się przed zniszczeniem podczas powstawania wysypiskowej górki, tak około 40 lat temu, co mogłem osobiście obserwować jako młody podówczas mieszkaniec Ursynowa. Zbocze, a nawet skarpa, stały się zarazem jakby kloszem ochronnym dla lasku, osłaniając od zimnych podmuchów wiatrów północnych i wschodnich. Mający powierzchnię chyba mniejszą niż hektar, lasek stał się skoncentrowaną enklawą przyrodniczą. Oprócz występujących tam kilkudziesięciu gatunków ptaków, również siedliskowo, stanowi bogaty zielnik roślin i licznych gatunków drzew.
Specyfikę Lasku podkreśla jego faktyczny wiek. Oczywiście lasek był jeszcze przed powstaniem górki, co sam widziałem. Wskazuje na to również fakt, że ziemia jakby obsypuje lasek łukiem od strony północnej i wschodniej. Niemniej, przyglądając się drzewom, widać że wiek niektórych zdecydowanie przekracza 50 lat.
Przykładem może być rosnący w środku lasku cis wysokości ok. 2,5 – 3 metrów, o którym pięknie opowiadała prowadząca spacer Kamila Musiatowicz. Przede wszystkim cis pospolity jest – wbrew nazwie – gatunkiem najwcześniej objętym ochroną w Polsce, ustanowioną w 1423 roku przez króla Władysława Jagiełłę. To drzewo bardzo wolno rosnące, ale zarazem bardzo silne i żywotne. Mimo że uchodzi za trujące, cis dostarcza pokarmu 24 gatunkom ptaków, np. kowalikom czy rudzikom, i 8 gatunkom ssaków – sarnom, wiewiórkom, zającom. Trujące są liście („igły”) i pestki, ale koralowe osłonki owoców są bardzo zdrowym pożywieniem, zawierający mnogość pożytecznych substancji. Owoce są spożywane m.in. przez ptaki, które po szybkim przetrawieniu osłonek wydalają pestki, dając szanse powstania nowych cisów.
Przyrosty cisów wynoszą w zależności od wieku i warunków środowiskowych zwykle 5 – 15 cm rocznie. Zatem obserwowane przez nas w lasku drzewo rosło tam nie mniej niż 50 lat i jest niewątpliwie starsze niż sąsiadująca górka.
Bardzo interesująco przedstawia się hipotetyczny wiek zadrzewień tego terenu. Lasek przy Górce pojawia się już na starych mapach. Mapy topograficzne z przełomu XIX i XX wieku, pokazują ten teren jako obszar zielony, wskazujący na las lub inne zadrzewienie. To, że w tym lasku rosną drzewa o długiej historii, wskazuje, że jest to obszar, który nie został przekształcony przez intensywną działalność ludzką.
Okoliczni mieszkańcy uprawiający kiedyś pola w tym rejonie opowiadali, że ten lasek to „remizka”. A remizka czy remiza to niewielki obszar w lesie, na jego skraju, lub na polach, gęsto obsadzony drzewami, krzewami i roślinnością zielną, który służy dzikiej zwierzynie i ptakom jako ostroja – miejsce odpoczynku, rozrodu, żerowania oraz schronienie przed drapieżnikami i niekorzystnymi warunkami pogodowymi, zwłaszcza na obszarach monokulturowych. Zatem kolejne świadectwo wiekowości lasku.
W lasku przy Górce znajdują się odrosty grabu wyrastające z bardzo starego pnia liczącego ponad 200 lat. Grab jest gatunkiem mogącym żyć długo i rosnąć w warunkach leśnych, szczególnie w miejscach o dobrej wilgotności gleby. Graby mają tendencję do tworzenia nowych odrostów z pnia, co może prowadzić do powstania tzw. „żywego pnia”, na którym nowe drzewa rosną wokół starszej struktury. Tego typu drzewa są często świadectwem długotrwałego procesu wzrostu i adaptacji roślin do zmieniających się warunków środowiskowych.
Lasek przy Psiej Górce jest miejscem o dużej wartości ekologicznej. Drzewa tam rosnące tworzą skomplikowane ekosystemy, w których rosną różnorodne gatunki roślin i zwierząt. Starsze drzewa pełnią również funkcje habitatowe dla wielu gatunków owadów, grzybów, ptaków czy drobnych ssaków. Grzyby mikoryzowe, które współpracują z korzeniami starych drzew, również odgrywają ważną rolę w utrzymaniu zdrowia tego ekosystemu.
Tego typu tereny stanowią istotny element bioróżnorodności w miastach, a ich zachowanie jest kluczowe nie tylko z perspektywy przyrodniczej, ale także edukacyjnej. Część z tych drzew może stanowić cenne miejsce do badań ekologicznych, pokazujących, jak naturalne ekosystemy funkcjonują w miejskim krajobrazie. Kochajmy więc Psią Górkę, a może jeszcze bardziej Lasek przy Górce.
Kto polubił dziką przyrodę…
Ostatni spacer w ramach „Ursynów lubi pszczoły” już w najbliższą niedzielę 28 września o godz. 11. Przedstawiając „Niezwykłą wartość przyrodniczą nieużytków” na przykładzie Lasku Brzozowego przyrodniczka Kamila Musiatowicz znów przedstawi mnóstwo niezwykle ciekawych opowieści przyrodniczych. Spotkanie przy tężni.