Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Wrzesień 1939 roku – warto o tym pamiętać

03-09-2025 20:48 | Autor: Prof. Lech Królikowski
„Wrzesień 1939” jest hasłem wywołującym w Polsce wiele namiętności i sporów. Moim zdaniem – wynikają one w dużej mierze z prawie pięćdziesięciu lat komunistycznej propagandy i cenzury, które doprowadziły do prawie całkowitego usunięcia ze zbiorowej pamięci udziału ZSRR w agresji na Polskę, a tym samym w roli tego mocarstwa w wywołaniu drugiej wojny światowej.

Zdumiewa, że świat „kupił” sowiecką bajeczkę o tym, jak to wredni faszyści napadli - w zdradziecki sposób - na miłujący pokój „raj” robotników i chłopów. Mołotow, na posiedzeniu Rady Najwyższej ZSRR 21 października 1939 r., powiedział, m.in.: „Kręgi rządzące Polski ogromnie chełpiły się >>trwałością<< swego państwa i >>potęgą<< armii. Jednakże wystarczyło jedno krótkie uderzenie ze strony armii niemieckiej, a następnie Armii Czerwonej, aby nic nie pozostało z tego poczwarnego tworu Traktatu Wersalskiego, żyjącego kosztem ucisku narodowości niepolskich”. Opinia ta została powtórzona i upubliczniona, jako obowiązująca, w 46. tomie „Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej”, w którym znalazło się hasło „ Polska”. Nadzwyczaj charakterystyczne dla stosunku ZSRR do Polski w latach 1939-1941 jest pierwsze zdanie tego hasła: „Tak nazywało się (podkreślenie – LK) państwo powstałe w X wieku …”

Niewielu naszych rodaków pamięta, że już 16 kwietnia 1922 roku w Rapallo (we Włoszech) Rosja i Niemcy zawarły układ, na mocy którego zrzekły się wzajemnych roszczeń z tytułu poniesionych kosztów wojennych i wojennych odszkodowań oraz rozliczeń finansowych. Traktat wersalski zabraniał Niemcom posiadania broni pancernej, chemicznej oraz lotnictwa, jak również prowadzenia badań w tych kierunkach, toteż w lipcu 1922 r. dołączyły do traktatu tajny aneks. Zobowiązały się w nim, m.in. do współpracy wojskowej, w wyniku której na terytorium ZSRR utworzono tajne bazy do użytku Niemców: ośrodek szkolenia pilotów Luftwaffe w Lipiecku oraz ośrodek prób broni chemicznej w miejscowości Tomka (w obwodzie saratowskim, 500 km od Moskwy), gdzie uruchomiono centrum szkolenia, fabrykę bojowych środków trujących i poligon. W grudniu 1926 podpisano umowę w sprawie założenia niemieckiej szkoły pancernej w Kazaniu. Szkoła oraz niezbędny poligon czołgowy zostały uruchomione w 1929 r.

Radziecko-niemiecka współpraca gospodarcza - zacieśniona umowami handlowymi z 19 sierpnia 1939 r. i 10 stycznia 1941 - objęła nie tylko dostawy do Niemiec zboża i bawełny, ale także ropy naftowej i produktów ropopochodnych oraz różnych surowców w tym: rudy żelaza, miedzi, molibdenu, chromu, manganu, niklu oraz platynę (2192 kg) – surowce niezbędne w produkcji zbrojeniowej. W Azji Południowo-Wschodniej Sowieci kupowali kauczuk, cynę i cynk, które dostarczali do Rzeszy. Niemcy zaopatrywali Rosję w broń (w tym krążownik Lützow oraz amunicję i pistolety użyte w Katyniu – Walther mod. 4.), technologię wojskową i urządzenia techniczne (w tym 6430 różnego rodzaju obrabiarek). Do współpracy należały też wzajemne wizyty delegacji rządowych i ich ekspertów w zakładach zbrojeniowych partnera. Sowieci odwiedzili niemieckie zakłady w październiku 1939 r., a Niemcy – sowieckie w kwietniu 1941 r. Związek Sowiecki udostępnił niemieckiej Kriegsmarine swoje porty i bazy na Półwyspie Kolskim, z których korzystały głównie niemieckie okręty podwodne (od grudnia 1939 do października 1940). Baza została wykorzystana w trakcie niemieckiej inwazji na Norwegię.

Agresja Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. ma nadzwyczaj bogatą literaturę, toteż trudno byłoby cokolwiek dodać, co nie byłoby znane P.T. Czytelnikom. W tej sytuacji ograniczę się tylko do udziału w rozboju drugiego agresora – Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

17 września 1939 r. o godz. 3.15, polski ambasador w Moskwie stawił się na wezwanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wiceminister Władimir Potiomkin oznajmił mu, że skoro: „Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. W skutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swoją moc. (…)”. Ambasador Wacław Grzybowski odmówił przyjęcia sowieckiej noty o przekroczeniu polskiej granicy przez Armię Czerwona i wzięciu mieszkańców pod opiekę. Nie padło jednak stwierdzenia o wypowiedzeniu wojny. Polska także takiej deklaracji nie złożyła, a marszałek Rydz-Śmigły wydał wojsku dyrektywę: „Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziału”. Agresja sowiecka była przysłowiowym nożem w plecy, albowiem Polacy realizując plan przygotowań do wojny z Niemcami, wycofali na „bezpieczny” wschód istotne instytucje, magazyny, punkty koncentracji i dowodzenia, a nawet siedziby rządu wraz z zagranicznymi poselstwami do Krzemieńca i Tarnopola. „Rosja Sowiecka jednostronnie zerwała traktat o nieagresji z Polską w najcięższej dla Polski chwili i jak szakal rzuciła się od tyłu na straszliwie krwawiącą Armię Polską”. Z zajętych przez Sowietów wschodnich terytoriów Rzeczypospolitej, wywieziono wówczas do Związku Sowieckiego 72,5 tysiąca wagonów zdobyczy. „To zadanie zostało wzorowo zrealizowane przez bohaterską Armię Czerwoną”. (…) „Armia Czerwona likwidowała polskie bandy, grabiące naród, ustanawiając pokój i porządek …” (cytaty z wydanego w 1940 r. 46. tomu „Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej”).

Armia Czerwona rozpoczęła agresję siłami 617 588 ludzi. Cały czas siły te były wzmacniane tak, że wg stanu na 2 października 1939 r. było to już 2 421 300 osób, 5467 dział i granatników, 6096 czołgów i samochodów pancernych oraz 3727 samolotów. W wojskach inwazyjnych, wojska NKWD (pograniczne, konwojowe i wewnętrzne) liczyły łącznie ok. 195 tys. Rosyjska badaczka Natalija S. Lebiediewa, powołując się na dyrektywę gen. Aleksandra M. Wasilewskiego stwierdziła, że po 17 września 1939 r. na terytorium Polski oddziały Armii Czerwonej i Wehrmachtu nie tylko koordynowały swoje działania, ale współdziałały w walce z Wojskiem Polskim.

Sukcesy Niemiec w Polsce, w czasie wstrzymania rozpoczęcia sowieckiej kampanii do czasu rozstrzygnięcia militarnego sporu z Japonią, spowodowało korektę granicy (28 września 1939), w wyniku której przesunięta została – z linii Wisły - o ok. 100 km na wschód (sowiecko-niemiecka granica w Małkini znajdowała się 85 km od centrum Warszawy), ale jednocześnie „zrekompensowano Sowietom straty w Polsce, oddając do ich strefy interesów znaczną część Litwy, ale nie całą. Sowieci 13 lipca 1940 r. zaproponowali Niemcom odkupienie tego skrawka litewskiego terytorium. W wyniki negocjacji „rekompensatę” wyceniono na 7,5 mln dolarów. Część sumy (12,5%) ZSRR zapłacił w złocie w ciągu trzech miesięcy. Pozostałą część po prostu odjęto z niemieckiego długu.

Wspólna faszystowsko-komunistyczna agresja na Polskę była dosyć wstydliwa, szczególnie dla Sowietów. Ciekawą korespondencję w tej sprawie przytoczył Janusz Piekałkiewicz. Podał on, że 17 września o godz. 15.00 niemieckie MSZ przekazało do Moskwy projekt wspólnego oświadczenia. „17 IX o godzinie 23.30 pan ambasador przedstawił projekt do zaopiniowania panu Mołotowowi. Ten oświadczył, że w tej sprawie musi naradzić się ze Stalinem. Pan Stalin, z którym Pan Mołotow połączył się telefonicznie oświadczył, że on również uważa, iż należy wydać wspólny komunikat; wszelako nie może bez zastrzeżeń przyjąć zaprojektowanego przez nas tekstu, ponieważ zbyt otwarcie odkrywa stan rzeczy. Natychmiast też pan Stalin nakreślił własną ręką nowy projekt i prosił o uzyskanie dlań aprobaty niemieckiego rządu”. Komunikat autorstwa Stalina brzmiał następująco: „Aby zapobiec wszelkim nieuzasadnionym pogłoskom co do zadań działających w Polsce wojsk niemieckich i sowieckich, niemiecki rząd Rzeszy oraz rząd ZSRR oświadczają, że działania tych wojsk nie zmierzają do celów sprzecznych z interesem Niemiec i Związku Radzieckiego oraz sprzeciwiających się literze i duchowi zawartego między Niemcami i ZSRR paktu o nieagresji. Przeciwnie, zadanie tych wojsk sprowadza się do ustanowienia w Polsce ładu i spokoju, zniszczonego przez rozpad państwa polskiego oraz do udzielenia ludności Polski pomocy w nowej organizacji swego bytu państwowego”.

Podczas procesu w Norymberdze sformułowano kilka definicji, m.in. definicję „zbrodni przeciwko pokojowi”. Jest nią: „… planowanie, przygotowywanie, początkowanie lub prowadzenie wojny napastniczej albo wojny będącej pogwałceniem traktatów, porozumień lub gwarancji międzynarodowych, albo współudział w planie lub zmowie w celu dokonania jednego z wyżej wymienionych czynów”. Nie ulega wątpliwości, że sowiecka agresja na Polskę 17 września 1939 r. z nawiązką wypełnia powyższą definicję.

Na zakończenie warto zwrócić uwagę na fragment książki Brytyjczyka Douglasa Boyd’a, „Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata”, wyd. „RM”. Omawiając (na podstawie brytyjskich dokumentów) rokowania pomiędzy Rooseveltem, Churchillem i Stalinem w Teheranie w końcu listopada 1943 r., Boyd napisał, m.in., że Roosevelt, pod nieobecność Churchilla, powiedział: „...poza protokołem, że zgadza się, żeby Związek Radziecki zatrzymał rejony Polski zajęte w 1939 roku, jednak nie chciał tego nagłaśniać z obawy przed utratą głosów Amerykanów polskiego pochodzenia w trakcie nadchodzących wyborów. W ten sposób powojenne losy kraju, w obronie którego Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, zostały podporządkowane amerykańskiej polityce wewnętrznej”. Warto o tym pamiętać!

Wróć