Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Warszawa w pierwszych miesiącach niepodległości

24-11-2021 22:08 | Autor: Prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski
Warto przypomnieć wydarzenia z początkowego okresu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Na naszych ziemiach ścierały się wówczas najrozmaitsze siły polityczne i narodowościowe, toczyły się walki o panowanie nad poszczególnymi terytoriami, a w ogólnym zamieszaniu najpierw do uspokojenia nastrojów doprowadziło objęcie funkcji naczelnika państwa przez Józefa Piłsudskiego, a potem powierzenie stanowiska premiera Ignacemu, Paderewskiemu, mającemu wielki autorytet międzynarodowy. Jeśli chodzi o Warszawę, to mało kto pamięta, że nieco ponad 40 procent mieszkańców stolicy stanowiła ludność żydowska.

Charakter miasta

W listopadzie 1918 r. stolica nasza była biednym, prowincjonalnym miastem, noszącym piętno długoletniej carskiej niewoli i 3-letniej okupacji niemieckiej. „Zewnętrznie – pisze znany historyk dziejów Warszawy Adam Moraczewski – wyglądała Warszawa raczej rozpaczliwie. Na głównych ulicach obok nowoczesnych, porządnych kamienic stały parterowe domki drewniane lub murowane o najprymitywniejszych urządzeniach, ulice nierówno brukowane były pełne dołów, tramwaje kursowały tylko w śródmieściu, porządki w wielu sklepach, a zwłaszcza na tzw. bazarach sprzeciwiały się najskromniejszym nawet wymaganiom higieny i wreszcie wszędzie panował brud i nieporządek”.

Ludność Warszawy, żyjąca ze skromnych norm kartkowych jeśli chodzi o żywność i opał, przeżywała wówczas wielki kryzys demograficzny ze względu na wysoki wskaźnik śmiertelności wynikły m. in. z epidemii hiszpanki (nieznanego wirusa grypy, gruźlicy , tyfusu plamistego) i powszechnej wojennej pauperyzacji. Liczba zarejestrowanych mieszkańców miasta wynosiła 758,4 tys osób, to jest o 126,1 tys mniej niż w 1914 r. mimo przyłączenia do Warszawy w 1916 jej przedmieść. Bez nich ludność Warszawy zmniejszyła się o 217,8 tys. mieszkańców. Byliśmy miastem rozbitych rodzin w wyniku przymusowych wojennych migracji, głównie mężczyzn. Na 100 mężczyzn przypadały w 1918 r. 134 kobiety.

Warszawa była w listopadzie 1918 miastem wieloetnicznym. Ludność wyznania mojżeszowego stanowiła 42,2 % ogółu ludności. W 1921 r., w świetle spisu powszechnego 20 % tej ludności deklarowało przynależność do narodu polskiego jako wspólnoty państwowej. Jej znaczną grupę stanowili uchodźcy z Rosji i Kresów Wschodnich, starający się o obywatelstwo polskie, które otrzymali po przewrocie majowych 1926 r. Ludność wyznań ewangelickich stanowiła jedynie 1,8 % ludności stolicy. Była to ludność zasymilowana z kulturą polską, zajmująca wysoką pozycję w życiu publicznym i finansowym. Warszawy.

Specyficzną grupą ludności stanowili Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini – ofiary prześladowań bolszewickich, współpracujący z władzami polskimi w walce ze wspólnym wrogiem.

Wśród zawodowo czynnych dominowały osoby niezarobkujące, szacowane wraz z członkami rodzin na 250 tysięcy, tj. ponad 30 % ogółu warszawiaków.

Warszawa 1918 miała strukturę zawodowo-społeczną miasta prowincjonalnego, w którym produkcję, nowoczesne usługi, a także funkcje kulturalne tłamsił do listopada tamtego roku niemiecki okupant. W zakładach przemysłowych i rzemieślniczych było zatrudnionych jedynie około 80 tys. robotników i chałupników; w handlu i finansach ca 60 tys. osób, a w służbie publicznej i komunikacji 50 tysięcy. Olbrzymią grupę stanowiły osoby o nieokreślonym statusie społecznym oraz pomagający członkowie rodziny, produkt wojennej pauperyzacji (25 % zawodowo czynnych).

Robotnicy i chałupnicy stanowili ca 40 % zawodowo czynnej ludności stolicy, nieliczna burżuazja wraz z licznym drobnomieszczaństwem – 20 % , pracownicy umysłowi 15 %, bezrobotni wszystkich warstw społecznych ca 25 %.

Na drodze do niepodległości

Na wieść o zdymisjonowaniu 4 października gen. Ericha Ludendorfa, zwolennika kontynuacji działań wojennych i powołaniu gabinetu Maksymiliana Badeńskiego zaktywizowało się Koło Polskie w Berlinie i we Wiedniu. W kręgach Rady Regencyjnej wybuchła panika. Międzynarodowe Koło Polityczne już 8 października domagało się od Rady Regencyjnej złożenie mandatu na rzecz Rady Narodowej, w której skład weszliby przedstawiciele wszystkich dzielnic Polski. Koło sugerowało uznanie Komitetu Narodowego Polskiego jako rządu. Tej propozycji PPS, PSL Wyzwolenie i lewicowe kola inteligenckie przeciwstawiły żądanie natychmiastowego ustąpienia Rady Regencyjnej i zastąpienie jej przez rząd ludowy na czele z Józefem Piłsudskim.

W dniach 14 - 16 października PPS w Warszawie i innych miastach Królestwa Polskiego zorganizowała strajk polityczny przeciwko niemieckiej okupacji i Radzie Regencyjnej, domagając się natychmiastowego zwolnienia Józefa Piłsudskiego i Kazimierza Sosnkowskiego. O ich ich uwolnienie zabiegał w Berlinie z ramienia Rady Regencyjnej ks. Janusz Radziwiłł. Koło Międzypartyjne strajkowi socjalistów przeciwstawiło nabożeństwa w kościołach warszawskich i pochód narodowy z okrzykami: „ Niech żyje Piłsudski! Precz z okupantem!”

W dniu 17 października przybyła do Warszawy delegacja Koła Polskiego we Wiedniu (Ignacy Daszyński, Wincenty Witos, Stanisław Głąbiński, Włodzimierz Tetmajer) i przedstawiła ona propozycje powołania rządu koalicyjnego, odrzuconą przez lewicę niepodległościową na czele z PPS. Z kolei 3 listopada 1918 ukazało się oświadczenie nowego gabinetu Józefa Świeżyńskiego, lekarza, działacza Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego i Międzynarodowego Koła Politycznego. Gabinet ten był zdominowany przez zwolenników M K P (Zygmunt Chrzanowski, Stanisław Głąbiński, Andrzej Wierzbicki, Władysław Grabski). Bez wiedzy i zgody Józefa Piłsudskiego, więzionego w Magdeburgu, powołał on go na ministra obrony krajowej. Świeżyński monitował telegraficznie kanclerza Niemiec o uwolnienie Piłsudskiego i Sosnkowskiego. Gabinet Świeżyńskiego, pozytywnie przyjęty przez Radę Miasta Warszawy i Zarząd Miasta Stołecznego prosił Komitet Narodowy Polski w Paryżu o reprezentowanie państwa polskiego przy rządach koalicji, zapowiadał likwidację niemieckiej okupacji, zachowanie ładu i porządku społecznego, zwołanie Sejmu Ustawodawczego, rozpisanie pożyczki na odbudowę kraju, rozbudowę polskiego wojska i przygotowanie reformy rolnej. Władze okupacyjne i Rada Regencyjna potraktowały ten program jako swoisty zamach stanu i rozwiązały gabinet Świeżyńskiego. Wcześniej, bo już 7 października Rada Regencyjna – w Orędziu do Narodu Polskiego – postanowiła rozwiązać Radę Stanu, powołać koalicyjny rząd „z przedstawicielami najszerszych warstw narodu i kierunków politycznych” dla opracowania demokratycznej ordynacji wyborczej i przeprowadzenia wyborów do Sejmu Ustawodawczego, któremu Rada Regencyjna obiecała złożyć swą władzę.

W dniu 29 października Rada Regencyjną wydała ustawę o powszechnym obowiązku służby wojskowej i powołała gen. Tadeusza Rozwadowskiego na szefa sztabu Polskich Sił Zbrojnych. Został on powiadomiony przez płk Władysława Sikorskiego o przygotowaniu przez Ukraińców wojskowego zamachu stanu dla opanowania Lwowa i Galicji Wschodniej.

Tymczasem 28 października 1918 Narodni Vybor w Pradze czeskiej ogłosił powstanie państwa czechosłowackiego i obalenie władzy austriackiej. Tegoż dnia z Krakowa dotarła wiadomość o powołaniu koalicyjnej Polskiej Komisji Likwidacyjnej pod przewodnictwem Wincentego Witosa. Nową radosną

wiadomością była informacja z 31października o rozbrojeniu przez żołnierzy polskich garnizonu austriackiego w Cieszynie i ogłoszeniu przynależności Śląska Cieszyńskiego do powstającego państwa polskiego.

Obradujący w Warszawie Zjazd PSL Królestwa Polskiego „Wyzwolenie” w dniach 1-2 listopada odmówił poparcia Radzie Regencyjnej i „endeckiemu rządowi Józefa Świeżyńskiego”. Postulował radykalną reformę rolną, upaństwowienie dróg żelaznych i komunikacji, zjednoczenie wszystkich ziem polskich z Górnym Śląskiem. Polsko-ukraiński spór o Galicję Wschodnią proponował rozwiązać na zasadzie bratniego porozumienia, podobnie jak więź z niepodległą Litwą i Białorusią.

W dniu 2 listopada w mieszkaniu Artura Śliwińskiego, byłego działacza PPS Frakcji Rewolucyjnej, na naradzie tzw. Konwentu A zapadła decyzja o powołaniu rządu ludowego w Lublinie, bez uzgodnienia z Piłsudskim.

A już 6 listopada Warszawa przeżyła wielki wiec i demonstrację studentów Uniwersytetu i Politechniki, na którym młodzież studencka gremialnie postanowiła wstąpić w szeregi Wojska Polskiego. Jej decyzje poparły senaty uczelni warszawskich i postanowiły od 7 października zawiesić zajęcia. Tegoż dnia Naczelny Inspektor Harcerstwa Polskiego Tadeusz Strumiłło, ściśle współpracujący ze strukturami oświatowymi Rady Regencyjnej, wydał rozkaz o powołaniu Pogotowia Harcerskiego, który przewidywał różne formy udziału harcerzy w służbie dla Wojska Polskiego w zależności od wieku i płci.

W dniu 7 listopada ukazał się Manifest Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele z projektem radykalnych reform społecznych, będących syntezą programu PPS, PPSD i PSL „Wyzwolenia” , który miał potwierdzić Sejm Ustawodawczy. 9 listopada powrócił do Warszawy Hans Hartwig von Beseler jako przedstawiciel kanclerza Rzeszy księcia Maksa Badeńskiego, by do 1 grudnia rozwiązać Generalne Gubernatorstwo. W Berlinie w tym czasie hrabia Harry Kessler, przewidywany na posła w przyszłym rządzie polskim, rozmawiał na wolnej stopie z Piłsudskim i Sosnkowskim. Nie udało mu się uzyskać zgody polskich rozmówców na podpisanie deklaracji lojalności i rezygnacji z zaboru pruskiego.

Piłsudski wraz z Sosnkowskim wrócił do Warszawy , specjalnym pociągiem rano 10 listopada 1918 roku. Odbył on dłuższą rozmowę z księciem Lubomirskim w jego pałacu na Frascati. Nazajutrz w wagonie marszałka Francji Ferdinanda Focha na stacji kolejowej Rethondes pod Compiègne delegacja niemiecka podpisała warunki zawieszenia broni, a Karol I w tym dniu zrzekł się praw monarszych w Austrii.

Rada Regencyjna przekazała komendę nad Wojskiem Polskim brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu. W Warszawie i innych miastach Królestwa Polskiego żołnierze Polskiej Siły Zbrojnej, dawnych korpusów wschodnich, POW, Straży Narodowej, Sokoła i harcerze rozpoczęli rozbrajanie żołnierzy okupanta. Piłsudski zanotował swój pierwszy sukces państwowy – porozumienie z Niemiecką Radą Żołnierską w sprawie ewakuacji z Warszawy 30 tys. żołnierzy niemieckich. Podjął jednocześnie starania o ewakuację 80 tysięcy znajdujących się w Królestwie. Mimo piekielnego zmęczenia i przeziębienia podjął rozmowy z dziesiątkami delegacji, reprezentującymi wszystkie ważniejsze opcje polityczne, w tym Międzypartyjne Koło Polityczne i z prezydentem Warszawy Piotrem Drzewieckim, który powitał go w imieniu ludności stolicy. Tegoż dnia ksiądz arcybiskup Aleksander Kakowski, metropolita warszawski wezwał duchowieństwo do odbudowy morale społeczeństwa po przejściach wojennych, do pracy w instytucjach dobroczynnych i oświatowych, zakładania czytelni i bibliotek, sprawowania opieki nad żołnierzami i zachęcania wiernych do udziału w wyborach do Sejmu Ustawodawczego.

Podczas uroczystego posiedzenia Rady Miejskiej12 listopada przyznano Józefowi Piłsudskiemu honorowe obywatelstwo miasta stołecznego Warszawy i uzupełniono skład Rady przedstawicielami organizacji robotniczych.

Po demonstracjach SDKPiL, PPS Lewicy i Bundu przeciwko burżuazyjnemu państwu polskiemu, polskiej armii i Piłsudskiemu, z licznym udziałem młodzieży żydowskiej, Zarząd Warszawskiej Gminy Starozakonnych i szereg mieszczańskich organizacji żydowskich wydały odezwę „Do Obywateli Żydów”, a w niej apel : „Zaufajcie Władzy i Armii Polskiej, tym jednym w dobie dzisiejszej obrońcom, którzy stoją na straży spokoju w stolicy i kraju... Niech żyje niepodległa i zjednoczona Polska. Niech żyje Rzeczpospolita Demokratyczna.

12 listopada powołano w Warszawie Straż Narodową pod komendą płk Bolesława Jaźwińskiego. Funkcję Komendanta Miasta pełnił płk Henryk Minkiewicz. Straż Narodowa chroniła magazyny, urządzenia i budowle miejskie, obiekty rządowe i prywatne, jak również pilnowała bezpieczeństwa na ulicach. W dniu13 listopada kilka pociągów w kierunku Mławy wywiozło z Warszawy tysiące żołnierzy i urzędników niemieckich. W dniu tym Piłsudski kontynuował rozmowy z przywódcami polskich i żydowskich partii politycznych. Rozmówcy żydowscy, wyrażając zaufanie wobec Piłsudskiego i lojalność wobec państwa polskiego, żądali udziału Żydów w administracji państwowej, dotacji państwowych na rzecz instytucji żydowskich i udziału ich reprezentanta w rządzie. 13 listopada Piłsudski rozmawiał z Głąbińskim z MKP, który sugerował powołanie rządu koalicyjnego z udziałem narodowców i ludowców. Na Placu Saskim odbyła się demonstracja socjalistów z radykalnym przemówieniem Ignacego Daszyńskiego. Demonstranci udali się na Plac Zamkowy i ich reprezentanci zawiesili czerwony sztandar na wieży zamkowej, wkrótce zdjęty na rozkaz gen. Kazimierz Sosnkowskiego.

14 listopada Rada Regencyjna, na podstawie wydanego dekretu, „obowiązki swoje i odpowiedzialność względem narodu polskiego złożyła w ręce Piłsudskiego.”

Tegoż dnia Piłsudski zaproponował Daszyńskiemu powołanie gabinetu „z udziałem sił fachowych, wobec największego chaosu po niewoli niemieckiej.”

Na niepowodzenie misji Daszyńskiego miał istotny wpływa wielki pochód narodowy 17 listopada z udziałem ca 100 tys. reprezentantów wszystkich ziem polskich, w tym Kresów Wschodnich. W pochodzie dominowały hasła powołania rządu ogólnonarodowego, szybkich wyborów do Sejmu Ustawodawczego i udzielenia zbrojnej pomocy dla rodaków walczących o Lwów i Galicję Wschodnią. Aktywnym organizatorem pochodu był Zarząd m. st. Warszawa i jej prezydent Piotr Drzewiecki.

Warszawa w czasie gabinetu Jędrzeja Moraczewskiego

Nowy premier Jędrzej Moraczewski, od 18 listopada 1918 r. wśród przywódców PPS zwolennik „ konsolidacji narodowej”, w liście do Ignacego Paderewskiego z 21 listopada 1918 r. pisał: „ Refleksem straszliwych warunków naszego bytu była rozterka dzieląca duszę Polaków...ale nadszedł czas harmonijnego skoordynowania wszystkich polskich uczuć i wysiłków.”

Moraczewski prosił Paderewskiego o przysłanie delegatów dla omówienie wzajemnych stosunków Komitetu Narodowego Polskiego z jego gabinetem. Wkrótce Roman Dmowski wysłał do Warszawy prof. Stanisława Grabskiego na rozmowy z Piłsudskim i przywódcami polskich partii politycznych w kraju.

Tymczasowy Naczelnik Państwa Piłsudski wydał 22 listopada dekret o najwyższej władzy reprezentacyjnej Republiki Polskiej. 23 listopada o 8-godzinnym dniu pracy, 27 listopada o utworzeniu rad gminnych, 28 listopada o demokratycznej ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego z udziałem wszystkich ziem polskich, 2 grudnia o walce z paskarstwem, 13 grudnia o wyborach do rad miejskich na terenie byłego Królestwa Polskiego, 3 stycznia 1919 o urządzeniu i działalności Inspekcji Pracy.

Magistrat warszawski pomagał rządowi w rozbudowie garnizonu stołecznego, w walce z głodem i rozprowadzaniu pomocy żywnościowej Polonii amerykańskiej, a później Amerykańskiej Administracji Pomocy – Misji Herberta Hoovera, w walce z epidemiami i obsłudze wielkich powojennych ruchów migracyjnych, w tym powrotów byłych jeńców wojennych i robotników, przymusowo ewakuowanych z Warszawy. Wszystko to działo się w warunkach bojkotu części zarządzeń rządowych przez właścicieli większych zakładów przemysłowych i handlowych oraz firm bankowo-ubezpieczniowych.

W dniu 3 grudnia przybył do Warszawy z Paryża prof. S. Grabski na rozmowy z Piłsudskim i delegacjami Żydów polskich. Nie rozmawiał on z Moraczewskim, którego gabinet traktował jako kontynuację gabinetu Ignacego Daszyńskiego. W liście do socjalistów z 26 grudnia starał się ich przekonać, że przy ich rządach Polska traci uzyskanie pomocy kredytowej i materiałowej ze strony demokratycznych państw Zachodu.

Trudną sytuację ekonomiczną kraju w warunkach rozwijającej się epidemii wykorzystywali komuniści, lewicowi socjaliści i bundowcy, którzy w wyborach 12 grudnia 1918 r. do Warszawskiej Rady Robotniczej zdobyli łącznie 47 % głosów, podczas gdy PPS miała ich 37 %, a 16 % mniejsze partie robotnicze.

Powszechny niepokój wywołała platform polityczna z 17 grudnia 1918 powstałej Komunistycznej Partii Robotniczej Polski, po zjednoczeniu SDKPiL z PPS Lewicą, która wzywała do walki z rządem Piłsudskiego i Moraczewskiego, PPS i zwolennikami KNP, do upowszechnienia rad robotniczych, żołnierskich i włościańskich – organów dyktatury proletariatu i rewolucji socjalnej.

Demonstracje i strajki wspomnianej partii zmusiły rząd Moraczewskiego do wprowadzenia stany wyjątkowego w Warszawie i aresztowania prowodyrów strajkowych.

Staraniem Zarządu Miejskiego. Warszawa po królewsku przyjęła przyjazd do Warszawy 1 stycznia 1919 r. wieczorem Ignacego Paderewskie z żoną Heleną, zasłużoną działaczką społeczną, organizatorką Polskiego Białego Krzyża. Po likwidacji „operetkowego zamachu stanu”, przeprowadzonego w nocy z 4 na 5 stycznia w imię powołania rządu narodowego, Piłsudski przekonał Moraczewskiego i kierownictwo PPS do złożenia dymisji i konsultował z Paderewskim skład jego gabinetu „pojednania narodowego”

W trakcie tych rozmów Rada m. st. Warszawa przyznała Paderewskiemu 9 stycznia 1919 honorowe obywatelstwa stolicy, wyrażając radość z gotowości zorganizowana przez niego nowego gabinetu, który zdobędzie uznanie zwycięskich mocarstw i pojedna rodaków podzielonych na zwolenników strategii Romana Dmowskiego ze zwolennikami Józefa Piłsudskiego. Prezydent Drzewiecki przez całe życie traktował Paderewskiego jako Pierwszego Obywatela Rzeczypospolotej.

Jako organizator Narodowego Warszawskiego Komitetu Wyborczego 12 grudnia 1918 zadbał on, by listę kandydatów na posłów do Sejmu Ustawodawczego otwierali Ignacy Paderewski i Roman Dmowski.

Warszawa w czasach gabinetu Ignacego Paderewskiego

Gabinet Paderewskiego bardzo sprawnie przeprowadził wybory do Sejmu Ustawodawczego w dniu 25 stycznia 1919 r. dzięki zabiegom ministra spraw wewnętrznych Stanisława Wojciechowskiego, w skali krajowej i prezydenta Piotra Drzewieckiego w skali warszawskiej. Warszawski Narodowy Blok Wyborczy odniósł w nich wielki sukces, uzyskując 54,1 % ważnych głosów, przy frekwencji 68 % Wpływ na to zwycięstwo miał m. in. jego program: zjednoczenia ziem polskich, obrony republikańskiego ustroju, jednoizbowego Sejmu, szerokiego samorządu terytorialnego, uspołecznienia dużych przedsiębiorstw, rozbudowy ustawodawstwa robotniczego i obrony chrześcijańskich zasad życia publicznego. Konkurencyjna lista PPS zdobyła 14,5 %, a więc tyle, ile Związek Stronnictw Żydowskich. Komuniści i bundowcy zbojkotowali wspomniane wybory.

W wyborach samorządowych 23 lutego 1919 frekwencja była znacznie niższa – 41,1 %, skromniejszy był także sukces Komitetu Narodowego, firmowany przez Piotra Drzewieckiego – 46,9 %. głosów. PPS zdobyła 17,6 %, a grupa inteligencko-piłsudczykowska – Komitet Demokratyczny Reform Gospodarki Miejskiej tylko 5,0 %.

W trakcie kampanii wyborczej rząd Paderewskiego uzyskał kilka znaczących sukcesów politycznych. Były to:

– Uznanie 24 stycznia 1919 gabinetu przez Naczelną Radę Ludową w Poznaniu

– Ogłoszenie 16 lutego w Trewirze konwencji rozejmowych między Mocarstwami Sprzymierzonym i Stowarzyszeniowymi a Niemcami, które oddaliło groźbę ataku wojsk niemieckich na tereny zdobyte przez powstańców wielkopolskich

– Uzyskanie aprobaty zwycięskich mocarstw dla odmowy rządu polskiego nawiązania stosunków dyplomatycznych z rządem bolszewickim po nocie Gierigija Cziczerina z 19 lutego 1919

Uchwała Sejmu Ustawodawczego z 20 lutego 1919 o powierzeniu Józefowi Piłsudskiemu dalszego sprawowania władzy Naczelnika Państwa, pod ścisłą kontrolą Sejmu.

Naczelnik „jest najwyższym wykonawcą uchwał Sejmu w sprawach cywilnych i wojskowych”, „powołuje rząd w pełnym składzie na podstawie porozumienia z Sejmem” i „przed Sejmem wraz z rządem odpowiada za sprawowanie swego urzędu”: „ każdy akt państwowy Naczelnika Państwa wymaga podpisu odnośnego Ministra” To była tzw „Mała konstytucją” regulująca funkcjonowanie naczelnych władz państwowych, jako państwa republikańskiego, parlamentarnego i w pełni demokratycznego do czasu uchwalenia Konstytucji 17 marca 1921 roku.

Największym sukcesem gabinetu Paderewskiego było uznanie jego rządu 30 stycznia przez Stany Zjednoczone, 24 lutego przez Francję, 25 lutego przez Wielką Brytanię, 27 lutego przez Włochy, 27 marca przez Stolicę Apostolską.

Administracja stołeczna, w pierwszych miesiącach niepodległości, była angażowana do zadań ogólnopaństwowych. Tak było 22 lutego1919 r., kiedy organizowała powitanie Misji Alianckiej. Ona też w kwietniu tego roku organizowała Kongres Nauczycielstwa Polskiego, który wypowiedział się za energiczną walką z analfabetyzmem, za upowszechnieniem szkolnictwa średniego i wyższego, popierając starania rządu o zjednoczenie wszystkich ziem polskich.

17 kwietnia Zarząd Miasta powołał Obywatelski Komitet Powitania Armii gen. Józefa Hallera, stanowiącej nowoczesną „pięść uderzeniową” Wojska Polskiego ze względu na posiadane czołgi, samoloty i nowoczesne środki łączności. Armia ta posiadająca 67,7 tys. żołnierzy, w tym doświadczoną kadrę oficerską, w sposób istotny wpłynęła na polski sukces w wojnie z Ukraińcami o Lwów i Galicję Wschodnią i przejęcie przez Polskę Pomorza Gdańskiego w lutym 1920 roku. Gen. J. Haller otrzymał honorowe obywatelstwo Warszawy.

Po uchwaleniu przez Sejm 29 kwietnia 1919 r. ustawy o święcie narodowym 3 Maja – Warszawa wzorowo zorganizowała to święto w swych kościołach i w Parku Traugutta na Cytadeli.

Bez entuzjazmu przyjął Sejm i Rada Miasta Warszawy Traktat Wersalski, podpisany przez Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego 28 czerwca 1919. Walorem traktatu było uznanie praw Polski do niepodległości i traktowanie jej jako państwa sojuszniczego zwycięskich mocarstw; uznanie jej praw do Pomorza Gdańskiego i ziem zboru pruskiego, a także do Warmii, Mazur i Górnego Śląska po zwycięskim plebiscycie. Niezadowolenie wywoływało ograniczenie suwerennych praw państwa polskiego w traktacie o ochronie mniejszości narodowych, ograniczenie praw Polski w Wolnym Mieście Gdańsku, posiadającym monopol w handlu zamorskim, podkreślenie, że Polska zawdzięcza swą niepodległość jedynie zwycięstwu mocarstw i uznaniu przez rząd rosyjski prawa Polski do niepodległości. Istotny był również brak gwarancji dla traktatu ze strony Stanów Zjednoczonych. W traktacie nie było mowy o polskiej granicy wschodniej.

Wkrótce alianci zachodni podkopali autorytet polskiego premiera, kiedy Rada Najwyższa Konferencji Pokojowej uchwaliła 21 listopada projekt traktatu między Głównymi Mocarstwami Sprzymierzonymi i Stowarzyszonymi a Polską w sprawie Galicji Wschodniej. Przewidywał on powołanie Gubernatora i Sejmu Galicyjskiego, Trybunału Lwowskiego , odrębnego ustroju finansowego i odrębnych formacji wojskowych, przeznaczonych dla obrony terytorium narodowego. Nowym ciosem w autorytet polskiego rządu była deklaracji Rady Najwyższej z 8 grudnia 1919 r. w sprawie tymczasowej granicy wschodniej Polski. Przyznawała ona Polsce prawo zorganizowania regularnej administracji na terytorium na zachód od Bugu i dawnej granicy między Rosją a Prusami Wschodnimi. Była to tzw. Linia Curzona. Wspomniana deklaracja wynikała z wiary Rady Najwyższej w odrodzenie Rosji walczącej z bolszewikami.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA