Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Ursynów – przestrzeń, w której warstwy historii nakładają się na współczesność

03-12-2025 21:04 | Autor: Kos
Czy Ursynów ma swoje „stare opowieści”? Dla wielu mieszkańców kojarzy się z zielonym, nowoczesnym osiedlem z końca XX wieku, obszar ten ma znacznie głębszą i bardziej zróżnicowaną historię, niż mogłoby się wydawać. Dawne wsie, folwarki, dwory i zabudowania rolnicze jeszcze sto lat temu wyznaczały rytm tutejszego życia. To właśnie ten wielowarstwowy krajobraz kulturowy stał się pretekstem do refleksji podczas wydarzenia „Ursynów. Dziedzictwo w dialogu”, które odbyło się 26 listopada 2025 r. w Urzędzie Dzielnicy Ursynów. W programie znalazła się wystawa prac studentów architektury SGGW oraz debata poświęcona przyszłości lokalnych zabytków.

Jak podkreśla inicjatorka wydarzenia, dr inż. arch. Paulina Filas-Zając ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego: – Chcieliśmy pokazać, że Ursynów ma historię pełną subtelnych, często kruchych śladów. To nie jest biała karta. To miejsce, w którym dialog z dziedzictwem może inspirować współczesność.

Podczas spotkania zaprezentowano wystawę prac studentów architektury SGGW oraz przeprowadzono debatę o ochronie lokalnych zabytków. Jednak w centrum uwagi znalazło się coś więcej niż pojedynczy budynek – pojawiło się pytanie o to, jak współczesny Ursynów może rozmawiać ze swoją przeszłością.

Jeszcze przed powstaniem wielkich osiedli mieszkaniowych w latach 70 i 80, tereny dzisiejszego Ursynowa były mozaiką niewielkich wsi: Kabaty, Pyry, Grabów, Jeziorki, Krasnowola czy Imielin. W ich środku funkcjonowały ośrodki lokalnego życia, pracy i kultury. Niektóre z nich, jak dwór Natolin, do dziś zachwycają. Inne – bardziej skromne, drewniane lub murowane – przetrwały jedynie we wspomnieniach, archiwach lub szczątkowej tkance zabytkowej. Mamy zabytkowy kościół św. Katarzyny, drewniany dwór Karniewskich, Fort VIII Służew czy modernistyczna zabudowa Wyścigów Konnych.

Jednym z takich właśnie obiektów jest obiekt nazywany dworkiem przy ul. Krasnowolskiej – pozornie niepozorny, ale ważny świadek historii, bohater studenckich analiz i punkt wyjścia do rozmowy o krajobrazie kulturowym dzielnicy. – Dwory były kiedyś lokalnymi centrami życia, a ich charakter współtworzył tożsamość okolicznych osad – podkreśla Filas-Zając. – Nawet jeśli dziś zostały jedynie pojedyncze obiekty, to właśnie one pozwalają budować ciągłość miejsca. Podobne obiekty stanowiły kiedyś podstawę tutejszego krajobrazu: miejsca, gdzie krzyżowały się ścieżki mieszkańców, gdzie odbywały się spotkania, żniwa, rodzinne wydarzenia. Dziś, w cieniu nowoczesnych bloków, są jak ciche wyspy pamięci.

To właśnie ten dworek stał się punktem wyjścia dla studentów architektury, którzy pod kierunkiem dr inż. arch. Pauliny Filas-Zając oraz dr hab. inż. arch. Jacka Kwiatkowskiego, prof. SGGW, podjęli próbę odczytania, czym dziedzictwo może być dla współczesnego Ursynowa.

Wystawione prace studentów pokazywały różnorodność podejść: od konserwatorskich rekonstrukcji, przez nowe interpretacje funkcji, aż po odważne, nowoczesne interwencje architektoniczne. Studenci proponowali m.in.: adaptację na bibliotekę miejską, restaurację, elastyczne biura, a nawet przestrzeń wellness, a nowoczesne dobudowy, jak hotelowa bryła odbijałyby w lustrzanej elewacji historyczny dwór. Wszystkie pomysły łączyła jedna idea: zabytek nie musi być muzealnym eksponatem – może być żywą częścią współczesnego Ursynowa.

Jak mówi jedna ze studentek:– Ten dworek nie jest tylko budynkiem. To punkt, od którego można zacząć opowieść o tożsamości całej dzielnicy.

W debacie udział wzięli m.in. przedstawiciele władz dzielnicy, konserwatorzy i eksperci w zakresie ochrony zabytków. Zastępca burmistrza Dzielnicy Ursynów Cezary Holdenmajer, Dyrektor Instytutu Inżynierii Lądowej SGGW prof. dr hab. inż. Eugeniusz Koda, dr hab. inż. arch. Jeremi Królikowski prof. SGGW, Stołeczny Konserwator Zabytków Michał Krasucki oraz Wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Ursynów Paweł Lenarczyk. Dyskutowano o problemach, jakie niesie szybki rozwój miasta: presja inwestycyjna, zmiana funkcji terenów, fragmentaryzacja pamięci.

– Niektórzy chcą patrzeć na Ursynów jako „blokowisko” o niespełna 50-letniej tradycji. Ja jednak zawsze podkreślam, że Ursynów to również najstarsza parafia Św. Katarzyny w Warszawie, Pałac i Park Natoliński, krzyż z Powstania Styczniowego w Alei Kasztanowej czy XVII wieczne Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny Michaela Willmanna z pyrskiej parafii pw. Piotra i Pawła. Ursynów to właśnie zderzenie tych dwóch światów, które się nawzajem przenikają – powiedział ursynowski radny Paweł Lenarczyk (Otwarty Ursynów) podczas seminarium.

A jednak – jak podkreślano – nawet pojedynczy ocalały dwór czy willa może stać się kotwicą lokalnej tożsamości. Wskazywano, że zapomniane budynki mogą pełnić nowe funkcje społeczne, ich renowacja może angażować mieszkańców, a ich obecność uczy szacunku dla ciągłości miejsca. Dziedzictwo Ursynowa to nie tylko monumentalne zabytki, lecz również codzienne historie mieszkańców, których ślady wciąż istnieją w krajobrazie.

Wystawa i debata pokazały, jak ogromną rolę może odegrać praca studentów – ludzi, którzy z jednej strony uczą się fachu, a z drugiej przynoszą świeżą wrażliwość i odwagę. Ich spojrzenie pozwala dostrzec w starych obiektach potencjał, który często umyka praktykom skupionym na codziennych wyzwaniach.

– Ciszę się, że Dzielnica Ursynów wspólnie z pracownikami i studentami SGGW rozpoczyna dekodowanie naszego wspólnego, ursynowskiego dziedzictwa. Liczę na kolejne tego typu ciekawe projekty – powiedział obecny na dyskusji wiceburmistrz Cezary Holdenmajer.

To również dowód, że dziedzictwo staje się tematem, który łączy pokolenia i instytucje: uczelnie, urzędy, mieszkańców i lokalną prasę. „Ursynów. Dziedzictwo w dialogu” to nie tylko wydarzenie. To symbol zmiany: odejścia od postrzegania zabytków jako problemu i otwarcia się na traktowanie ich jako inspiracji.

Jak podkreśla Paulina Filas-Zając: – Pracując przy zabytkach, widzę, że najważniejsze jest nie tylko „jak” je chronimy, ale „po co”. Dziedzictwo jest narzędziem budowania relacji – między mieszkańcami, przestrzenią i historią. Chciałam, aby Ursynów też mógł to zobaczyć. Dziedzictwo nie jest ciężarem. To zaproszenie do rozmowy – i do tego, by zobaczyć miejsce szerzej i głębiej.

Ocalone dwory – nawet te najmniejsze – są jak okna, przez które możemy zajrzeć w przeszłość i lepiej zrozumieć, kim jesteśmy jako lokalna społeczność. Jeśli Ursynów jest dziś nowoczesną, dynamiczną dzielnicą, to właśnie dlatego, że jego historia nie zaczęła się wraz z powstaniem metra czy wielkiej płyty. Zaczęła się dużo wcześniej – w cieniu dworów i innych histor, pól i dróg przecinających dawne osady. A zadaniem współczesnych projektantów i mieszkańców jest to, by ta historia nadal mogła wybrzmiewać.

Organizatorem debaty był Urząd Dzielnicy Ursynów i SGGW, a jednym z patronów był Otwarty Ursynów.

Wróć