Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Ulica Barwna do likwidacji?

16-06-2021 22:06 | Autor: Piotr Celej
Plany zlikwidowania zaledwie 50-metrowej ulicy Barwnej na Ursynowie spotkały się z oporem mieszkańców i przedstawicieli Ratusza. Jest to miejsce historyczne dla dzielnicy, to na tej ulicy stanął pierwszy nowoczesny budynek wielorodzinny na Ursynowie.

Ulicę zlikwidować chcą stołeczni urzędnicy, co spotyka się z oporem na miejscu. Zgodę na likwidację wydała komisja nazewnictwa w Radzie Miasta Warszawy. W obronie krótkiego odcinka dzielnicowi radni Piotr Skubiszewski i Paweł Lenarczyk złożyli interpelację, w internecie protestują też mieszkańcy i miłośnicy Ursynowa.

Historyczna nazwa

Dawniej ul. Barwna sięgała niemal od Doliny Służewieckiej do obecnego Centrum Onkologii. Obecnie pozostało jednak tylko 50-metrów dawnej ulicy, fragment prowadzący w bok od ronda Geografów. Stołeczni urzędnicy z Biura Geodezji i Katastru uznali, że należy go przyporządkować prowadzącej w głąb osiedla ul. Janowskiego. Stoi przy nim zaledwie jeden budynek, oznaczony adresem Barwna 8. Przeciwko temu rozwiązaniu są jednak miłośnicy Ursynowa i jego władze. Chcą by ulica Barwna pozostała.

– Ona stała się legendą, bo w jej miejscu dziś znajdują się park z Kopą Cwila, osiedla i inne ulice. Został tylko jeden budynek nazywany "czerwonakiem", bo długo miał nieotynkowane ściany z cegły – wspomina w mediach wiceburmistrz Bartosz Dominiak.

Duży wpis na swoim blogu ursynow.org popełnił również Maciej Mazur, kronikarz-amator Ursynowa. „Drogie władze, krocząc wyznaczoną ścieżką urzędowej logiki, zgłaszam wniosek racjonalizatorski. Zróbcie porządek z Zielną. Wiecie, taka ulica w Śródmieściu. Też został z niej ogryzek, numeracja nie idzie po kolei i do niczego nie pasuje – wykreślcie ją z mapy, po co komu taka Zielna? Czy tam inna Barwna? Wyrwać korzenie miasta – co to za różnica, czy są w centrum, czy na dawnych peryferiach. Przecież to tylko nazwa, prawda?.” – ironizuje autor. Do wpisu dołącza zdjęcia pokazujące jak błotnistą wówczas ul. Barwną przemierzają architekci Ursynowa w 1975 roku.

Nazwa powróci?

Przewodnicząca komisji nazewnictwa radna Anna Nehrebecka z Platformy Obywatelskiej początkowo bagatelizowała problem, później zapewniła, że nazwa Barwna powróci, jeśli w okolicy pojawi się nowy fragment ulicy. Takie rozwiązanie nie zadowala jednak nikogo. Oznaczałoby ono zmianę dokumentów kilku rodzin, zamieszkujących przy obecnej ulicy, oraz lokalnej biblioteki. Co istotne, biblioteka pod historycznym adresem ma w swoich wnętrzach nieformalne muzeum dzielnicy. Są tu odtworzone repliki dwóch pokojów: Juliana Ursyna Niemcewicza (1758-1841), od którego wzięła się nazwa całej dzielnicy, i PRL-owskiego mieszkania z Ursynowa z charakterystyczną meblościanką w roli głównej. Działa tu także oddział Zbiorów Regionalnych przy Bibliotece Publicznej im. Juliana Ursyna Niemcewicza w Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy, utworzony w 2014 roku. Do głównych zadań tej instytucji należy gromadzenie, opracowywanie i udostępnianie zbiorów dotyczących dzielnicy; działalność edytorska i wydawnicza, digitalizacja archiwaliów; działalność wystawiennicza, tworzenie wirtualnego Muzeum Ursynowa oraz działalność informacyjno- edukacyjna.

Z punktu widzenia stołecznego ratusza sprawa może być błahostką. Protesty mieszkańców i miłośników Ursynowa pokazały jednak, jak ważna jest dla nich identyfikacja z małą ojczyzną. Demokracja powinna rozwijać się w kierunku małych, lokalnych społeczności samorządowych. To one są bowiem wyczulone na detale życia sąsiedzkiego, które też przecież na nas wpływają.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA