Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Tor przeszkód po warszawsku

20-05-2026 20:46 | Autor: Mirosław Miroński
Sezon rowerowy rozpoczął się na dobre. Dla rowerzystów i osób korzystających z innych środków transportu indywidualnego to z pewnością dobra wiadomość. Z drugiej jednak strony, poruszając się po stołecznych drogach rowerowych czy chodnikach, można natknąć się na liczne przeszkody: nieoczekiwane przewężenia, drzewa, słupy i inne bariery.

Te z pozoru niewinne utrudnienia komplikują życie zarówno rowerzystom, jak i pieszym. W wielu miejscach przejazd wózkiem dziecięcym staje się wręcz niemożliwy, bo przestrzeń jest po prostu zbyt wąska.

Czas, by osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy uderzyły się w piersi i wreszcie coś z tym zrobiły. Każdy z mieszkańców stolicy choć raz zetknął się z utrudnieniami na chodniku lub ścieżce rowerowej. Brak podjazdów, drzewa rozpychające korzeniami nawierzchnię oraz inne bariery architektoniczne od lat pozostają zmorą utrudniającą warszawiakom codzienne funkcjonowanie. Tak duże i zasobne miasto powinno być stać na rozwiązania, które realnie poprawią komfort życia mieszkańców.

Poważnym problemem stają się również użytkownicy hulajnóg elektrycznych, którzy nie przestrzegają obowiązujących przepisów i ograniczeń, co prowadzi do coraz częstszych kolizji i niebezpiecznych sytuacji. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na słabą znajomość przepisów wśród korzystających z tego środka transportu, szczególnie ludzi młodych.

Życząc rowerzystom, do których sam należę, szerokiej drogi, mam jednocześnie nadzieję, że przeszkody i utrudnienia będące od dawna utrapieniem miłośników dwóch kółek wreszcie zaczną znikać z naszej przestrzeni publicznej.

Wróć