Od wielu już lat Teatr Dramatyczny w lipcu gra na wszystkich swoich trzech scenach przegląd swojego rocznego repertuaru. Zarówno w lipcu, jak i w sierpniu sztuki można oglądać w Teatrze Polonia oraz w Och-Teatrze. Teatry te w wakacje mają również ofertę specjalną – przedstawienia można zobaczyć nie tylko w ich siedzibach, ale także w plenerze – na pl. Konstytucji, przy Och-Teatrze oraz w Centrum Praskim Koneser. Wstęp na spektakle w plenerze jest wolny. Całe wakacje gra również Teatr Capitol. Do 11 lipca spektakle są wystawiane w Teatrze VI piętro i teatr ten wznawia swą działalność 19 sierpnia. Z kolei do Studia Buffo na spektakl można wybrać się do 13 lipca oraz po wakacyjnej przerwie od 20 sierpnia. Do 27 lipca gra również znajdujący się tuż przy Buffo Garnizon Sztuki. Teatr ten nowy sezon rozpocznie 22 sierpnia.
W dniu 11 lipca na godzinę 19 oraz w dniu 12 lipca na godzinę 16:30 i 19 Garnizon Sztuki zaprasza na spektakl „Gra” w reżyserii Norberta Rakowskiego. Sztuka ta jest adaptacją scenariusza filmowego holenderskiego reżysera Theo van Gogha. Spektakl jest pełnym emocji intelektualnym pojedynkiem dwóch zupełnie odmiennych osobowości. Oto znany ze swego profesjonalizmu dziennikarz specjalizujący się w tematyce politycznej w zastępstwie za swego redakcyjnego kolegę, który właśnie zachorował zostaje wyznaczony do przeprowadzenia wywiadu z młodziutką, bardzo popularną aktorką i celebrytką. Rutynowy zdawałoby się wywiad nieoczekiwanie przeistacza się w swego rodzaju grę pomiędzy doświadczonym dziennikarzem a młodą gwiazdą seriali. Obserwujemy zderzenie dwóch światów: medialnego blichtru i dziennikarskiego profesjonalizmu. Katja i Pierre uciekają się do różnych manipulacji próbując odkryć prawdę o sobie nawzajem. Pierre początkowo zdaje się traktować swoją rozmówczynię z wyższością, podważając wartość jej osiągnięć artystycznych. Szybko jednak przekonuje się, że popełnił błąd podchodząc do swej rozmówczyni bardzo stereotypowo i krzywdząco. Katja okazuje się nad wyraz dojrzałą na swój wiek kobietą, świadomą swej pozycji i swych mocnych stron. „Gra” to opowieść o tym jak mylące mogą być stereotypy, o tym, że często zbyt powierzchownie oceniamy innych ludzi. Spektakl pełen jest zaskakujących zwrotów akcji i od początku do końca trzyma widza w napięciu. Ogromnym atutem sztuki jest doskonała gra duetu znanych aktorów – Julii Wieniawy i Adama Woronowicza. Adam Woronowicz, jak zawsze, mistrzowsko buduje swą sceniczną postać. Julia Wieniawa bynajmniej nie jest tłem dla znanego aktora, ale pełnoprawną partnerką sceniczną, a jej postać co rusz zaskakuje swą błyskotliwością i sprytem. Nie sposób przy tej okazji nie zauważyć, że rola Katji wydaje się wręcz jak skrojona dla Wieniawy.
Na uwagę zasługuje również scenografia autorstwa Marii Jankowskiej. Ekrany, które łączą się w całość, by pokazać fragmenty historii, stanowią ciekawy element wizualny. Dzięki tym ekranom mamy również możliwość z bliska przyjrzeć się emocjom, które malują się na twarzach aktorów, w momentach, gdy podczas spektaklu korzystają oni z małej kamery, która stanowi jeden z rekwizytów przedstawienia.
Z kolei w dniach 18 i 19 lipca o godzinie 19 w Garnizonie Sztuki wystawiany będzie spektakl „Nienasyceni” w reżyserii Anity Sokołowskiej. Niezwykle prowokujący komediodramat rzuca zupełnie nowe światło na kwestie zdrady i wierności w związku. Poznajemy trzy pary małżeńskie z wieloletnim stażem, które spotykają się na wspólną towarzyską kolację. Pozornie niewinna impreza stopniowo przeradza się w spotkanie pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji, które na zawsze zmieni życie bohaterów. Na jaw wychodzą najskrzętniej skrywane tajemnice, bolesne zdarzenia i wspomnienia. Otrzymujemy doskonałe studium relacji małżeńskich i rodzinnych. Autorzy sztuki zwracają uwagę na problem braku umiejętności komunikacji w związkach damsko-męskich, gdy pragnienie miłości często nie idzie w parze z umiejętnością wyrażania swych uczuć i oczekiwań. Na scenie zobaczymy znanych aktorów młodego pokolenia - Magdalenę Lamparską, Vanessę Aleksander, Olgę Bołądź, Macieja Zakościelnego, Piotra Witkowskiego i Jakuba Sasaka.
Och-Teatr w dniach 25, 26 i 27 lipca na godzinę 19 zaprasza na spektakl „Koniec czerwonego człowieka” w reżyserii Krystyny Jandy. Ta poruszająca sztuka, skłania do refleksji nad stanem mentalności post-komunistycznych społeczeństw, również i naszego polskiego społeczeństwa. Dramat oparty jest na zbiorze reportaży noblistki Swietłany Aleksijewicz „Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka”, w którym sportretowana została Rosja w czasach po rozpadzie ZSRR. Sztukę napisał słowacki dramaturg Daniel Majling w 2014 roku po ataku Rosji na Krym i Donbas, a wystawiona została po raz pierwszy w Pradze 3 marca 2022 roku, czyli tydzień po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Spektakl nie jest wierną adaptacją książki, scenariusz zawiera jedynie wybrane wątki ze zbioru Aleksijewicz. W teatrze historia rozpoczyna się w 1989 roku, a ostania scena rozgrywa się w roku 2003.
W sztuce poznajemy rodzinę generała-majora Aleksiejewa. Każdy członek rodziny ma inny stosunek do przeszłości i przyszłości, niektórzy pałają nienawiścią, a inni tęsknią za dawnym wielkim ZSRR i są rozczarowani nową Rosją i tym, co im ta nowa Rosja przynosi. Nienawiść przeplata się z tęsknotą za dawnym wielkim ZSRR, za wspaniałą muzyką, sztuką, baletem, za zwycięstwami sportowymi, za potęgą kraju, którego świat się bał. W rodzinie Aleksiejewa mamy dwóch mocno określonych ideowo mężczyzn. Pierwszy to właśnie główny bohater major-generał Aleksiejew, który w czasie drugiej wojny światowej mordował Niemców, a w czasach powojennych, czyli za komuny, w okrutny sposób mordował swoich współobywateli. Drugi mężczyzna o zupełnie odmiennych poglądach i przeszłości to wujek, który ma za sobą doświadczenie Syberii. Obaj uważają, że racja była po ich stronie, że tak trzeba było się w życiu zachować. Wśród członków rodziny są również przedstawiciele młodego pokolenia, którzy co prawda nie wspominają historii, ale nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Spektakl dowodzi, że Homo sovieticus nie umarł wraz z upadkiem imperium sowieckiego, ale musiał stawić czoła nowej rzeczywistości, gdy wbrew przewidywaniom Marksa po socjalizmie nastąpił kapitalizm. Jeden z bohaterów sztuki mówi, że istnieje przekonanie, że człowiek radziecki nie może być wolny, bo sam nic nie potrafi, gdyż ma doświadczenie całych wieków niewoli oraz braku suwerenności w myśleniu i życiu.
Krystyna Janda zdecydowała się wyreżyserować ten spektakl, gdyż uznała, że w Polsce również mamy podobny problem - wciąż jest wielu ludzi, którzy tęsknią za komunizmem, za PRL-em. „Uznałam, że warto się nad tym zastanowić” – powiedziała reżyserka. W przedstawieniu występują Dorota Nowakowska, Lidia Sadowa, Grażyna Sobocińska, Agnieszka Warchulska, Tomasz Borkowski (dublura Łukasz Garlicki), Stanisław Brejdygant, Aleksander Kaźmierczak, Bartosz Łućko (dublura Szymon Szczęsny) oraz Piotr Łukawski, Krzysztof Ogłoza, Mateusz Rzeźniczak, Przemysław Sadowski i Grzegorz Warchoł.