Alkoholizm to choroba, tyle powiedzieć to nic nie powiedzieć. Z chorobą alkoholową ludzie funkcjonują całe życie. Ze względu na rozległe konsekwencje uzależnienia od alkoholu wiele krajów wprowadza różnego rodzaju ograniczenia w jego sprzedaży.
W Skandynawii nad sprzedażą różnego rodzaju trunków pieczę sprawuje państwo, które wyznaczyło raptem ok. 500 punktów sprzedaży, w których można nabyć napoje wyskokowe. Nie trzeba dodawać, że są one bardzo drogie, tak aby nie każdy mógł je nabyć. Na Litwie, która historycznie jest nam bliska, aby utrudnić dostęp do alkoholu zadziałano wielotorowo. Zakazano sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych oraz porannych, podniesiono podatek akcyzowy, podniesiono wiek dla osób, które chcą nabyć napoje zawierające alkohol oraz zabroniono reklam tychże. W naszym kraju o taką konsekwentną i jednolitą strategię należy zabiegać. Według różnych szacunków w Polsce uzależnionych jest co najmniej 800 tys. obywateli. Zdaniem lekarzy 20% Polaków pije w sposób nazywany przez specjalistów ryzykownym. Jeszcze bardziej zatrważające są dane Eurostatu. Wynika z nich, że liczba zgonów, na sto tysięcy mieszkańców z powodu alkoholu jest bardzo wysoka. Jest to druga, co do wielkości w Unii Europejskiej, jednocześnie przekracza trzykrotną średnią całej wspólnoty.
W obliczu tak zatrważających liczb potrzebne są zdecydowane działania. W Krakowie na podstawie uchwały ograniczającej detaliczną sprzedaż alkoholu obowiązującej od lipca 2023 r., alkoholu nie można kupić w sklepach od północy do 5:30 rano. Zakazem zostało objęte całe miasto, aby uniknąć „migracji” do innych dzielnic w celu ominięcia obowiązującego prawa. Zdecydowane działania władz stolicy Małopolski przyniosły oczekiwany efekt. Liczba interwencji policji związanych ze sprzeczkami, których podłożem jest spożywany alkohol spadła o niemal 70 proc. w porównaniu z lipcem 2022 r. Jednocześnie mieszkańcy apelują do władz o wydłużenie zakazu sprzedaży alkoholu w sklepach przynajmniej do godziny 8:00 rano.
Radni stowarzyszenia Otwarty Ursynów dostrzegają m.in. pozytywy związane z ograniczeniem sprzedaży alkoholu w sklepach w postaci zmniejszonej liczby zgłoszeń związanych z kłótniami, których podłożem jest nietrzeźwość przynajmniej jednego z uczestników. Mniejsze spożycie napojów z procentami niesie za sobą zwiększenie poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców Ursynowa, mniejszą liczbę wypadków w stanie po użyciu alkoholu lub nietrzeźwości. Mniejsza liczba zdarzeń z udziałem uczestników na „podwójnym gazie” to możliwość niesienia pomocy medycznej innym ludziom, odciążenie naszej i tak już zajętej służby zdrowia. Otwarty Ursynów jako stowarzyszenie, które dostrzega zalety ograniczenia sprzedaży alkoholu i wsłuchujące się w głos mieszkańców Ursynowa głosował za uchwałą przewidującą ograniczenie sprzedaży alkoholu w godz. 22.00-6.00, podobnie jak mieszkańcy naszego miasta, którzy od 60 do 80% poparli nocną sprzedaż alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w Warszawie podczas badań społecznych i jednych z największych konsultacji społecznych jakie odbyły się w naszym mieście.
Otwarty Ursynów wsłuchuje się w opinię mieszkańców, którzy jednoznacznie opowiedzieli się za takim zakazem – podkreśla Paweł Nowocień, wiceprzewodniczący stowarzyszenia Otwarty Ursynów i Radny Dzielnicy. Jednocześnie wskazuje, że już dawno powinniśmy być gotowi, aby ograniczyć zarówno społeczne i ekonomiczne oddziaływanie alkoholu na życie mieszkanek i mieszkańców Warszawy. Należy zaznaczyć, że kwestia ekonomiczna ograniczenia sprzedaży alkoholu ma znaczenie. Koszty społeczno-ekonomiczne wywołane przez alkohol wynoszą w naszym kraju rocznie 93 mld zł (dane pochodzą z 2020 roku.). Z kolei wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego od napojów alkoholowych, w tym samym roku nie przekroczyły 13,4 mld zł.
Paweł Lenarczyk, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Ursynów i radny Otwartego Ursynowa mówi, że aby zakaz był skuteczny i szły za nim pozytywne efekty widoczne w sprawie sprzedaży alkoholu, nie może być miejsca na kompromisy i półśrodki w tej sprawie. Jednym ze sposób, aby poprawić bezpieczeństwo jest ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie. Jak pokazują doświadczenia oraz badania z innych miast w Polsce, wprowadzenie nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu w tych miastach w zdecydowanej większości spowodowało poprawę bezpieczeństwa. Mniej jest interwencji policji i straży miejskiej. Jest to o tyle ważne, że obie formacje w Warszawie, które czuwają nad naszym bezpieczeństwem mają od 10 do 20% wakatów. Warto też podkreślić, że zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach nie będzie się wiązał z możliwością zakupu i spożycia alkoholu w lokalach typu bary i restauracje.
Otwarty Ursynów będzie dążył do ograniczenia sprzedaży alkoholu w porze nocnej, aby poprawić zdrowie mieszkańców i bezpieczeństwo w dzielnicy, choć teraz wszyscy czekamy jak zagłosują radni Warszawy. Wierzymy, że wybiorą bezpieczną Warszawę.
Fot. pixabay