Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Sprawiedliwości stało się zadość

06-08-2025 20:32 | Autor: Tadeusz Porębski
W jednym z ostatnich wydań „Passy” opisaliśmy kolejną mocno kontrowersyjną decyzję służewieckiej Komisji Technicznej nadzorującej przebieg gonitw. W gonitwie Derby dla koni arabskich czystej krwi (3000 m) stewardzi zmienili wynik wyścigu, dopatrując się u zwycięskiego konia faulu, którego nie było.

Zdecydowanym faworytem gonitwy był ogier Elnizo dosiadany przez dżokeja Szczepana Mazura. Jednak już kilkaset metrów po starcie wiadomo było, że musi się bać bardzo silnego Largo Winch pod kandydatem dżokejskim Erbolem Zamudinem Uulu. Largo Winch prowadził przez dużą część dystansu i po wyjściu na końcową prostą jako pierwszy rozpoczął finisz. Elnizo próbował go „przestrzelić”, ale Largo nie ustępował. Na ostatnich 150-200 metrach przed celownikiem konie zbliżyły się do siebie, jednak nawet przez moment nie doszło do bezpośredniego kontaktu. Widać to wyraźnie z kamery umieszczonej za celownikiem. Largo Winch wygrał o ponad jedną długość. Po około 30 minutach KT wydała orzeczenie – zwycięzcą gonitwy jest Elnizo, natomiast Largo Winch zostaje przesunięty z pierwszego na drugie miejsce. Erbol został ukarany dwumiesięczną dyskwalifikacją.

Kolejna kontrowersyjna decyzja KT wywołała oburzenie większości wyścigowego środowiska. Kamila Urbańczyk i Tomasz Mikołajczyk, właściciele ogiera Largo Winch, odwołali się od krzywdzącej decyzji. Na posiedzeniu w dniu 31 lipca br. Komisja Odwoławcza w składzie Iwona Chojnowska (przewodnicząca), Konrad Politowicz, Kamila Maryniak, Jarosław Koch i Andrzej Stasiowski „postanowiła zmienić zaskarżone orzeczenie Komisji Technicznej nr 93 z dnia 27 lipca 2025 r. w ten sposób, że przedmiotowe odwołanie uwzględnić i przywrócić wynik zgodny z rzeczywistą kolejnością minięcia celownika przez konie w gonitwie nr 5 z dnia 27 lipca 2025 roku: miejsce I – Largo Winch, miejsce II – Elnizo”. Decyzja została podjęta jednogłośnie. Jest to akt sprawiedliwości, bowiem Komisja Techniczna ewidentnie skrzywdziła Largo Winch, dosiadającego ogiera jeźdźca, jak również właścicieli konia. Skrzywdzili przy okazji nieznaną ilość graczy, którzy wytypowali wygraną Largo Winch. O szkodzie na wizerunku Służewca nie wspomnimy.

W tym sezonie KT działa w składzie: Katarzyna Błesznowska – Korniłowicz, Maria Falzmann, Agnieszka Kupczak, Aleksandra Litwiniak, Jacek Łojek i Magdalena Szabla. Poza pierwszą, wszyscy członkowie komisji wywodzą się ze środowiska wyścigowego i są powiązani wzajemnymi znajomościami oraz osobistymi kontaktami. Np. Szabla, służewiecka amazonka, związana była osobistą relacją z trenerem, który trenował konie należące do ojca prawniczki Litwiniak (klacz Mon Cheri). Obie panie dobrze się znają i dzisiaj zasiadają w KT. Maria Falzmann aktualnie jest właścicielką kilku koni trenowanych przez Kazimierza Rogowskiego. Jedynie Błesznowska – Korniłowicz jest osobą spoza wyścigowego kręgu. Pracuje dla Akademii Sztuk Pięknych. Czas najwyższy, by Paweł Gocłowski, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który powołuje członków do komisji, położył kres radosnej twórczości pań Litwiniak, Kupczak, Szabli i pana Łojka. Taka granda nie może się więcej powtórzyć, bo następnym razem kilkunastu bądź kilkudziesięciu graczy zachowa „przegrane” bilety, zaskarży PKWK do sądu o utratę korzyści, wygra i PKWK będzie musiał wypłacić ludziom poważne zadośćuczynienie.

Prezes Gocłowski powinien wreszcie pokazać, że jest urzędnikiem mianowanym na stanowisko przez ministra, a nie malowanym prezesem wprawionym w dekorowaniu zwycięskich koni. Na padoku musi odbyć się po raz drugi uroczysta dekoracja zwycięzcy Derby, ogiera Largo Winch i wręczenie właścicielom konia derbowych nagród, które właściciele Elnizo powinni zwrócić. Najlepiej, by uroczystość zaplanowano na Dzień Arabski w dniu 24 sierpnia. Largo Winch okazał się lepszy od rywala, wygrał z nim wyraźnie nie dając mu ani przez moment dojść do łba.

Foto: Marta Flatow/Tor Służewiec

Wróć