Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Służewiec wspiera rozwój lokalnych torów

26-01-2022 20:48 | Autor: Tadeusz Porębski
Kolejny sezon na Służewcu został okrojony przez organizatora gonitw, którym jest państwowa spółka Totalizator Sportowy. W sezonie 2022 na służewieckim hipodromie zostanie zorganizowanych tylko 46 dni wyścigowych, o 5 mniej niż w roku ubiegłym.

Środowisko wyścigowe na służewieckim torze nie jest zadowolone z rokrocznego zmniejszania przez organizatora liczby dni wyścigowych, a zarazem gonitw. Musi jednak pogodzić się z taką tendencją, ponieważ w umowie dzierżawy torów z 2008 r. jasno określono minimalną liczbę dni na 46 i w tym roku TS wykorzystał ten zapis. Bezsilny był również Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który do 20 stycznia zatwierdza plany gonitw opracowywane i przedstawiane mu przez organizatora. Panuje opinia, że mniejsza liczba dni wyścigowych to kalkulacja stricte ekonomiczna. Organizacja dnia wyścigowego na Służewcu jest bowiem o wiele droższa niż na wrocławskich Partynicach, czy na hipodromie w Sopocie. Przerzucono więc zdjęte z planu Służewca kilka dni wyścigowych na lokalne tory i tym sposobem Sopot ma zorganizować w tym roku aż 9 dni wyścigowych; konie będą ścigać się w lipcowe i sierpniowe środy. Próba skontaktowania się z prezeską sopockiego hipodromu Kają Koczurowską – Wawrzkiewicz, by uzyskać dla „Passy oficjalne potwierdzenie oraz komentarz, spełzła na niczym.

Inauguracja sezonu wyścigowego 2022 na Służewcu odbędzie się w niedzielę 24 kwietnia, natomiast ostatnia gonitwa rozegrana zostanie również w niedzielę 13 listopada. Po Gali Derby w dniu 3 lipca wyścigi zostaną przeniesione na trzy tygodnie do Sopotu. Wiele najważniejszych gonitw kategorii A i B w pierwszej części sezonu (m.in. Rulera, Wiosenna, Widzowa, Jaroszówki, Golejewka, Soliny, Iwna) będzie rozgrywanych na Służewcu w soboty. Natomiast wyścigowe soboty przed galami Derby oraz Wielka Warszawska (25 września) zostały w tym roku zniesione. Organizator gonitw zapewnia, że zmiany w planie gonitw nie odbiją się negatywnie na wyścigach, ponieważ próby dzielności koni będą kontynuowane w dotychczasowym wymiarze, tyle że w większej niż dotychczas liczbie na torach lokalnych. Jest to logiczna i słuszna argumentacja, bowiem wyścigowy suweren, jakim jest Służewiec, powinien wspierać tory lokalne, by mogły się one rozwijać.

Organizator gonitw zapowiada wzrost puli nagród. I rzeczywiście, w ubiegłym sezonie pule w gonitwach grupowych wyniosły przeciętnie 17 tys. 700 złotych, w tym przekroczą zaś poziom 20 tysięcy. Pula nagród w gonitwie Derby wzrośnie do nienotowanej dotychczas wysokości – 300 tys. zł, dzięki dodatkowym 72.500 zł wyłożonym przez partnera sezonu Westminster Unternehmensgruppe. O jeszcze wyższą stawkę, czyli o 306.250 zł, będą walczyć konie w gonitwie Wielka Warszawska. Łącznie na trzech torach Służewiec – Wrocław Partynice – Sopot łączna pula ma osiągnąć wysokość ponad 12 milionów zł, nie licząc środków na nagrody przeznaczanych przez AKF (konie arabskie) oraz Westminster Unternehmensgruppe. Kiedy doliczy się 1,5 mln zł z tytułu nagród dodatkowych, fundowanych przez PKWK i kolejne 1,5 dla folblutów polskiej hodowli debiutujących na torze, o które walczy w ministerstwie rolnictwa prezes Tomasz Chalimoniuk, globalna pula na sezon 2022 może wynieść około 14,5 mln zł.

To dużo, ale zarazem mało, ponieważ mamy do czynienia nie tylko z galopującymi końmi, ale także z galopującą inflacją. Jednak stara zasada powiada, że lepiej mieć 50 proc. czegoś, niż 100 proc. niczego, a ta ostatnia wartość groziła polskim wyścigom konnym przed 2008 rokiem, kiedy to Totalizator Sportowy przejął upadający i bankrutujący Służewiec w 30-letnią dzierżawę, podając mu tym samym pomocną dłoń. W PKWK opracowano na sezon 2022 katalog nagród dodatkowych dla właścicieli i hodowców koni pełnej krwi angielskiej, czystej krwi arabów, półkrewków oraz kłusaków. Dla dwulatków pełnej krwi będzie to 40 proc. od nagrody wygranej w gonitwie, dla trzylatków (rocznik derbowy) 25 proc. i dla starszych 15 proc. Podobny wymiar mają dodatkowe nagrody dla arabów: konie trzyletnie otrzymają bonus w wysokości 40 proc., czteroletnie (rocznik derbowy) 25 proc., a starsze 15 proc.

Na Służewcu coraz popularniejsze staje się tworzenie tzw. syndykatów, które skupiają w swoich szeregach pasjonatów koni wyścigowych, osoby będące jednocześnie współwłaścicielami tych wspaniałych i dzielnych zwierząt. Jeden koń może mieć nawet kilku właścicieli, dzięki czemu comiesięczna opłata za utrzymanie i trening konia, wynosząca dzisiaj 2 tysiące złotych, rozkłada się na poszczególnych członków syndykatu, zgodnie z posiadanymi udziałami. Można należeć do konia nawet na 5 proc., co oznacza wydatek 100 zł miesięcznie, a za te w sumie niewielkie pieniądze można stać się współwłaścicielem pięknego wyścigowego rumaka i z nazwiska figurować w programie gonitw. A jeśli trafi się na konia wybitnego, co jest możliwe, ponieważ genetyka jest nieprzewidywalna, można na takiej inwestycji nieźle zarobić.

Członkostwo w końskim syndykacie powinno być kuszące dla kobiet i mężczyzn w średnim wieku, średniozamożnych, żądnych adrenaliny oraz integracji. Wizyta u swojego konia w stajni, oglądanie go podczas prób selekcyjnych w gonitwach i spotkania z pozostałymi członkami syndykatu, może kojąco działać na psychikę i być czynnikiem eliminującym codzienny stres. Można też poznać bardzo ciekawych ludzi. Syndykat „Folblut dla Każdego, działający przy stajni trenera Emila Zahariewa, liczy 10 osób. Są wśród nich finansista, portugalski biznesmen, trener koni wyścigowych, pilot, założyciel związku gry w polo w Polsce, testerka leków farmaceutycznych przed dopuszczeniem ich do obrotu w naszym kraju, emeryt oraz studentka.

Członkowie syndykatu „Folblut dla Każdego”zaproponowali autorowi niniejszej publikacji wykupienie udziałów w trzech rocznych folblutach zakupionych jesienią we Francji, które zaraz po letniej przerwie zadebiutują na Służewcu w gonitwach dla koni dwuletnich. Propozycja została przyjęta. Nazwy zakupywanych koni są wybierane w plebiscycie organizowanym wewnątrz syndykatu i przesyłane do wiadomości PKWK. Udział w utrzymaniu i trenowaniu klaczek Gangs N`Roses (po ogierze Iffraaj), Rabiosa (po Lawman) oraz ogierka Trijumf (po National Defense) wyniesie miesięcznie tylko około 300 zł, a ile radości i zabawy. Dla chętnych drzwi do służewieckich stajni stoją otworem.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA