Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

SAFE zapewni bezpieczeństwo dla Polski na pokolenia

25-02-2026 21:53 | Autor: Poseł Michał Szczerba
Ale ten fundusz to też impuls rozwoju dl polskiego przemysłu obronnego. Przez lata byliśmy kupcem. Będziemy producentem i partnerem dla sojuszników.

Właśnie wróciłem z Kijowa. Rosyjska pełnoskalowa wojna trwa już cztery lata. Nic nie wskazuje na to, że się skończy. Narastające zagrożenia i presja geopolityczna potwierdzają, że obrona nie może być już wyłącznie sprawą narodową. Staje się współodpowiedzialnością UE. Dlatego powstał SAFE – fundusz gwarantowany przez budżet UE, który może stać się zródłem finansowania szybkiego wzmocnienia polskiej armii.

Mówimy o ponad 180 miliardach zł netto bezpośrednio na uzbrojenie i modernizację potrzeb Wojska Polskiego. Zakupy te będą zwolnione z VAT. Da to oszczędności dla MON około 42 miliardów zł. Polska część z SAFE to kwota większa niż cały roczny budżet obronny niektórych dużych państw UE, np. Hiszpanii.

Co istotne, SAFE to rozwiązanie zaproponowane przez Polskę podczas naszej prezydencji. Projekty zostały przygotowane przez Wojsko Polskie w oparciu o potrzeby z Programu rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039. Priorytety są jasne: sprzęt pancerny, obrona powietrzna, Tarcza Wschód, amunicja, uzupełnienie luk w lotnictwie, zdolności tankowania w powietrzu oraz inne kluczowe kompetencje.

Jako poseł do PE zabiegałem o to, by mechanizm ten realnie wzmacniał wschodnią flankę i dawał pierwszeństwo produkcji w krajach najbardziej narażonych na zagrożenia, w tym w Polsce.

SAFE wyróżnia się na tle wcześniejszych mechanizmów kilkoma kluczowymi elementami. Po pierwsze: czas. 10 lat karencji w spłacie kapitału i aż 45 lat na jego zwrot (2036–2071). To oznacza mniejsze obciążenie budżetu w najbliższych latach, dokładnie wtedy, gdy musimy najszybciej podnieść zdolności obronne. Daje to stabilność planowania.

Po drugie: koszt. Oprocentowanie na poziomie około 3% sprawia, że według Ministerstwa Finansów SAFE jest tańszy od finansowania krajowego lub z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Spłata zobowiązań odbywać się będzie ze środków budżetu państwa. To realnie dodatkowe pieniądze.

Jest jeszcze trzeci, fundamentalny aspekt: polski przemysł zbrojeniowy. Ponad 80% zamówień ma trafić do firm produkujących na terytorium Polski. To tysiące miejsc pracy, miliardy złotych na innowacje, inwestycje i rozwój technologii. Dotychczas udział krajowego przemysłu w wydatkach obronnych był znacząco niższy. SAFE odwraca tę logikę - interesem nadrzędnym Rzeczypospolitej jest budowa własnych kompetencji produkcyjnych i technologicznych.

Instrument nie zastępuje realizowanych kontraktów z USA czy Korei. Zakupy będą prowadzone. W ostatnich miesiącach podpisano największy w historii kontrakt z USA na śmigłowce Apache oraz kolejne umowy w ramach programu „Wisła”.

Bezpieczeństwo kosztuje. Ale brak bezpieczeństwa kosztuje znacznie więcej. SAFE daje Polsce historyczną możliwość: jednocześnie wzmocnić armię, rozwinąć nasz przemysł i zrobić to taniej dzięki wspólnej sile i gwarancjom Unii Europejskiej. To szansa, której nie można zaprzepaścić.

Wróć