Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Refleksje z wakacyjnych podróży – Mysłakowice

19-11-2025 22:14 | Autor: Dr hab. Lech Królikowski
Pomiędzy pasmem Karkonoszy, a Jelenią Górą położona jest niewielka miejscowość (ok. 5 tys. mieszkańców) Mysłakowice, która „za Niemca” nosiła nazwę Erdmannsdorf und Zillerhal. Położona obok drogi z Jeleniej Góry do Karpacza, bywa mijana bez zatrzymania przez rzesze turystów. Szkoda, bo miejscowość jest nadzwyczaj istotna w dziejach Kotliny Jeleniogórskiej.

Jej znaczenie wzrosło niepomiernie po przyłączeniu Śląska do Prus przez Fryderyka Wielkiego. Wynikało to, m.in. z faktu, że ziemie państwa brandenbursko-pruskiego, którymi władał Fryderyk Wielki, to - w większości - monotonne nadbałtyckie niziny. Włączone do tego państwa podnóże Karkonoszy, było czymś niezwykłym ze względu na krajobrazy, toteż stało się ulubionym miejscem pruskich królów i cesarzy oraz pruskiej arystokracji.

Na terenie średniowiecznej wsi Erdmannsdorf w XVIII w. wzniesiony został dwór. Tę posiadłość nabył w 1818 r. pruski marszałek August von Gneisenau (pruski bohater wojen napoleońskich), który rozbudował rezydencję, tworząc dwukondygnacyjny pałac. Następnym właścicielem (od 1832 r.) był pruski monarcha Fryderyk Wilhelm III (1770-1840), na którego zlecenie dokonano kolejnej przebudowy oraz urządzono rozległy (13 ha) park w stylu angielskim. Prace kontynuował Fryderyk Wilhelm IV (1795-1861) oraz jego następcy do 1909 r., kiedy pałac przeszedł w ręce prywatne (do 1945 r.). W okresie II wojny światowej Urząd Konserwatorski z Berlina urządził w pałacu skład zbiorów i dokumentacji. Cesarski pałac w Mysłakowicach przetrwał szczęśliwie II wojnę światową. Po jej zakończeniu, najpierw mieściła się w nim jakaś placówka sowieckich służb specjalnych, a od 1953 r. (aż do 2025 r.) – szkoła. Obecnie (jesień 2025) pałac wystawiony jest na sprzedaż.

W pałacu gościli, m.in. król Niderlandów – Fryderyk, król Bawarii – Ludwik. Posiadłość odwiedzali chętnie także - spowinowaceni z Hohenzollernami - członkowie carskiej rodziny Romanowów. Bywał car Mikołaj I – zięć króla Prus; jego żona – Aleksandra Fiodorowna, córka króla Wilhelma III; wielka księżna Olga, córka Mikołaja I; wielki książę Aleksander – późniejszy car Aleksander II oraz jego przyszła żona – księżniczka Maria Heska.

W sąsiedztwie królewskiego pałacu powstał (wg. Proj. K.F. Schinkla) kościół, przed wejściem którego umieszczone są kolumny (wspierające daszek nad wejściem), pochodzące z wykopalisk w Pompejach, a podarowane przez króla Neapolu.

Władający Austrią cesarz Józef II (1765-1790) zadekretował politykę tolerancji religijnej, chociaż wiara katolicka była mu najbliższa. Jego następcy nie kontynuowali tej polityki i znajdowali rożne powody do prześladowania protestantów. Bodajże najsłynniejszym wydarzeniem, w latach trzydziestych XIX w., było wygnanie z tyrolskiej doliny Zillertal, zamieszkałych tam protestantów. Przyjął ich w swoim państwie pruski król Fryderyk Wilhelm III, oferując możliwość osiedlenia się Tyrolczyków w pobliżu swojej rezydencji w Mysłakowicach, przeznaczając na ten cel część swoich dóbr. Grupa ta, licząca 416 osób, w 1837 r. opuściła Tyrol i w ciągu 21 dni przebyła pieszo ok. 700 km, docierając do podnóża Karkonoszy. W krótkim czasie Tyrolczycy zbudowali 67 domów, wyróżniających się architekturą i konstrukcją (funkcja mieszkaniowa i gospodarcza pod jednym dachem). Do naszych dni zachowało się 56 domów, z których 16 wpisanych do rejestru zabytków. 18 września 1998 r. w Mysłakowicach otwarto „Dom Tyrolski” z muzeum i restauracją. Schemat funkcjonalny tyrolskich domów znalazł licznych naśladowców w okolicy, toteż domy takie można spotkać w bliższej i dalszej okolicy Mysłakowic. Obecni mieszkańcy Mysłakowic nawiązują i chlubią się tyrolską tradycją. Moim zdaniem, tyrolski epizod w dziejach tej okolicy jest bardzo interesujący, toteż wart jest tego, aby jadąc do Karpacza zatrzymać się w Mysłakowicach, tym bardziej, że funkcjonuje tam tyrolska gospoda.

W związku z faktem istnienia w Mysłakowicach królewskiej rezydencji, w okolicy (w XIX w.) powstało wiele wspaniałych siedzib osób należących do najwyższych sfer pruskiej monarchii. Obecnie tę okolicę określa się mianem „Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej”. Pałac królewski w Mysłakowicach, w którym przez pół wieku mieści się szkoła, jest w okolicy obiektem najskromniejszym i chyba najmniej znanym, chociaż cennym, jako świadek historii tej części Europy.

Ważnym elementem Mysłakowic były powstałe około 1842 r. Zakłady Lniarskie, noszące w latach PRL nazwę: „Orzeł”. Inwestycja powstawała przez wiele lat, w ciągu których rozbudowywano i doposażano zakład w nowe pomieszczenia, urządzenia i maszyny. W 1886 r. w zakładach lniarskich w Mysłakowicach pracowało łącznie 1144 pracowników. Zakłady przetrwały II wojnę światową i okres Polski Ludowej (w 1968 r. – 2700 pracowników). Popadły w ruinę i przestały istnieć w dobie zmian ustrojowych na przełomie lat 80. I 90. XX w. Powstały wówczas piękne plany zagospodarowania budynków fabrycznych – skończyło się jak zwykle – niczym. Resztki zabudowy grożą zawaleniem. Smutny koniec wspaniałego zabytku historii przemysłu!

Wróć