– Potańcówki stały się już naszą ursynowską tradycją. Przedłużmy lato w gronie rodziny, przyjaciół i sąsiadów w rytm utworów prawdziwej, warszawskiej kapeli podwórkowej. Zapraszamy wszystkich, niezależnie od wieku, do wspólnej zabawy – zachęcał Robert Kempa, burmistrz Ursynowa.
Przyznać trzeba, że tym razem organizatorzy wyjątkowo zadbali o oprawę imprezy. Parkiet był chyba większy niż zazwyczaj, scena zaskakująco wręcz duża jak na potańcówkę, a do tego nad głowami uczestników, pomiędzy drzewami, rozciągnięto klimatyczne girlandy, które fantastycznie rozświetlały parkiet. Wszystko razem tworzyło niesamowity nastrój.
Tym razem o taneczne rytmy zadbał zespół Nicponie. Jest to kapela, która została założona przez muzyków w trakcie pandemii. Skład wykonuje stołeczne szlagiery, ale też melodie, które są powszechnie znane i lubiane. Nicponie brali udział w Festiwalu Grzesiuka w Warszawie, Uliczce Tradycji w Radomiu, a nawet zdobyli wyróżnienie na Festiwalu Kapel Podwórkowych w Piotrkowie Trybunalskim. Na potańcówce sprawdzili się doskonale, porywając tłumy tancerzy do wspólnej zabawy.
Ursynowskie Potańcówki to również konkursy z nagrodami, zabawy dla dużych i małych, animacje, ogromny dmuchaniec dla dzieci, miejsce z leżakami dla odpoczynku oraz strefa gastronomiczna. Była też możliwość skorzystania z przyspieszonego kursu tańca, który jest corocznym elementem potańcówek.
Piąta potańcówka okazała się strzałem w dziesiątkę. Kolejne ursynowskie zabawy na dechach dopiero za rok.