Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Pierwszy Romanow na polskim tronie

30-09-2021 14:59 | Autor: Lech Królikowski
Aleksander I Pawłowicz (1777 – 1825), cesarzem Rosji został w wieku 23 lat. Był to dobrze wykształcony i inteligentny młody człowiek, ulubiony wnuk Katarzyny Wielkiej.

Katarzyna II – zarówno z Aleksandrem, jak też z młodszym o półtora roku Konstantym wiązała wielkie nadzieje. Profesor Władysław Serczyk – w monografii Katarzyny Wielkiej – napisał m. in.: „Katarzyna nałożyła na ich barki (jej faworytów, braci Zubowów – przyp. LK) obowiązek osadzenia na tronie nie jej syna, Pawła, lecz ukochanego wnuka Aleksandra”. Paweł przechytrzył plany matki w 1796 r., ale padł ofiarą zamachu 23 marca 1801. Uważa się powszechnie, że Pawła I udusił kapitan Jakow Skariatin na polecenie Płatona i Nikołaja Zubowów – kochanków Katarzyny. Istnieje także powszechne przekonanie, że o planowanym zamachu na ojca wiedział jego syn Aleksander, który objął po nim tron. Aleksander przyjaźnił się z ks. Adamem Czartoryskim (1770-1861), którego uczynił ministrem spraw zagranicznych Rosji (1804-1806). Po klęsce sojuszniczych wojsk, którymi dowodził Aleksander pod Austerlitz (1805) – dowodzenie wojskami zostawił profesjonalistom. Jednym z nich był feldmarszałek Michaił Kutuzow (745-1813).

Car Aleksander I – od początku swego panowania – zagarniał sąsiadujące z Rosją kraje: w 1801 r. – Gruzję, a nieco później Dagestan i północny Azerbejdżan; w 1808 - Finlandię i wyspy Alandzkie na Bałtyku, a w 1812 – wschodnią Mołdawię, nazwaną przez Rosjan Besarabią. W wyniku jego starań Rosja przejęła część ziem polskich wcześniej należących do Prus i Austrii, z których utworzone zostało Królestwo Polskie (1815 r.). Było ono przez prawie 10 lat jego „ulubionym dzieckiem”. Królestwo Polskie powstało w trakcie obrad Kongresu Wiedeńskiego. Utworzone zostało na mocy podpisanego 3 maja 1815 traktatu rosyjsko-prusko-austriackiego, w którym umawiające się strony dokonały podziału ziem Księstwa Warszawskiego. W traktacie ustalono m. in. (art. V): ziemie Księstwa Warszawskiego pozostające pod kontrolą rosyjską zostają połączone z Rosją „nieodzownie przez swoją konstytucję i oddane na wieczne czasy w ręce Najjaśniejszego Cesarza Wszechrosji”. Traktat ten włączony został do aktu końcowego postanowień Kongresu Wiedeńskiego z 9 czerwca 1815. W wyniku utworzenia Królestwa Polskiego pod egidą Rosji terytorium Imperium Rosyjskiego powiększyło się o 127 tys. km kw. w stosunku do podziału ustanowionego w 1795 roku (III rozbiór), przesunęło się także na zachód o ok. 400 km, stając się rodzajem przyczółka do ewentualnych militarnych operacji Rosji na Zachodzie. Strategiczne położenie Królestwa było dla Rosji bodajże największą jego wartością.

Cesarz Aleksander I wydawał się zręcznym dyplomatą, ale jego głównym atutem w grze dyplomatycznej były siły zbrojne Rosji. „Ogromna armia, licząca czterysta tysięcy żołnierzy, była gigantycznym obciążeniem dla gospodarki, lecz Aleksander, zamiast ją zredukować, zaczął werbować bardziej kompetentnych oficerów z różnych krajów europejskich. Usiłując uczynić wojsko instytucją samowystarczalną finansowo, wprowadził wymyślony przez generała Arakczejewa plan, według którego poszczególne jednostki otrzymywały obszary ziemi i miały na nich zakładać „wojskowe kolonie”, żywiąc się wytworzonymi produktami i sprzedając ich nadwyżki na wolnym rynku. Żołnierze traktowali jednak te kolonie jak obozy karne i przedsięwzięcie skończyło się fiaskiem”.

Według przyjętych w Wiedniu założeń, Królestwo Polskie miało być monarchią konstytucyjną, połączoną unią personalną z Cesarstwem Rosyjskim. Każdy kolejny cesarz Rosji „automatycznie” zostawał królem Polski. Jego władza w Królestwie Polskim miała zostać określona w konstytucji. Pierwszą ustawę zasadniczą przygotowano w zespole kilku osób, w którym osobą wiodącą był ks. Adam Jerzy Czartoryski. Konstytucję podpisał Aleksander w Warszawie – 27 listopada 1815 roku. Ogłoszona została oficjalnie w dniu urodzin monarchy, tj. 24 grudnia 1815. Formuła „konstytucyjnego” Królestwa Polskiego„… połączonego z Rosją osobą monarchy, występującego równocześnie w roli samowładnego cara i konstytucyjnego króla, (…) w praktyce była nie do pogodzenia”. Aleksander miał powiedzieć pruskiemu generałowi von Borstellowi: „Polska jest mi nieodzownie potrzebna do ucywilizowania mojego imperium”.

Przywrócenie królestwa w 1815 r. uważane było przez wielu Polaków za zasadniczy zwrot w dziejach Polski, toteż Aleksander I miał wielkie poważanie, a rok przywrócenia – znaczenie symboliczne, o czym, m. in. świadczy napis na frontonie Pałacu Błękitnego (Zamoyskich) w Warszawie.

Do kompetencji monarchy należały: polityka zagraniczna, wyłączna inicjatywa ustawodawcza, zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi, mianowanie wyższych urzędników, a także prawo weta wobec uchwał Sejmu. Niemcewicz – wówczas sekretarz Senatu, napisał m. in.: „… to wszystko, co w Polsce porobił, zdarły mu maskę, okazały że szalbierska polityka wzięła sobie za hasło: „Niech samowładztwo nazywa się wolnością””.

W Królestwie Polskim cesarza-króla zastępował namiestnik. W miarę upływu czasu nastawienie Aleksandra I do Polski i Polaków stawało się jednak coraz bardziej obojętne, a nawet niechętne. Powoli, ale systematycznie wzmagał się w Królestwie ucisk i jawne odchodzenie od zapisów konstytucji, szczególnie po objęciu tronu przez Mikołaja I. Na wiosnę 1825 r. Aleksander rozkazał dopisać do polskiej konstytucji artykuł znoszący jawność obrad Sejmu. Przyjęto to w Warszawie jako fakt dokonany i nieodwracalny. Pod koniec panowania Aleksandra można zaobserwować już wyraźny bunt rosyjskich elit przeciw jego polityce w kwestii polskiej, co w jakiejś mierze mogło wpłynąć na postępowanie imperatora. Na nastroje w Rosji wpływ miał także fatalny stan rosyjskiej gospodarki oraz to, że imperator bardziej zajmował się zagranicą niż własnym krajem Car „martwi się, że zagrożeniem Anglii i Stanów Zjednoczonych Ameryki, swobód jaśniejących w Kolumbii i Meksyku przytłumić nie może. W liczbie bagnetów pokłada całą potęgę, liczby tej nie przestaje powiększać”.

Żoną Aleksandra była Ludwika Maria Augusta Badeńska (1779-1826) – po przejściu na prawosławie – Elżbieta Aleksiejewna, poślubiona 28 września 1793 roku. Oboje mieli pozamałżeńskie związki, które były przez nich akceptowane. Aleksander przez 15 lat romansował z Marią Czetwertyńską, żoną księcia Dmitrija Naryszkina, z którą miał kilkoro dzieci. Elżbieta związała się natomiast z przyjacielem Aleksandra – ks. Adamem Jerzym Czartoryskim, z którym miała córkę (zmarła w niemowlęcym wieku). Aleksander, szczególnie po zwycięstwie nad Napoleonem, miał niebywałe powodzenie u kobiet, co odnotowano m. in. w licznych relacjach z kongresu w Wiedniu 1814/1815. Cesarz Aleksander I nie miał „legalnych” męskich potomków, w związku z czym sukcesja tronu – z mocy prawa – przechodziła na młodszego brata – Konstantego.

Cesarz Rosji i król Polski Aleksander I zmarł 1 grudnia 1825 r. w wieku 48 lat w Taganrogu, mieście portowym nad Morzem Azowskim, w bardzo niejasnych okolicznościach. Wiadomość o śmierci monarchy dotarła do w. ks. Konstantego w Warszawie 7 grudnia, ale ten zabronił ogłaszania zarówno informacji o śmierci, a następnie o proklamowaniu Mikołaja carem. „Dekrety namiestnika Zajączka aż do końca grudnia ogłaszano w imieniu „Najjaśniejszego Aleksandra I Cesarza Wszechrosji, króla polskiego etc., etc.””.

Aleksander I odwiedzał Warszawę prawie każdego roku. Nieustanne podróżowanie było jedną z najbardziej charakterystycznych cech tego władcy. Pierwszy raz (najprawdopodobniej) odwiedził Polskę na zaproszenie Adama Czartoryskiego jesienią 1805 r., „w drodze” pod Austerlitz. Wówczas, wspólnie z pruskim królem Fryderykiem Wilhelmem III, uczestniczył w przyjęciu wydanym w Puławach przez Adama Czartoryskiego.

Najbardziej celebrowany wjazd cesarza-króla Aleksandra do Warszawy miał miejsce 12 listopada 1815 r. po utworzeniu Królestwa Polskiego. Na powitanie monarchy na Placu Trzech Krzyży zbudowano (a raczej powtórzono istniejący w tym miejscu w 1809 r.) łuk tryumfalny (tymczasowy). Zakładano, że później stanie obiekt stały, na którego budowę zaczęto zbierać fundusze. Autorem projektu był Jakub Kubicki. Fragmenty budowli zachowały się do dnia dzisiejszego na dziedzińcu stojącego przy placu Instytutu Głuchoniemych.

Tradycja głosi, że Aleksander I uznał, iż Warszawie bardziej niż łuk tryumfalny na jego cześć, potrzebny jest inny obiekt, np. kościół, którego w tej okolicy nie było. W krótkim czasie na placu wzniesiono świątynię, którą upamiętniono cara, wybierając Świętego Aleksandra za jej patrona.

Hołdem dla Aleksandra był jego symboliczny pogrzeb, zorganizowany przez Konstantego w Warszawie 7 kwietnia 1826 roku. W żałobnym pochodzie, który przeszedł ulicami stolicy uczestniczyło ok. 3 tys. oficjeli oraz tłumy mieszkańców. Tego dnia nabożeństwa żałobne odprawione zostały w świątyniach wszystkich wyznań w Królestwie Polskim. Pomysłodawcą uroczystości – jak twierdzi Niemcewicz – był „Staś Grabowski” – syn Stanisława Augusta Poniatowskiego. Koszt uroczystości wyniósł (podobno) 280 tys. florenów.

Z myślą o funkcjonowaniu i rozwoju Królestwa cesarz-król Aleksander I wydał 19 listopada 1816 r. dekret o powołaniu uniwersytetu w Warszawie. Powstał on ma wniosek i staraniem polskich działaczy, m.in. Stanisława Kostki Potockiego i Stanisława Staszica, ale Aleksander wiedział, że bez wyższej uczelni (uniwersytet Jagielloński był wówczas poza granicami Królestwa) państwo nie może poprawnie funkcjonować. Również z pragmatycznych względów Aleksander powołał do życia – także w 1816 r. – Instytut Agronomiczny na Marymoncie, a w 1817 r. – „rządowe stado koni” w Janowie Podlaskim, co było niezbędne, aby odbudować pogłowie koni, przetrzebione w okresie wojen napoleońskich.

Julian Ursyn Niemcewicz – świadek wydarzeń politycznych w czasach Królestwa Polskiego – rządy Aleksandra podsumował następująco: „Nie można atoli Aleksandra złym panem nazwać i owszem, chciał on najlepiej, ale mając krzywy rozsądek, fałszywe wszystkiego pojęcia, źle rządził i wszystko w największym zostawił zamieszaniu”.

UWAGA. Powyższy tekst to wybrane fragmenty książki L. Królikowskiego pt.: Polskie królestwo Romanowów.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA