Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

O Polsce i ZSRR w latach 1939-1945

17-09-2025 20:48 | Autor: Prof. Lech Królikowski
Po zagarnięciu w 1939 r. przez Związek Sowiecki ok. 53% terytorium II RP oraz po ustanowieniu tam „władzy ludu”, spotykamy się z bardzo charakterystyczną cechą reżimu sowieckiego. Niemcy mordowali obywateli Rzeczypospolitej i nie kryli wrogości. Sowieci natomiast również mordowali, ale cały czas twierdzili, ze kochają naród polski i dążą do jego szczęścia.

Sowieccy dowódcy podburzali miejscową ludność, która wspólnie z krasnoarmiejcami mordowała bez opamiętania. Przykładem jest „rzeź rohatyńska” oraz podobne wyczyny w Grodnie, Wołkowysku, Kosowie, Mołodecznie, Nowogródku, Oszmianie, Sarnach, Świsłoczy i Tarnopolu. „Ludzi rozstrzeliwano, rąbano szablami i łopatami, zakłuwano bagnetami, obrzucano granatami. Łączna liczba tych, co zginęli wskutek „czerwonego terroru” we wrześniu 1939 roku przekracza 25 tysięcy ludzi!” (Taras Anatol, Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII-XX w., Wyd. Demart, Warszawa 2015, s. 687).

Ocenia się, że w 1939 r. Sowieci wzięli do niewoli około 250 tys. polskich wojskowych, których nie uznali za jeńców wojennych (bo ich zdaniem - państwo polskie przestało istnieć). Sowieci z pojmanych wydzielili oficerów, z których większość wymordowali w 1940 r. Jak ognia unikali jednak mówienia prawdy. Jednym z najbardziej znanych i jaskrawych tego przykładów jest „kłamstwo katyńskie”. Pod koniec istnienia ZSRR, w Katyniu władze sowieckie ustawiły tablicę, w prawdzie kłamliwą, ale jej pojawienie się było wówczas wręcz sensacją. Na tablicy umieszczony został napis: „Ofiarom faszyzmu – oficerom polskim rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku”. Po raz pierwszy w Rosji prawdę o Katyniu opublikowała prof. Natalija S. Lebiediewa. Miało to miejsce 25 marca 1990 r. na łamach „Moskowskich Nowosti”. Po latach autorka stwierdziła, że artykuł zadziałał niczym wybuch bomby (Białe plamy – czarne plamy. Sprawy trudne w polsko-rosyjskich stosunkach 1918-2008, pod red. Adama Danieka Rotfelda i Andalija W. Torkunowa. Wyd. Polskiego Instytutu Spraw międzynarodowych, Warszawa 2010, s. 471).

Po opanowaniu sytuacji na zajętych (w 1939 r.) terytoriach Rzeczypospolitej, Sowieci przystąpili do zmian składu etnicznego tych ziem. Jednym ze sposobów były masowe wywózki w głąb Imperium. Przez 20 miesięcy sowieckiej władzy, aresztowano, deportowano i zesłano na osiedlenie 2 mln 418 tysięcy osób, tj. ok. 20% ludności tam zamieszkałej. Około 400 tysięcy z nich – to dzieci do 14 lat ( Taras Anatol, Anatomia nienawiści, s. 794).

Gdy latem 1941 r. hitlerowskie Niemcy najechali Związek Sowiecki, którego żołnierze poddawali się setkami tysięcy, okazało się, że polskie władze emigracyjne nie tylko istnieją, ale mogą być realnym sojusznikiem. Już 30 lipca 1941 r. Władysław Sikorski podpisał na Kremlu układ polsko-radziecki. Przewidziano w nim, m.in. utworzenie w ZSRR armii polskiej, złożonej z Polaków znajdujących się na terenie tego państwa. 14 sierpnia 1941 r. podpisana została polsko-radziecka konwencja wojskowa w sprawie organizacji, wyposażenia i operacyjnego wykorzystana Polskich Sił Zbrojnych. Według danych na 25 października 1941 r. stan liczebny tych sił wynosił już 41561 żołnierzy, w większości byłych więźniów sowieckich łagrów. Podczas rozmowy Sikorskiego ze Stalinem 4 grudnia 1941 r. na Kremlu (tj. w czasie, gdy ważyły się losy Związku Sowieckiego), zanotowano, m.in. następujące słowa przywódcy ZSRR: „Dwukrotnie zdobywaliście w przeszłości Moskwę – a Rosjanie byli kilkakrotnie w Warszawie. Biliśmy się ciągle ze sobą. Czas skończyć bójkę między Polakami i Rosjanami” (W.T. Kowalski, Walka dyplomatyczna o miejsce Polski w Europie 1939-1945. Wyd. IV, Warszawa 1972, s. 226).

Istniał ogromny problem z wyposażeniem oddziałów, kadrą oficerską oraz kondycją zdrowotną wojskowych. Biorąc pod uwagę te fakty oraz sugestie Churchilla, formowanie polskiego wojska przesunięto na południe Rosji. Premier Churchill prowadził w tym czasie rozmowy ze Stalinem, aby wycofał on sześć swoich doborowych dywizji z Persji, które mogłyby być tam zastąpione formowanymi dopiero oddziałami polskimi, które w Persji otrzymałyby brytyjskie wyposażenie. Projekt Churchilla poparł prezydent Roosevelt, toteż Stalin niechętnie, ale się zgodził. Polskie wojsko (i tysiące cywilów) wyprowadzone zostało ze Związku Sowieckiego, Polacy oskarżeni zostali przez moskiewską propagandę o nielojalność, tchórzostwo i ucieczkę z pola walki.

12 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosili o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów. Po zwróceniu się polskich władz o zbadanie sprawy przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż – Sowieci, 25 kwietnia 1943 r. zerwali stosunki dyplomatyczne z rządem Władysława Sikorskiego, zarzucając Polakom wszystko, co najgorsze, w tym wrogie nastawienie do władzy radzieckiej, nielojalność i podatność na hitlerowską propagandę.

W tym czasie Armia Czerwona nie tylko wstrzymała pochód Niemców, ale skutecznie przeszła do kontrnatarcia. Sowieci uwierzyli w możliwość zwycięstwa. Przystąpili więc do przygotowywania swojej ekipy do objęcia władzy w Warszawie. Z polskich komunistów, którzy przeżyli stalinowskie czystki oraz tych więźniów i zesłańców, którzy nie zdążyli dołączyć do armii Andersa, uformowali pierwszą dywizję ludowego Wojska Polskiego, użytą już 12 października 1943 pod Lenino. To wojsko, latem 1944 r. wspólnie z ponad milionem sowieckich żołnierzy, przekroczyło wyznaczoną przez Stalina granicę Polski na Bugu i przystąpiły do budowy „demokratycznej” Polski ludowej.

W.T. Kowalski (s. 499) podał, że wczesnym latem 1944 r., I Armia Wojska Polskiego posiadała (przekazanych przez ZSRR): 217 czołgów i samochodów pancernych, 45317 karabinów, 16309 pistoletów maszynowych, 2257 karabinów maszynowych, 1457 rusznic przeciwpancernych, 704 działa różnych kalibrów, 809 moździerzy różnych kalibrów, 779 radiostacji, a w czasie całej wojny – 630 samolotów. Do końca wojny ZSRR przekazał komunistycznym władzom w Polsce (łącznie) 165921 karabinów, 64246 pistoletów maszynowych, 10788 karabinów maszynowych, 4053 rusznic p-panc., 4903 dział i moździerzy różnych kalibrów. Wg stanu na 1 sierpnia 1945 r. w ludowym WP służyło 40859 oficerów, w tym 16396 oficerów oddelegowanych z Armii Czerwonej (40,1%). Mołotow w Radzie Najwyższej ZSRR 31 października 1939 r., jako zdobycze w Polsce wymienił, m.in.: 900 dział i około miliona pocisków artyleryjskich, ponad 10 tys. karabinów maszynowych, ponad 300 tys. karabinów, 150 milionów naboi karabinowych itd. Itd. Itd. Warto też o tym opamiętać.

W wyniku rozgromienia Rzeszy Niemieckiej Związek Radziecki wprawdzie nie powrócił do linii granicznej, ustanowionej wspólnie z Niemcami 28 września 1939 r. (na terenie Polski), ale poprowadzili granicę państwową w stosunkowo niewielkiej odległości (na wschód) od niej. Przebieg został zaakceptowany 26 lipca 1944 r. przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, powołany w Moskwie przez Stalina. Pewnym ustępstwem Sowietów było przyłączenie do Polski obwodu białostockiego, który od 1807 do 1915 r. wchodził bezpośrednio w skład Cesarstwa Rosyjskiego (nie był częścią Królestwa Polskiego).

Utworzenie 28 czerwca 1945 r. Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej z Edwardem Osóbką-Morawskim, jako prezesem Rady Ministrów, na tyle „wyjaśniło” sytuację polityczną w Polsce, że 5 lipca 1945 r. władze w Warszawie uznane zostały przez Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Chiny, a do końca 1945 r. jeszcze osiemnaście innych państw. Formalnie rzecz ujmując, Polski Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej funkcjonował od 28 czerwca 1945 r. do 8 lutego 1947 r. Ukształtowana wówczas „nowa” rzeczywistość polityczna przetrwała w naszym kraju do 4 czerwca 1989 r., tj. do pierwszych prawie demokratycznych wyborów, które doprowadziły nie tylko do zmiany ustroju politycznego w Polsce, ale w całym „obozie państw socjalistycznych”, w tym także w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, który na dodatek się rozpadł i zmienił nazwę oraz powrócił do dwugłowego orła, jako swego godła.

Na marginesie spraw związanych z polsko-sowieckimi kontaktami, warto przypomnieć o prawie przemilczanym fakcie bombardowania naszej stolicy przez sowieckie strategiczne lotnictwo. Pierwszy nalot miał miejsce już 23 czerwca 1941 r., tj. drugiego dnia wojny (ZSRR z Niemcami). Można by oczekiwać, iż celem były niemieckie kolumny maszerujące na wschód, ale bomby spadły na Krakowskie Przedmieście, Teatr Wielki i budynki w centrum miasta. Zbombardowano także mosty przez Wisłę, lotnisko na Okęciu oraz fabrykę amunicji „Pocisk” w Rembertowie, gdzie po latach NKWD zorganizował obóz dla AK-owców. Warszawę bombardowano jeszcze przez dwa dni, ale bez większych rezultatów.

Kolejny sowiecki nalot miał miejsce 13 listopada 1941 r. Następny nalot odbył się w nocy z 20 na 21 sierpnia 1942 r. Liczbę zabitych i rannych Polaków – ofiar tego nalotu – szacuje się na tysiąc osób. Następny - w nocy z 1 na 2 września 1942 r. - zniszczenia były znaczne; około 100 budynków zostało zburzonych lub poważnie uszkodzonych. Zginęło od 200 do 400 cywilów. Po kilkunastu dniach (13 września 1942 r.) – jeszcze jeden.

W kolejnym roku wojny, a konkretnie w nocy z 12 na 13 maja 1943 r. Sowieci, przy użyciu amerykańskich bombowców „Mitchell”, dokonali największego bombardowania. Zrzucono ok. 100 ton bomb, głównie na dzielnice mieszkaniowe. Następny sowiecki nalot nastąpił w nocy z 27 na 28 lipca 1944 r. i objął tylko prawobrzeżną Warszawę. Szacuje się, że w wyniku sowieckich bombardowań Warszawy zginęło ok. 1000 osób, a pięć razy więcej zostało rannych.

Obecnie, tj. w 2025 r., stosunki Polski z Federacją Rosyjską są bardzo złe. W maju 2025r. minister Sikorski zakazał funkcjonowania rosyjskiego konsulatu w Krakowie. Jest to reakcja polskich władz na wyniki śledztwa w sprawie pożaru w ubiegłym roku hali handlowej przy Marywilskiej 44 w Warszawie. Śledztwo to wykazało bowiem, że pożar był wynikiem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Okazuje się, że Rosja wciąż nie może się pogodzić, iż Polska nie jest już w strefie jej władztwa.

Wróć