RAFAŁ KOS: Panie burmistrzu, za jakie obszary odpowiada pan w Zarządzie Dzielnicy Ursynów?
CEZARY HOLDENMAJER: W moim pionie znajdują się obszary, które bezpośrednio wpływają na codzienne życie mieszkańców Ursynowa. Odpowiadam za Wydział Ochrony Środowiska, Wydział Gospodarki Odpadami Komunalnymi, Wydział Sportu i Rekreacji oraz Wydział Zasobów Lokalowych. Współpracuję również z Delegaturą Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa w Dzielnicy Ursynów, a także nadzoruję, w zakresie spraw dotyczących naszej dzielnicy, Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji.
Jest to bardzo szeroki zakres odpowiedzialności, bo obejmuje zarówno kwestie związane z zielenią, utrzymaniem przestrzeni publicznej i ochroną środowiska, jak i sportem, rekreacją, bezpieczeństwem, gospodarką odpadami czy sprawami lokalowymi. Innymi słowy, jest to pion, który w dużej mierze odpowiada za to, jak wygląda dzielnica na co dzień i jak się żyje na Ursynowie.
Z jednej strony są to sprawy bardzo widoczne dla mieszkańców jak parki, skwery, place zabaw, wydarzenia sportowe, lodowisko, biegi czy działania związane z bezpieczeństwem. Z drugiej strony są to również sprawy mniej widowiskowe, ale bardzo ważne jak utrzymanie zasobu lokalowego, porządkowanie systemu odpadów, reagowanie na zgłoszenia mieszkańców, współpraca ze służbami i instytucjami. Ja patrzę na to całościowo, bo dla mieszkańca nie ma znaczenia, jak urząd dzieli kompetencje. Mieszkańca interesuje po prostu to, czy dzielnica działa sprawnie, czy jest zadbana, bezpieczna i przyjazna.
Jakie priorytety wyznaczył pan sobie w tej kadencji?
Stawiam przede wszystkim na konkret i konsekwencję. Chcę, żeby mieszkańcy widzieli realne działania i efekty, a nie tylko zapowiedzi. Priorytetem jest dla mnie rozwój zieleni, poprawa jakości przestrzeni publicznej, wzmacnianie oferty sportowej i rekreacyjnej, praktyczne podejście do bezpieczeństwa oraz odpowiedzialne zarządzanie tymi obszarami, które może nie zawsze są medialne, ale mają ogromne znaczenie w codziennym funkcjonowaniu dzielnicy.
W obszarze środowiska i zieleni zależy mi nie tylko na nowych nasadzeniach, ale też na systemowym podejściu do utrzymania terenów zielonych, ochrony drzew, rozwoju skwerów, parków i przestrzeni przyjaznych mieszkańcom. W sporcie chcę wzmacniać zarówno infrastrukturę, jak i wydarzenia oraz system motywacyjny dla dzieci i młodzieży. W bezpieczeństwie zależy mi na współpracy ze służbami, spółdzielniami, szkołami i mieszkańcami. W obszarze odpadów i lokali ważne jest dla mnie uporządkowanie, przewidywalność i odpowiedzialność.
Zależy mi też na tym, żeby Ursynów rozwijał się w sposób przemyślany. Nie chodzi o to, żeby robić dużo i szybko za wszelką cenę, tylko żeby robić dobrze i odpowiedzialnie. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać jakości, a nie improwizacji.
Zieleń to jeden z najmocniejszych tematów na Ursynowie. Jak wygląda skala tych działań?
Skala jest naprawdę duża. Urząd Dzielnicy Ursynów odpowiada dziś za ponad 100 hektarów terenów zielonych. W tej powierzchni mieści się ponad 60 hektarów parków i skwerów oraz około 40 hektarów zieleni przyulicznej. To nie jest abstrakcyjna liczba, to oznacza codzienną, bardzo konkretną pracę. To są działania związane z pielęgnacją drzew i krzewów, koszeniem, podlewaniem, porządkowaniem terenów zielonych, utrzymaniem czystości, reagowaniem na zniszczenia, prowadzeniem nowych nasadzeń, dbaniem o małą architekturę, a także opieką nad placami zabaw, których na Ursynowie mamy 27. To wszystko wymaga nie tylko środków, ale przede wszystkim dobrej organizacji.
Prowadzimy również działania systemowe dotyczące drzewostanu. Do tej pory przeglądami objęto już ponad 4,5 tysiąca drzew. Tam, gdzie zachodzi potrzeba, wykonujemy specjalistyczne ekspertyzy. To ważne, bo trzeba umieć pogodzić bezpieczeństwo mieszkańców z odpowiedzialną ochroną drzew. Nie każda interwencja polega na wycince, często potrzebna jest pielęgnacja, zabezpieczenie, monitorowanie stanu czy odpowiednie decyzje techniczne. Dla mnie i środowiska, które reprezentuję, zieleń to nie jest ozdobnik. To jeden z fundamentów jakości życia na Ursynowie.
Jakie są konkretne efekty, jeśli chodzi o nowe nasadzenia?
W 2024 roku posadziliśmy 293 drzewa i 11 382 krzewy. W 2025 roku było to kolejne 180 drzew i 16 272 krzewy. To pokazuje skalę działań, ale też ich systematyczność. To nie są akcje robione pod jeden sezon czy pod zdjęcie. To jest długofalowy proces zazieleniania dzielnicy, który ma poprawiać jakość życia, mikroklimat, estetykę przestrzeni i komfort mieszkańców. Zieleń ma dawać cień, poprawiać jakość powietrza, porządkować przestrzeń i po prostu dobrze służyć ludziom.
Czy zmienia się także sposób zarządzania zielenią?
Tak i jest to bardzo ważne. Nie chodzi tylko o to, żeby więcej robić, ale żeby robić mądrzej i sprawniej. Wprowadziliśmy między innymi podział Ursynowa na dwa obszary utrzymaniowe, obejmujące zarówno sezon letni, jak i zimowy. To poprawia organizację, skraca czas reakcji i daje większą kontrolę nad jakością realizowanych usług. To może nie jest temat efektowny medialnie, ale w praktyce ma bardzo duże znaczenie. Bo od takiego poukładania pracy zależy później to, czy teren jest zadbany, czy interwencja następuje szybko, czy zieleń jest utrzymana na odpowiednim poziomie.
Dla mnie szczególnie ważne są również Kabaty, miejsce, z którym jestem najmocniej związany. To oczywiście naturalnie wyostrza moją wrażliwość na kwestie jakości przestrzeni, zieleni, porządku i bezpieczeństwa, ale traktuję to bardziej jako dodatkową motywację niż jako zawężenie perspektywy. Działam w skali całej dzielnicy, ale nie ukrywam, że Kabaty są mi szczególnie bliskie.
Jakie większe inwestycje w ramach zagospodarowania terenów zieleni są dziś przygotowywane?
Jednym z ważniejszych projektów jest zagospodarowanie terenu przy ul. Polaka. To projekt, który ma dla mnie znaczenie nie tylko inwestycyjne, ale też symboliczne, bo pokazuje, że pewne sprawy, o które przez lata zabiegano, zaczynają przechodzić z etapu starań i koncepcji do etapu realnej realizacji. Zabezpieczyliśmy środki na lata 2026 - 2027 i konsekwentnie przechodzimy do etapu przygotowania dokumentacji projektowej. Obecnie przygotowywane jest postępowanie przetargowe na wybór projektanta.
Wcześniej została opracowana koncepcja zagospodarowania terenu, która była prezentowana mieszkańcom i poddana konsultacjom. Zgłaszane uwagi będą uwzględniane na etapie projektowania. Chcę jednak jasno podkreślić, przechodzimy z etapu koncepcji do etapu realizacji.
W tym miejscu warto też wspomnieć o byłym radnym Piotrze Skubiszewskim z Otwartego Ursynowa, który był inicjatorem powstania tego skweru i przez kilka kadencji bardzo mocno o niego zabiegał. Uważam, że to uczciwe, żeby to wybrzmiało. Samorząd powinien mieć ciągłość i umieć docenić tych, którzy pewne sprawy zaczynali i konsekwentnie prowadzili.
A jak wygląda realizacja projektów z Budżetu Obywatelskiego?
Budżet Obywatelski jest bardzo ważnym instrumentem, bo łączy aktywność mieszkańców z realnym wpływem na przestrzeń. Realizujemy między innymi projekty „Zielone skwery na Ursynowie (kontynuacja)” obecnie przy ul. Puławskiej i Bogatki, ale też kolejne projekty zazieleniające dzielnicę, związane z nasadzeniami, Zieloną Osią Ursynowa czy ochroną drzew. To pokazuje, że Budżet Obywatelski nie jest dodatkiem, tylko realnym narzędziem zmiany.
Bardzo cenię sobie to, że mieszkańcy chcą współdecydować o swoim otoczeniu. Rolą samorządu jest dobrze tę energię wykorzystać i przekuć ją w działania.
Jedną z kluczowych inwestycji jest modernizacja Parku Moczydełko.
To rzeczywiście jedna z kluczowych inwestycji w moim pionie. Mamy za sobą etap inwentaryzacji przyrodniczej i analiz technicznych. To ważne, bo przy tego typu miejscu nie można działać powierzchownie. Trzeba dobrze rozpoznać stan infrastruktury, problemy zbiornika wodnego, kwestie przyrodnicze i sposób użytkowania tego miejsca przez mieszkańców.
Obecnie, zgodnie z zawartą umową, wykonawca oczekuje na pozwolenie na budowę. Liczę, że procedura zostanie przeprowadzona sprawnie, z uwzględnieniem publicznego charakteru tej inwestycji. Moczydełko to nie jest zwykły teren do remontu. To miejsce bardzo ważne dla mieszkańców, ale też wrażliwe przyrodniczo.
Jeśli chodzi o sam zbiornik, to zostanie on oczyszczony i napowietrzany, a jego brzegi uporządkowane oraz obsadzone zielenią w sposób estetyczny i bezpieczny. Pojawią się nasadzenia, które z jednej strony podkreślą charakter miejsca i jego walory widokowe, a z drugiej w naturalny sposób ograniczą możliwość schodzenia bezpośrednio do linii brzegowej.
Poprawimy też warunki przyrodnicze między innymi dla płazów i ograniczymy nadmierną ingerencję w środowisko, zachowując naturalny charakter tego miejsca. W tym sensie to nie będzie tylko „remont parku”, ale także uporządkowanie relacji między funkcją rekreacyjną a przyrodniczą.
W parku pojawią się nowe strefy wypoczynku jak ławki, stoły piknikowe, miejsca do spokojnego spędzania czasu. Uporządkowane zostaną alejki, pojawi się oświetlenie zaprojektowane tak, aby było przyjazne dla przyrody, w tym dla nietoperzy.
Kiedy mieszkańcy zobaczą efekty?
Rozpoczęcie prac planujemy w drugiej połowie 2026 roku, a zakończenie na koniec 2027 roku. To duża inwestycja, ale właśnie dlatego musi być dobrze przygotowana. Wolę projekt zrobiony porządnie niż szybko i byle jak.
Sporo pan mówi o bezpieczeństwie. Co to oznacza w praktyce?
Bezpieczeństwo w mieście zaczyna się bardzo często od reakcji drugiego człowieka. Dlatego obok działań systemowych dużą wagę przykładam do budowania realnych kompetencji mieszkańców. Dobrym przykładem jest program „Ruszaj Bezpiecznie na Ursynowie - Pierwsza Pomoc dla Aktywnych Mieszkańców”. Podsumowaliśmy już trzy jego edycje, a od marca trwa czwarta, na którą serdecznie zapraszam. Od początku przyświecał nam jeden cel – zwiększyć realne bezpieczeństwo w naszej dzielnicy, nie poprzez hasła, ale poprzez konkretne umiejętności i gotowość do działania.
W ciągu półtora roku w szkoleniach wzięło udział około 300 mieszkańców. Program łączy solidne podstawy teoretyczne z intensywną praktyką i realistycznymi symulacjami zdarzeń. Jest też stale rozwijany, wsłuchujemy się w opinie uczestników i na tej podstawie ulepszamy kolejne edycje. To szczególnie ważne na Ursynowie, gdzie bardzo wiele osób aktywnie spędza czas. Chcemy, aby w sytuacji zagrożenia ktoś obok potrafił zareagować i udzielić pomocy. Zainteresowanie programem pokazuje, że mieszkańcy chcą się angażować i podnosić swoje kompetencje. Moją rolą jest tworzenie im do tego warunków i wspieranie takich inicjatyw.
Ale bezpieczeństwo to nie tylko pierwsza pomoc. To również współpraca, organizacja i obecność w terenie. W ramach współpracy z Delegaturą Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa uczestniczę w spotkaniach ze spółdzielniami mieszkaniowymi w ramach programu „Bezpieczna Dzielnica”. To bardzo ważne, bo pozwala rozmawiać bezpośrednio o konkretnych problemach – oświetleniu, monitoringu, porządku, bezpieczeństwie przestrzeni wspólnej, codziennych zagrożeniach i jakości otoczenia. Takie spotkania dają realną wiedzę o problemach i pozwalają szybciej reagować.
W ostatnim czasie rozmawiałem również z Policją o sytuacji na polanie widokowej w Lesie Kabackim. Wraz z kolejnymi weekendami rośnie frekwencja na grillowanie czy rozpalanie ognisk, dlatego można się spodziewać wzmożonych patroli. Bardzo mnie to cieszy, bo niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak niebezpieczne jest rozpalanie ognisk w miejscach do tego nieprzeznaczonych, a takie sytuacje zdarzają się zbyt często. Bezpieczeństwo to jest system oparty na współpracy mieszkańców, służb i samorządu.
Sport to jeden z najbardziej widocznych obszarów pana działań.
Sport traktuję jako jeden z filarów jakości życia na Ursynowie. To nie jest dodatek do polityki dzielnicy, tylko jeden z jej ważnych elementów. Ursynów jest dzielnicą aktywną i chcę żeby ta aktywność była wspierana. Dobrym przykładem jest lodowisko na Zielonym Ursynowie, które po raz kolejny potwierdziło swoją ogromną popularność. W tym sezonie odnotowano 44 751 wejść. To najlepiej pokazuje, że lodowisko na stałe wpisało się już w sportowy kalendarz Ursynowa. To bardzo dobry przykład pomyślanej infrastruktury sportowej – dostępnej, rodzinnej i realnie wykorzystywanej przez mieszkańców.
Pomysł uruchomienia lodowiska pojawił się w ramach Budżetu Obywatelskiego z inicjatywy środowiska Otwartego Ursynowa i zdobył poparcie mieszkańców w głosowaniu. Projektodawcami byli Paweł Nowocień oraz Paweł Lenarczyk – radni Dzielnicy Ursynów. Jako Otwarty Ursynów możemy powiedzieć, że cieszy nas, iż ta inicjatywa od lat służy mieszkańcom. A z mojej perspektywy, jako zastępcy burmistrza odpowiedzialnego za sport, ważne jest to, żeby takie projekty nie tylko powstawały, ale były wspierane i rozwijane na etapie realizacji.
Jakie wydarzenia sportowe przed nami?
Już teraz przygotowujemy się do jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w dzielnicy – 18. Biegu Ursynowa, który odbędzie się 20 czerwca. To wydarzenie od lat przyciąga mieszkańców, buduje sportową tożsamość Ursynowa i ma już swoją rozpoznawalną markę. Podobnie jak Bieg Passy, który również wpisał się na stałe w kalendarz dzielnicy i cieszy się dużym zainteresowaniem.
Bardzo ważny jest dla mnie sport dzieci i młodzieży. Ursynów jest silnie reprezentowany w ramach Warszawskiej Olimpiady Młodzieży, zarówno na poziomie dzielnicowym, jak i stołecznym. Co ważne, nasi młodzi sportowcy odnoszą również sukcesy na poziomie województwa i kraju. To pokazuje, że mamy potencjał, który warto wzmacniać, promować i doceniać.
Czy planowane są jakieś nowe inicjatywy?
W odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Lenarczyka rozpoczniemy prace nad organizacją Ursynowskiej Gali Młodych Sportowców. To inicjatywa, która bardzo dobrze wpisuje się w moje podejście do sportu. Dziś brakuje wydarzenia, które w sposób symboliczny, ale jednocześnie atrakcyjny i zauważalny, doceniałoby młodych sportowców. Chcemy stworzyć wydarzenie, które będzie nie tylko uroczystością, ale też elementem budowania motywacji, prestiżu i lokalnej dumy. Zakładamy formułę pilotażową w lutym 2027 roku, a docelowo zależy mi na tym, żeby była to inicjatywa cykliczna, wpisana na stałe w kalendarz sportowy dzielnicy. To projekt, na którym bardzo mi zależy, bo uważam, że młodych ludzi trzeba nie tylko szkolić i wspierać, ale też po prostu doceniać.
W ostatnim czasie udało się także ożywić relacje pomiędzy Urzędem Dzielnicy a władzami uczelni SGGW i Radą Uczelnianą Samorządu Studentów, tak aby była bardziej partnerska i oparta na konkretnych działaniach. Realizujemy wspólne inicjatywy i szukamy kolejnych obszarów współpracy, również z korzyścią dla mieszkańców Ursynowa. Cieszę się, że mogę mieć w tym swój udział.
Na koniec poproszę o kilka słów z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych.
Święta Wielkanocne to dobry moment, żeby na chwilę zwolnić, złapać oddech i spojrzeć trochę szerzej, nie tylko na sprawy zawodowe czy publiczne, ale też na to, co po prostu ważne na co dzień. Dlatego przy okazji świąt zachęcam też do otwartości – na ludzi, na otoczenie i na różne inicjatywy społeczne. A wszystkim mieszkańcom Ursynowa życzę spokojnych, rodzinnych i pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych.