Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Nie bójmy się AI

25-03-2026 21:38 | Autor: Bogusław Lasocki
Od jakiegoś czasu również Ursynów staje się zagłębiem sztucznej inteligencji. Może jeszcze nie w zakresie praktycznego wykorzystywania, ale na pewno dzięki wielu ogólnodostępnym szkoleniom w tym obszarze. Kolejne szkolenie „Jak działać z AI” odbyło się w ostatni czwartek, zorganizowane przez UrsynLab przy współpracy z Urzędem Dzielnicy Ursynów. Już w kilka godzin po ukazaniu się informacji wszystkie miejsca zostały zarezerwowane. I faktycznie – sala konferencyjna Urzędu była wypełniona po brzegi.

Sztuczna inteligencja, czyli AI (skrót od angielskiego Artificial Intelligence), już od dawna jest jednym z głównych tematów w mediach. Często słyszymy, że AI generuje i przetwarza zdjęcia, komponuje muzykę, pisze książki i artykuły (ale ja piszę sam! - BL), a w sferze profesjonalnej pomaga prowadzić firmy, rozwiązuje problemy analityczne i obmyśla strategie – również wojenne. I co gorsze, według niektórych, spowoduje, że większość ludzi straci pracę, zacznie „myśleć jak człowiek”, przejmie nad nami kontrolę, a potem zniszczy rodzaj ludzki. O ile zastosowania pożyteczne są mile widziane, zagrożenia związane z AI wzbudzają coraz większy niepokój.

Czym jest sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja to w istocie system wielu niezwykle zaawansowanych programów informatycznych. Są one zainstalowane na współpracujących ze sobą komputerach o ogromnej mocy obliczeniowej. Pracują w oparciu o algorytmy, czyli informatyczne „przepisy” postępowania krok po kroku, służące do rozwiązania określonego problemu lub wykonania konkretnego zadania. Oprócz algorytmów systemy AI wykorzystują tysiące wstępnie zdefiniowanych procedur oraz dostęp do rozległych baz danych z różnych dziedzin.

Z programami AI można komunikować się językiem naturalnym, zadając nawet bardzo złożone pytania. Można zlecać opracowanie różnorodnych projektów i analiz – biznesowych, naukowych, strategicznych, graficznych czy artystycznych – a także rzeczy codziennych, jak plan zwiedzania Warszawy czy tygodniowy jadłospis dla rodziny. Na odpowiedź, w zależności od złożoności zadania, czekamy od kilku sekund do kilku minut. Istnieją oczywiście pewne ograniczenia, wynikające m.in. z uwarunkowań prawnych czy bezpieczeństwa, jednak dla typowych potrzeb praktycznie zawsze otrzymamy odpowiedź.

No właśnie – „jakąś” odpowiedź. Nie zawsze będzie ona bezbłędna. Czasem mówi się wręcz o „halucynacjach” AI. Dotyczy to zwłaszcza bardziej złożonych problemów i wynika z konieczności interpretacji ogromnych zasobów danych. Znaczenie ma również jakość naszego polecenia, czyli tzw. promptu. Powinien on zawierać opis problemu, kontekst, oczekiwania oraz formę odpowiedzi. Tego można nauczyć się m.in. na darmowych szkoleniach AI.

Ursynowska edukacja AI

Dla ursynowian zdobywanie nowej wiedzy nie jest trudne, w czym pomaga m.in. UrsynLab – inicjatywa Urzędu Dzielnicy oferująca różne formy aktywizacji, w tym darmowe szkolenia z zakresu biznesu i nowych technologii. Aktualne dwudniowe szkolenie AI jest już piątym zrealizowanym od początku 2025 roku.

– Rozpoczynamy kolejne spotkanie poświęcone sztucznej inteligencji – otworzyła szkolenie ursynowska radna Olga Górna. – To temat bardzo aktualny i dobrze, bo wszyscy chcemy wiedzieć, jak korzystać z niego mądrze. Z Michałem Domańskim spotykaliśmy się już wcześniej – podczas wykładów, debat czy Dni Ursynowa. Dziś porozmawiamy o asystentach AI, czyli o czymś, o czym mówi się coraz więcej. Zachęcam do aktywnego udziału.

– Dzisiaj będzie o „asystentach” AI – rozpoczął wykład Michał Domański. – To ciekawy temat, ale często traktowany powierzchownie. Dzisiejsze spotkanie ma formę konwersatorium, żeby najpierw zrozumieć podstawy, a potem na warsztatach zbudować własnych asystentów. Osoby początkujące nie mają się czego obawiać – wszystko nadrobimy. Będziemy mówić o rozwiązaniach, które nie wymagają każdorazowego pisania promptów i potrafią działać na podstawie stałych instrukcji.

Uczestnicy nie sprawiali wrażenia zaskoczonych czy zaniepokojonych. Widać było ich obycie z tematem. Sam zakres szkolenia w pewnym stopniu wyselekcjonował osoby świadome, czego mogą się spodziewać.

Celem pierwszego spotkania było wprowadzenie do tematyki asystentów AI – omówienie zasad ich działania, różnic między asystentem a agentem oraz podstaw tworzenia skutecznych poleceń. Drugie spotkanie, zaplanowane na 26 marca, będzie miało charakter warsztatowy. Uczestnicy zbudują własnych asystentów i przetestują ich działanie.

Szkolenie nie wymaga umiejętności programowania. Jest skierowane do osób, które chcą praktycznie wykorzystywać AI w pracy i życiu codziennym.

Sztuczna inteligencja w Ratuszu

Podczas przerwy rozmawiam chwilę o AI z ursynowskim wiceburmistrzem Jakubem Berentem. - Korzystam ze sztucznej inteligencji na co dzień, w życiu prywatnym, i w wielu kwestiach mi pomaga - mówił zastępca burmistrza Jakub Berent. - Natomiast jeśli chodzi o pracę w Urzędzie, to AI może być pewną inspiracją, gdy na temat trzeba pojrzeć w sposób kreatywny, poza schematami. Oczywiście bez wdawania się w szczegóły, bo tym wyzwaniem, które nam towarzyszy przy okazji rozwoju sztucznej inteligencji, jest kwestia bezpieczeństwa danych. Więc absolutnie nie ma mowy, by sztucznej inteligencji powierzać jakieś dane wrażliwe. AI może być takim konsultantem, który pomaga wypracować dobre rozwiązanie. Trzeba być ostrożnym, włączanie sztucznej inteligencji musi odbywać się w sposób systemowy i pod kontrolą – wyjaśniał Jakub Berent.

- Często pojawia się opinia, że wobec takiej wszechstronności AI, pracownicy w zakresie niektórych zadań mogą się czuć zagrożeni. Czy podziela Pan burmistrz to stanowisko?

- W administracji publicznej, w tym samorządowej, jest bardzo dużo pracy. Tak dużo, że nawet gdybyśmy wykonywali ją 24 godziny na dobę, i tak by jej nie zabrakło. Pracownicy nie powinni się czuć zagrożenie, natomiast na pewno zmieni się charakter pracy. Będzie coraz mniej zadań powtarzalnych, które można zautomatyzować. Będą mieli inne zadania, ale również dużo ciekawsze. Praca będzie bardziej kreatywna, problemowa. Więc nie ma się co niepokoić. W temacie sztucznej inteligencji jestem optymistą, i chociaż technologia niesie pewne zagrożenia, ale znacznie więcej daje szans – mówił wiceburmistrz Berent.

Natomiast radna Olga Górna patrzy na AI z innej perspektywy. - Ze sztuczną inteligencją pracuję coraz mocniej. Oczywiście też zawodowo, ale równie samorządowo. Na przykładzie niedawnego spotkania Komisji Ładu Przestrzennego – rozmawialiśmy o optymalizacji ruchu czy infrastruktury. Już dzisiaj z wykorzystaniem sztucznej inteligencji jesteśmy w stanie na bazie danych z Google Maps zobaczyć np. przestoje na skrzyżowaniach czy jak wygląda natężenie ruchu. Jest to narzędzie na pewno nie dorównujące poziomowi wiedzy doświadczonych pracowników wydziałów merytorycznych, ale np. radnemu pozwala w zagregowany sposób zorientować się w pewnych rzeczach. Pozwala rozszerzyć spojrzenie na pewne zawiłe czy niezrozumiałe kwestie merytoryczne, lub nawet głębiej wejść w temat. Jest to narzędzie wygodne i możliwe do wykorzystania na potrzeby samorządowe. Ja każdorazowo proszę chat bota o podanie wiarygodnych źródeł i prawdopodobieństwa popełnienia przez chat bota błędu merytorycznego. Oczywiście pamiętając w razie potrzeby o wszystkich zasadach bezpieczeństwa danych i poufności - mówiła radna Olga Górna.

AI – zasady i korzyści

Aby w pełni wykorzystać możliwości AI, warto poznać podstawowe zasady jej używania i zrozumieć, jakie realne korzyści może przynieść.

Skuteczne korzystanie z AI zaczyna się nie od technologii, ale od człowieka. Trzeba wiedzieć, czego szukamy i jaki problem chcemy rozwiązać. Kluczowe jest precyzyjne sformułowanie zadania: opisanie kontekstu, oczekiwań oraz formy odpowiedzi. Im lepsze pytanie, tym lepsza odpowiedź.

W praktyce oznacza to rozmowę – często wieloetapową. Zaczynamy od ogólnego pytania, a potem doprecyzowujemy szczegóły, prosimy o rozwinięcia, poprawki, alternatywy. AI ma jedną cechę, której często brakuje ludziom: nie traci cierpliwości. Możemy „drążyć temat” tak długo, aż uzyskamy satysfakcjonujący efekt.

Systemy AI korzystają przy tym z ogromnych zbiorów danych i wzorców, które pozwalają im łączyć fakty, przewidywać i proponować rozwiązania. Nie „wiedzą” w ludzkim sensie, ale potrafią bardzo skutecznie przetwarzać informacje.

Korzyści są wymierne. W firmach AI przyspiesza analizy, przygotowanie ofert czy komunikację. Specjalistom pomaga w pracy koncepcyjnej, porządkuje wiedzę i podsuwa nowe rozwiązania. W codziennym życiu może ułatwić planowanie tygodniowego menu, zaproponować trasę rodzinnego spaceru, podsunąć pomysły na prezenty czy zaplanować podróż z uwzględnieniem czasu i kosztów.

Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniach. AI nie zawsze ma rację – przy nieprecyzyjnym poleceniu może się pomylić, a nawet wprowadzić w błąd. Dlatego nie należy powierzać jej danych wrażliwych ani traktować odpowiedzi bezkrytycznie. To narzędzie wspierające, a nie zastępujące człowieka.

Najważniejsze jest jedno: AI nie myśli za nas, ale może znacząco poszerzyć nasze możliwości. I właśnie dlatego nie warto się jej bać.

Wróć