Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Naukowiec z SGGW o jedzeniu owadów

25-10-2023 21:53 | Autor: Piotr Celej
Ten rok przyniósł zaskakujące decyzje Unii Europejskiej w zakresie konsumpcji owadów. Wywołało to burzę w debatach społecznych.

Entomofagia, czyli spożywanie owadów, to temat od lat eksplorowany na świecie, ale w Polsce i Europie wciąż stanowi nieodkryty kierunek kulinarny. Czy jednak owady mogą być przyszłością naszego żywienia, czy jedynie kontrowersyjnym eksperymentem? Rozważmy to, przyglądając się zarówno naukowej perspektywie, jak i reakcji społeczeństwa na te nietypowe przysmaki. Czy owady mają potencjał, by dostarczyć nam wartościowego białka i cennych składników?

Na Ursynowie badają jedzenie z owadów

Radosław Bogusz, doktorant Szkoły Doktorskiej SGGW oraz Instytutu Nauk o Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego prowadzi badania nad jakością żywności produkowanej z owadów. Sprawdźmy zatem co na ten temat mówi nauka.

– Początek tego roku był trudnym czasem. Związane to było z decyzjami wydanymi przez Unię Europejską, dotyczącymi rozszerzenia listy dopuszczonych do spożycia owadów oraz produktów z ich udziałem. Myśląc o tym, jestem zdania, że problemem były nie tyle powzięte decyzje, ile towarzysząca temu narracja. Była ona prowadzona w negatywnym tonie, co tylko nasilało obawy Polaków przed koniecznością włączenia owadów do ich codziennej diety. Patrząc jednak na to z innej strony, powiem, że był to jeden z lepszych sprawdzianów, przed którym stanęło środowisko naukowe, aby uspokoić zaniepokojone społeczeństwo i przedstawić im kluczowe informacje w czytelny i uporządkowany sposób – mówi doktorant Szkoły Doktorskiej SGGW Radosław Bogusz.

Jadalne owady są dobrym źródłem pełnowartościowego białka i niezbędnych w diecie aminokwasów, nienasyconych kwasów tłuszczowych, niektórych witamin i minerałów. Czy mogą dostarczać jeszcze innych składników? – Owady mogą stanowić zrównoważone, alternatywne źródło białka i tłuszczu w naszej diecie. Ale nie tylko. Nie powinniśmy zapominać o związkach bioaktywnych, które kojarzone są głównie z owocami i warzywami, a mogą występować również w owadach. Związki bioaktywne nie są wytwarzane przez organizm człowieka, a więc muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Ich rolą jest przykładowo ochrona komórek i tkanek przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników, które przyczyniają się do powstawania różnych jednostek chorobowych czy znacznie przyspieszają procesy starzenia się skóry.

Zainteresowanie produktami na bazie owadów jadalnych jest względnie małe, na co wpływ mają czynniki kulturowe. Owady na ogół postrzegane są negatywnie, kojarzą się bardziej z potencjalnym zagrożeniem, a nie źródłem pożywienia w naszej codziennej diecie. Dlatego głównym wyzwaniem jest sprawienie, aby owady były bardziej akceptowalne przez konsumentów. Możliwe jest to poprzez wprowadzenie ich do receptury powszechnie znanych i lubianych produktów w formie zmielonej albo wzbogacenie takiego produktu w dany składnik, jak białko czy wspomniane wcześniej związki bioaktywne. Zanim jednak taki składnik znajdzie zastosowanie w produkcji żywności, potrzebne są liczne badania.

Niezależnie od tego, czy jest to żywność na bazie owadów, czy też tradycyjna, musi ona spełniać szereg wymagań związanych z bezpieczeństwem, ale i odpowiednią jakością. Krótko mówiąc, każda żywność musi być bezpieczna. Jak na sprawę zapatrują się inni naukowcy?

– Mogę wypowiedzieć się jedynie na temat osób, z którymi współpracowałem, czyli związanymi z uczelnią. Nie prowadziłem badań opinii publicznej, aczkolwiek to bardzo dobry pomysł. Generalnie, sam temat nie był zaskoczeniem, ponieważ ustalenia miały miejsce zanim wyjechałem na staż. Od początku odnosiłem jednak wrażenie, że wzbudza on duże zaciekawienie. I wcale się nie pomyliłem. W trakcie rozmów z innymi naukowcami, kiedy opowiadałem nad czym pracuję, najczęściej padały pytania dotyczące warunków hodowli owadów, wartości odżywczej, możliwości pozyskiwania białka i jego potencjalnego wykorzystania. Postrzegane były one generalnie jako alternatywne źródło białka. Liczne rozmowy zaowocowały ostatecznie chęcią spróbowania produktów owadzich, na co byłem przygotowany i wziąłem je ze sobą. Opinie w większości były bardzo pozytywne, zwłaszcza o produktach z dodatkiem owadów. Oczywiście, były też osoby nie do końca przekonane o słuszności podjętego przeze mnie tematu i nie były chętne do degustacji. Wydaje mi się jednak, że pierwszy krok został poczyniony z pozytywnym skutkiem. Zarówno środowisko naukowe, jak i lokalny hodowca owadów zostali zapoznani z faktem, że owady mogą stanowić alternatywne źródło wielu cennych i potrzebnych w naszej diecie składników. Są otwarci na dalszą współpracę i badania, co uważam za sukces. A czy na półkach sklepowych pojawi się asortyment żywności owadziej? W tym momencie tego nie wiem. Wiem natomiast, że z przyjemnością zostałbym „twarzą” tego kierunku. – podsumowuje Radosław Bogusz.

Nie tylko Azjaci jedzą owady

Owady są dobrym źródłem wysokiej jakości łatwo przyswajalnego białka oraz ważnych składników odżywczych, jak kwasy tłuszczowe omega-3. Są też opłacalne w hodowli, bo potrzebują niewiele pożywienia, wody i przestrzeni, przy czym nie zanieczyszczają środowiska i nie produkują gazów cieplarnianych, jak wiele zwierząt. Wszystkie te zalety sprawiają, że owady mogą niedługo posłużyć do wyżywienia ludności świata.

W niektórych krajach, np. Tajlandii, Meksyku i Ugandzie, owady już teraz są częścią jadłospisu mieszkańców i uważa się je za przysmak. Według Florence Dunkel z Uniwersytetu Stanowego w Montanie (USA) w Stanach Zjednoczonych, 85 gatunków owadów klasyfikuje się jako zdatne do jedzenia, a na całym świecie wyróżnia się ich prawie 2 tysiące. Wśród owadów zajmujących czołowe miejsca w menu znajdują się szarańcze, pasikoniki, świerszcze, poczwarki jedwabnika, żuki i larwy ciem.

Niestety, ludność krajów zachodnich wciąż nie kwapi się do spożywania tego rodzaju przekąsek, chociaż w krajach Unii Europejskiej od jakiegoś czasu w sprzedaży dostępne są batoniki energetyczne, mąka oraz inne przekąski wyprodukowane ze świerszczy. Na razie jednak wydają się relatywnie drogie.

Wróć