Na Grenlandii w noc polarną
Rozmawiają dwa niedźwiedzie.
- Przyszłość, kumie, widzę czarną.
Słyszał o tym pan, sąsiedzie?
Przeczytałem na facebooku,
Piszą też na Messengerze,
Że Trump ma nas za nieuków
I Grenlandię nam zabierze.
Świat inaczej ma wyglądać.
Chce Grenlandię anektować.
Ma być tak, jak Trump zażąda.
Słowo daję! Jego słowa!
Chce wywołać konflikt zbrojny,
Walczyć z NATO, będąc w NATO,
Czas szykować się do wojny.
- To możliwe? - Co my na to?
Chce Meksyku, chce Kanady.
Mało mu Wenezueli?
Na układy nie ma rady.
Bodaj by go diabli wzięli!
Dziś szaleńcy rządzą światem.
Drogo nas kosztują błędy.
Narażamy się na stratę,
Czas powstrzymać te zapędy.
- Trump oszalał! Niech uderzy.
Przywitamy go śnieżkami.
Pogonimy jak należy!
Solidarni z Duńczykami.
Jego pycha, własne ego
Na manowce go zawiedzie.
Siła złego na jednego!
Lecz na szczęście są niedźwiedzie!
© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)