Kultowy skatepark na Mokotowie znajduje się u zbiegu ulic Puławskiej i Japońskiej, przy samym wejściu do stacji Metro Wilanowska. Niestety po latach użytkowania podłoże i przeszkody były już bardzo zniszczone, ale ten stan rzeczy już nie obowiązuje.
– Właśnie zakończyliśmy modernizację skateparku w ramach realizacji projektu Budżetu Obywatelskiego. Prace obejmowały naprawę nawierzchni, wymianę, rozbudowę i dodanie przeszkód oraz innych elementów małej architektury na spełniające współczesne wymagania – mówi Marek Rojszyk, zastępca burmistrza Mokotowa. – Można już bezpiecznie oglądać ryby czy węże na Ksawerowie – żartuje zastępca burmistrza, nawiązując oczywiście do popularnych trików wykonywanych przez rolkarzy.
– Mówi się, że na niektórych skateparkach wystarczy 5 minut i już się nudzi. W tym wypadku jestem jednak przekonany, że nawet po całym dniu spędzonym w tym miejscu już następnego dnia będzie chciało się tam wrócić – mówi radny Marcin Stępień z komisji Sportu i Turystyki. – Pierwotny projekt został tak zmodyfikowany, aby przeszkody były dostosowane zarówno dla osób, które zaczynają przygodę z deskorolką czy rolkami, jak i dla tych, którzy jeżdżą na nich od lat. Obecnie na nowej posadzce oprócz wyremontowanych i rozbudowanych 4 przeszkód znalazło się tam także 5 całkowicie nowych. Młodzi fani Tony'ego Hawka będą także mogli odpocząć na zamontowanych obok ławkach – dodaje radny Stępień.
Co równie ważne teren, na którym odbudowano skatepark, z jednej strony jest bardzo dobrze skomunikowany, a z drugiej nie przylegają do niego bezpośrednio budynki mieszkalne, dzięki czemu nawet większy hałas nie będzie nikomu przeszkadzał w domowym odpoczynku. Dodatkowo tuż obok znajdują się boiska do koszykówki, co czyni to miejsce wyjątkowo atrakcyjnym pod względem sportowym.
Za remont obiektu odpowiadał mokotowski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Koszt przebudowy wykonanej w ramach Budżetu Obywatelskiego wyniósł blisko 900 tys. zł.