Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Kresowe twierdze Rzeczypospolitej

27-04-2022 20:57 | Autor: Prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski
Ostatnio wydany tom XVII „ Kresowej Atlantydy. Historii i mitologii miast kresowych. Twierdze Rzeczypospolitej” ( Opole 2022) prof. Stanisława Niciei traktuje o Kamieńcu Podolskim, Chocimiu, Okopach Świętej Trójcy, Jazłowcu i Trembowli. W „Kresowej Atlantydzie” Autor ujawnił m. in. swój kilkudziesięcioletni trud nad uratowaniem od zapomnienia historii dawnych, wschodnich, wieloetnicznych, kresów wschodnich Rzeczypospolitej.

Nie byłoby tego tomu bez biografii Adama Próchnika, obrońcy Lwowa lat 1918-1919, bez bogatej dokumentacji naukowej i ikonograficznej Cmentarza Łyczakowskiego, w tym Cmentarza Orląt Lwowskich i innych polskich, kresowych cmentarzy. Bez kilkudziesięciu podróży naukowych profesora w towarzystwie uroczej żony Haliny do wielu kresowych miast i miasteczek. Bez stworzenia na Uniwersytecie Opolskim (którym kierował jako rektor i który modernizował w latach 1996—2016, wzbogacając Wzgórze Uniwersyteckie wspaniałymi pomnikami ludzi współczesnej kultury polskiej), bez centrum historii polskich kresów wschodnich. O nich traktowały sesje naukowe, dziesiątki artykułów w prasie uniwersyteckiej, opolskiej i ogólnokrajowej, miesięcznik „Semper Fidelis” (1990- 1998) i działalność prof. Niciei w komisjach polsko-ukraińskich oraz w Radzie Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa.

Prof. Nicieja otworzył Uniwersytet Opolski i Ziemię Opolską na żywe kontakty z przedstawicielami elit politycznych i naukowo- artystycznych, krajowych i emigracyjnych, przez liczne doktoraty honoris causa UO i wykłady zaproszonych gości.

Kamienieckie legendy

Kamieniec Podolski to jedna z najstarszych twierdz kresowych, wzmiankowany w 1062 roku. W XII wieku był grodem w Księstwie Halickim, zdobytym w 1352 r. i nadanym w lenno litewskie książętom Koriatowiczom. Prawa miejskie uzyskał w 1374. Od 1432 r. wrócił do Polski a w latach 1434-1793 był stolicą województwa podolskiego, ważnym ośrodkiem handlu z Krymem i Wołoszczyzną. Jako miasto królewskie został w 1463 r. zwolniony z ceł. W tym czasie, korzystając z koniunktury gospodarczej, rozbudowano zamek i zamieniono miasto w potężną twierdzę, kilkakrotnie obleganą przez wojska tureckie i zdobytą przez nie 26 sierpnia 1672 roku.

Jak podkreśla autor, „Kamieniec Podolski wprowadził do polskiej mitologii narodowej Henryk Sienkiewicz, mistrz słowa i kreator wyobraźni. Uczynił to w „ Panu Włodyjowskim”, czyli trzeciej części „Trylogii”. Tam znalazły się najbardziej widowiskowe relacje z obrony twierdzy oraz szokujący opis jej poddania Turkom, zakończony eksplozją, w której zginął „Hektor kamieniecki”, bo takim przydomkiem obdarzono Michała Włodyjowskiego...

Historyczny Wołodyjowski, który nosił imię Jerzy (1620-1672), w momencie śmierci miał 52 lata. Wcześniej był komendantem stanicy wojskowej w Chreptiowie, a po wybuchu wojny z Turcją trafił, z rozkazu Jana Sobieskiego, do twierdzy kamienieckiej. Wsławił się w czasie obrony ofiarnością i odwagą, co pozwoliło Wespazjanowi Lanckorońskiemu, biskupowi kamienieckiemu dać mu przydomek „nasz Hektor.”

Jan III Sobieski próbował kilka razy bezskutecznie odzyskać Kamieniec z nowej warowni – Okopów Świętej Trójcy. Kamieniec wrócił do Polski dopiero w 1699 r. na mocy traktatów karłowickich. Po okupacji tureckiej już nigdy nie odzyskał dawnej świetności. W trakcie intensywnej repolonizacji stał się głośny, kiedy na szczycie dawnego minaretu tureckiego w 1756 r. stanął posąg Matki Boskiej, przed katedrą. pw. św. Piotra i Pawła, za sprawą biskupa Mikołaja Dembowskiego. Biskup ten popierał działalność żydowskiej sekty religijnej Jakuba Franka (1726-1791), urodzonego na Podolu w Korołówce albo w Buczaczu, „Miał on według Czesława Miłosza wizję Polski jako ziemi obiecanej dla Żydów i chrześcijan”. Franka ochrzcił osobiście król Polski August III. Jakub Frank, brutalnie zwalczany przez rabinów-ortodoksów, stworzył ruch frankistów, preferowany przez biskupa Dembowskiego, który zorganizował szereg dysput z frankistami. Sam Frank, którego ruch wywołał znaczne zainteresowanie panujących głów Europy i elit kulturalnych epoki, opuszczając Kamieniec, przeniósł się do Turcji, gdzie przeszedł na islam. Zmarł w 1791 roku. Jego ruch stał się m.in. przedmiotem zainteresowań Olgi Tokarczuk, laureatki literackiej Nagrody Nobla, autorki „Ksiąg Jakubowych”, w 1997 r związanej z Uniwersytetem Opolskim.

W latach 1789-1793 komendantem twierdzy Kamieniec Podolski był generał major Józef Orłowski, wcześniej adiutant księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, absolwent Korpusu Kadetów, przyjaciel Tadeusza Kościuszki. Dokonał on modernizacji systemu obrony miasta i twierdzy. Popierając obóz reform, w 1792 r. przystąpił do Konfederacji Targowickiej, nie wiedząc, że w wyniku II rozbioru Rosja przyłączyła Kamienic Podolski do swego terytorium. W czasie Powstania Kościuszkowskiego jako generał porucznik był komendantem Warszawy i wojsk Księstwa Mazowieckiego. Kierował budową fortyfikacji, werbunkiem do armii, wychowaniem rekrutów i wewnętrzną komunikacją.

W czasie wojny polsko-ukraińskiej 1918-1919 r. władze ukraińskie wykorzystywały Zamek Kamieniecki jako siedzibę obozu dla polskich jeńców.

W czasie wojny polsko-bolszewickiej pułk pod dowództwem majora Mieczysława Boruty Spiechowicza (1884-1985) zajął 19 grudnia 1919 roku Kamieniec Podolski. Po miesiącu żołnierze polscy przekazali miasto i twierdzę na siedzibę rządu Ukraińskiej Republiki Ludowej i dowództwa armii atamana Semena Petlury. Decyzją preliminariów pokojowych w Rydze z 18 października 1920 r. Kamieniec Podolski i całe Podole, poza linią z Zbrucza, zostało oddane Rosji i Ukrainie sowieckiej. Był to szok dla wielu Polaków, a także Ukraińców, związanych sojuszem politycznym i wojskowym z Polską. W dniu 18 października Naczelny Wódz Józef Piłsudski w rozkazie do sojuszniczych wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej przypomniał ich wkład do zwycięstwa nad Armią Czerwoną. W rozmowie z atamanem Petlurą, przeprowadzonej 31 października 1920 r. w jego siedzibie w Kamieńcu Podolskim, omawiał pomoc w uzbrojeniu i amunicji dla oddziałów ukraińskich, gotowych kontynuować walkę z bolszewikami za linią Zbrucza. Dzień później w Kamieńcu Podolskim Piłsudski, w tajemnicy przed opinią publiczną, omawiał z misją wojskową Francji i Stanów Zjednoczonych, gen. Bułak-Bałachowicza, Wrangla, sytuację powstałą po podpisaniu preliminariów pokojowych i możliwość pomocy dla oddziałów ukraińskich, gotowych walczyć z bolszewikami za linią Zbrucza. Polski – podkreślał – nie stać na powtórzenie nowej kampanii kijowskiej.

Kamieniec Podolski, oddalony 20 km od granicy z Polską, po opuszczeniu miasta w październiku i listopadzie 1920 r . przez wielu Polaków i Ukraińców, był w latach 1921-1941 miastem brutalnych represji bolszewickich wobec pozostałych w tym mieście rodaków.

W nowym państwie ukraińskim pierwiastek polski w Kamieńcu Podolskim zaczął się odradzać.

Historia w Okopach Św. Trójcy

Okopy Świętej Trójcy powstały w następstwie zdobycia Kamieńca Podolskiego w 1672 roku przez armię turecką. Ciąg posterunków wojskowych (szańców) miał blokować twierdzę kamieniecką i przecinać dostawy żywności i amunicji dla niej. Głównym pomysłodawcą budowy Okopów Świętej Trójcy, fortecy położonej 8 kilometrów od Chocimia, 21 kilometrów od Kamieńca Podolskiego, był hetman wielki koronny Stanisław Jabłonowski (1634—1702), zwycięski dowódca w wielu bitwach (stąd otrzymał miano „Ojca Ojczyzny”), zwolennik króla Jana III Sobieskiego. Pracami fortyfikacyjnymi kierował w 1692 r. Marcin Kątski, generał artylerii i wojewoda kijowski. Przy budowie twierdzy, jej bram, strażnic i pomieszczeń dla garnizonu pracowało w pośpiechu 4 tys. żołnierzy. Została ona zaopatrzona w 30 dział. Cesarz Austrii Józef II Habsburg, po wizycie w Okopach Świętej Trójcy w1783 roku, polecił zniszczyć tę twierdzę. Wcześniej, w walce z Rosjanami, zdobyli ją żołnierze Konfederacji Barskiej, dowodzeni przez płk Kazimierza Puławskiego.

Po uzyskaniu autonomii galicyjskiej w 1867 roku zaczęło się odradzać życie polskie w Okopach Świętej Trójcy i na całym Podolu. Trwała renowacja szańców i kościoła. Okopy Świętej Trójcy stały się symbolem obrony tradycyjnych wartości polskich m. in. dzięki „Nie-Boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego i poematu „ Beniowski” Juliusza Słowackiego. Życie miasta po 1928 r. ożywiła strażnica Korpusu Ochrony Pogranicza, liczne wycieczki szkolne i sady morelowe, korzystające z łagodnego, ciepłego klimatu, a także ruch obywatelski na rzecz wystawienia pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, według projektu Xawerego Dunikowskiego.

W czasie świąt Wielknocnych 1943 r., podczas wieczornej mszy, „banderowcy” podpalili kościół, w którym spłonęło kilkoro parafian, a inni Polacy byli mordowani w swoich domostwach, Część przeżyła, ukrywając się w szuwarach Dniestru. W czerwcu 2014 r, spalony kościół, dzięki determinacji ks Romana Twaroga, proboszcza katedry parafialnej w Kamieńcu Podolskim, został odbudowany.

Triumfy pod Chocimiem

W polskiej tradycji i mitologii narodowej szczególnie miejsce zajmuje twierdza Chocim, leżąca w dolinie Dniestru, otoczona wielobarwną szachownicą ludów, nad którymi od XI do XIII wieku panowała Ruś Kijowska, w XIV wieku zaś Hospodarstwo Mołdawskie. Władca Mołdawii Jan III Wielki rozbudował warownie, wzniósł wysokie grube mury. Musiał jednak płacić haracz Turcji. Dążąc do sojuszu z Rzeczpospolitą, złożył hołd Kazimierzowi Jagiellończykowi. Latem 1538 r. Chocim zajęły wojska polskie pod wodzą hetmana Jana Tarnowskiego. Po upadku Hospodarstwa Mołdawskiego miasto i twierdza znalazły się w rękach tureckich. W 1615 r. Chocim ponownie zajęły wojska polskie. W czasie wojny polsko-tureckiej w 1620 roku zginął pod Cecorą hetman Stanisław Żółkiewski, zdobywca Kremla dziesięć lat wcześniej.

„Aby uniemożliwić Turkom wtargnięcie w głąb kraju – podkreśla prof. Nicieja – wysłano na pogranicze wojska polsko-litewskie i kozackie pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Przeciwko 70-tysięcznej armii polskiej, w tym 35 tysiącom Kozaków stanęła 120-tysięczna armia turecko-tatarska. „ Dobrze ufortyfikowany obóz polsko-litewsko-kozacki w Chocimiu – pisze Autor – wytrzymał kilka szturmów, które odpierała jazda dowodzona osobiście przez Chodkiewicza. Ale 21 września 1621 roku 61-letni hetman niespodziewanie zmarł. Dowództwo przejął Stanisław Lubomirski. Obie strony były już wyczerpane i wykrwawione. 28 września 1621 po odparciu jednego ze szturmów w chatce królewicza Władysława (następcy tronu, syna Zygmunta III) zebrała się rada wojenna, która zdecydowała, by ze względu na brak żywności i amunicji, a także zmęczenie żołnierzy podjąć rokowania. W dniu 8 października 1621 roku nastąpiło ostatnie starcie pod Chocimiem. Niezłomna obrona obozu chocimskiego zmusiła Osmana II do rezygnacji z planów podboju Rzeczypospolitej.”

Druga bitwa pod Chocimiem miała miejsce w listopadzie 1673 r. Jest ona słabo zbadana przez polskich historyków. Była związana ze sztuką wojenną hetmanów Jana Sobieskiego, Stanisława Jabłonowskiego i atamana Kozaków rejestrowych Piotra Sahajdacznego. Armia hetmana Sobieskiego, licząca ponad 30 tys. żołnierzy, 10 listopada 1673 r. rozbiła korpus turecki o podobnej sile. To zwycięstwo otworzyło Sobieskiemu drogę do korony polskiej. Część jeńców tureckich zasymilowała się w kulturze polskiej. Do nich należeli pradziadowie Edmunda Jana Osmańczyka (1913-1980), wybitnego działacza Związku Polaków w Niemczech, niezapomnianego komentatora codziennych wydarzeń w Polskim Radiu powstańczej Warszawy 1944 roku.

Trembowla i Jazłowiec

Miasto i twierdza Trembowla, leżące nad rzeką Gniezną, u jej ujścia do Seretu, wielokrotnie przeżywała najazdy Tatarów i Turków. Władysław Jagiełło nadał miastu prawo magdeburskie i obdarzył je licznymi przywilejami. Dobrym gospodarzem miasta był starosta Bernard Pretowicz (ok. 150O-1563), który w kontaktach z królem Zygmuntem Augustem bronił praw Kozaków do godności szlacheckich. W 1573 r. Tatarzy złupili .Trembowlę. Król Stefan Batory zwolnił ją od wszelkich podatków. Za Zygmunta III Wazy Trembowla padła ofiarę buntu kozackiego pod wodzą Semena Nalewajki, a następnie buntu Kantemira. Nowy starosta Aleksander Bałaban doprowadził do zbudowaniu na wzgórzu nowego zamku kamiennego, zamkniętego potężnymi basztami.

Po klęsce wojsk Rzeczypospolitej w bitwie z Kozakami i Tatarami pod Płowcami miasto zostało splądrowane przez zwycięskie wojska. W czasie oblężenia Zbaraża w mieście zapanował straszliwy głód. Ludność miasta była dziesiątkowana w 1652 r. przez morowe powietrze.

Gdy Turcy ponownie wkroczyli na Podole w 1672 roku, Trembowlę na krótko zajęły oddziały janczarskie, oszczędzając mieszkańców twierdzy. Wojska wezyra Imbrahima Szyzmana stanęły pod Trembowlą 20 września 1675 r. Załoga polska liczyła zaledwie 200 obrońców pod dowództwem komendanta płk Jana Samuela Chrzanowskiego. Po układach z oblężonymi wezyr postanowił zdobyć miasto i twierdzę i obrócić je w perzynę. O decyzji obrony zadecydowała żona komendanta Anna Chrzanowska z Frezerów. „ Chrzanowska, odziana w rycerski pancerz – pisze Auto – stanęła na czele ochotników, uczyniła śmiały wypad do obozu tureckiego i wróciła do twierdzy z jeńcami, a w czasie tureckiej rekontry stała na murach z mieczem w dłoni. Wkrótce od strony Strusowa nadciągnął z odsieczą Jan III Sobieski, uwalniając Trembowlę od tureckiego niebezpieczeństwa.”

Polska literatura XVIII– i XIX-wieczna tworzyła legendę Chrzanowskiej. Kilkakrotnie niszczone jej pomniki stale były odbudowywane. Ostatni po wielu staraniach, w niepodległej Ukrainie, wrócił na swoje miejsce. Ale jej legendę w ostatnich latach wyparli bohaterowie popularnego filmu „Sami swoi” Andrzeja Mularczyka, pochodzący ze wsi Borywczówka, spod Trembowli.

Jazłowiec, któremu Kazimierz Wielki nadal prawa miejskie, okres świetności przeżywał w okresie rządów Jerzego Jazłowieckiego (1510—1575), wojewody ruskiego, wielkiego hetmana koronnego, wychowanego na dworze biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego. Stworzył on pierwszy rejestr kozacki, czyli imienny spis Kozaków, podlegający tylko władzy hetmana.

Drugi syn Jerzego, Mikołaj Jazłowiecki (1550-1595) porzucił kalwinizmu ojca na rzecz religii rzymskokatolickiej i ufundował jazłowieckim dominikanom klasztor z kościołem. Jazłowiec obronił się przed próbą zajęcia go przez Kozaków Bohdana Chmielnickiego w 1648 roku. Często zmieniał swych właścicieli, był m.in. własnością rodziców króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który wiele lat młodzieńczych spędzał w Jazłowcu. W miasteczku tym kilkakrotnie przebywał Julian Ursyn Niemcewicz, poświęcając mu „Dumę o Jazłowcu”.

Jazłowiec przeszedł do historii jako miejsce klasztoru Sióstr Niepokalanek, złożony przez błogosławioną siostrę Marcelinę Darowską (1827- 1911) na siedzibę 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Do słynnych wychowanek szkoły Niepokalanek należały: poetka Teresa Łubińska, kompozytorka Jadwiga Bończa- Tomaszewska, agentka wywiadu brytyjskiego Krystyna Skarbek, popularna pisarka Maria Rodziewiczówna. W dniach 11-13 lipca 1919 roku 14 Pułk Ułanów rozegrał pod Jazłowcem zwycięską, bratobójczą bitwę z oddziałem ukraińskich Strzelców Siczowych. Po tym zwycięstwie pułk przybrał imię od miasta, a za patronkę przyjął Matkę Boską Jazłowiecką, wyrzeźbioną przez genialnego artystę Tomasza Oskara Sosnowskiego (1810-1886).

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA