Problemy techniczne w budynku były zgłaszane od lat. Mieszkańcy informowali o powiększających się pęknięciach ścian, deformacjach stropów i osiadaniu budynku. W obiekcie wcześniej zamontowano podpory zabezpieczające.
Pękające ściany i zagrożenie dla konstrukcji
Według informacji podawanych przez media oraz dokumentów nadzoru budowlanego, budynek pozostawał pod obserwacją techniczną już wcześniej. W marcu wydano decyzję nakazującą przeprowadzenie remontu i wykonanie prac zabezpieczających do 2027 roku.
26 czerwca inspektorat uznał jednak, że dalsze użytkowanie obiektu stanowi bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców. Decyzją PINB budynek został wyłączony z użytkowania. Wstrzymano również dostawy gazu. Mieszkańcy otrzymali nakaz opuszczenia lokali.
Według medialnych informacji ewakuacja objęła 44 rodziny. Wśród lokatorów są osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz rodziny z dziećmi. Część mieszkańców podkreśla, że problemy techniczne zgłaszano od dawna, a działania zabezpieczające były niewystarczające wobec skali uszkodzeń.
Przyczyny katastrofy budowlanej przy Hirszfelda
Dokładne przyczyny pogarszającego się stanu budynku są nadal analizowane. W dotychczasowych ekspertyzach wskazywano między innymi na wieloletnie problemy konstrukcyjne oraz osiadanie obiektu. Jako przyczynę często wskazuje się bliskość obwodnicy oraz dojazdów do niej jak ul. Płaskowickiej.
W relacjach mieszkańców pojawia się także kwestia zmian gruntowo-wodnych związanych z inwestycjami prowadzonymi w okolicy. Te informacje wymagają jednak dalszej weryfikacji przez specjalistów i nadzór budowlany. Na obecnym etapie nie wiadomo, czy budynek będzie nadawał się do kompleksowego remontu, czy konieczne będą dalej idące decyzje dotyczące jego przyszłości, w skrajnych przypadkach inspektorat może nakazać rozbiórkę budynku. Do sprawy skierowane zostały również służby miejskie odpowiedzialne za pomoc mieszkańcom po ewakuacji.