Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Henryk Cwil – inżynier, który zmienił Ursynów

05-11-2025 21:07 | Autor: Piotr Celej
Kopa Cwila to miejsce, które zna każdy ursynowianin. Tylko, czy każdy wie kim był patron górki nasypanej podczas budowy osiedla?

Henryk Cwil urodził się 18 sierpnia 1920 roku w Warszawie. Był żołnierzem Armii Krajowej w 15. Pułku Piechoty „Wilków”, uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Po wojnie trafił do więzienia – jak wielu oficerów AK. W latach pięćdziesiątych młody inżynier rozpoczął karierę zawodową. Wybrał budownictwo, a z czasem trafił do Stołecznej Dyrekcji Inwestycji Spółdzielczych, instytucji odpowiedzialnej za budowę nowych osiedli w Warszawie. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych był jednym z kluczowych inspektorów nadzorujących powstanie Ursynowa.

Racjonalizacja dla mieszkańców

W tamtym czasie na południu stolicy rozciągały się puste pola, które w krótkim czasie miały się zamienić w największe osiedle mieszkaniowe w Polsce. Każdy nowy blok oznaczał kolejne wykopy i tysiące metrów sześciennych ziemi, którą trzeba było wywieźć. Transport był kosztowny i spowalniał prace.

Cwil zaproponował rozwiązanie proste i racjonalne: usypać wzgórze z ziemi z wykopów, zamiast wozić ją na miejskie wysypiska. Wskazał teren między ulicami Koński Jar i Nutki. Decyzję zatwierdzono. Ziemię zwożono przez kilka lat – z budów przy Wiolinowej, Nutki, Puszczyka i Surowieckiego. W efekcie powstało sztuczne wzniesienie o wysokości 108 metrów nad poziomem morza, dziś znane jako Kopa Cwila. Nie był to przypadek ani kaprys. Cwil wiedział, że taka góra stanie się naturalnym punktem rekreacyjnym w dzielnicy pozbawionej urozmaiconego terenu. Zastosował prostą zasadę: nic się nie marnuje. Z ziemi budowlanej powstał element krajobrazu, który wkomponował się w przyszły park.

„Jadę do Cwila”

Kierowcy ciężarówek z ziemią zaczęli mówić, że „jadą do Cwila”. Nazwa przyjęła się błyskawicznie i została z mieszkańcami. Po śmierci inżyniera w 1990 roku władze Ursynowa oficjalnie nadały wzniesieniu jego imię. Kopa Cwila jest dziś częścią Parku im. Romana Kozłowskiego – jednego z największych terenów zielonych w dzielnicy. Zimą służy jako górka saneczkowa, latem jako punkt spacerowy i widokowy. Dla tysięcy warszawiaków to codzienny fragment przestrzeni. Dla urbanistów – przykład przemyślanej, ekonomicznej decyzji inżynierskiej, która przetrwała pół wieku i przez kolejne lata będzie jednym z najbardziej charakterystycznych punktów dzielnicy.

Kopa jako miejsce kultowe

Chociaż po torze narciarskim z lat 80. XX wieku pozostały tylko wspomnienia, to kopa ma też inne funkcje, przede wszystkim rekreacyjne, ale nie należy zapominać o kulturze. W serialu animowanym dla dorosłych Blok Ekipa bohaterowie – Walu, Wojtas i Spejson – odwiedzają Ursynów w trzech odcinkach (221-223). Powód: teoria spiskowa, że pod Kopą Cwila znajduje się schron atomowy z czasów Zimnej Wojny. Bohaterowie w serialu penetrują teren, szukają wejścia w pobliskiej przepompowni i eksplorują „podziemne korytarze”. Na Kopie Cwila zostały zrealizowane ujęcia w teledyskach: m.in. grupy Molesta Ewenement w utworze „Wiedziałem, że tak będzie” oraz zespołu Oddział Zamknięty w „Ten wasz świat”. I last, but not least, to właśnie Kopa Cwila corocznie jest areną Biegu PASSY, który przyciąga tłumy.

Fot. wikipedia

Wróć