Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Fredo Ojda (1940-2026)

18-02-2026 21:06 | Autor: red.
.

Artysta plastyk, animator sztuki współczesnej

Kiedyś napisałem, że tam gdzie niebo styka się z ziemią, tam wkracza artysta. Fredo Ojda bez wątpienia poruszał się w tej przestrzeni, nazywając ją CZSOPRZESTRZENIĄ. Nazwa ta była też w wielu przypadkach tytułem jego prac. Fredo - dla przyjaciół, Jacek - dla znajomych. To rozwarstwienie imion, było jego synonimem tożsamości.

Mało wiedzieliśmy o jego życiu prywatnym, które za wszelką cenę chronił i otaczał wielką tajemnicą. Nikt, nawet bliscy znajomi nie znali daty jego urodzin, czy adresu zamieszkania. Za to wszyscy kojarzyli Freda Ojdę z Galerią Działań na Ursynowie, którą stworzył w roku 1988. Galeria była dla niego domem i życiowym powołaniem. To w tym miejscu w maleńkim pomieszczeniu zwanym „kuchnią galerii” biło serce Galerii Działań. Siedzący przy dużym stole Fredo Ojda, otoczony katalogami z różnych wystaw wraz z nierozłącznym kalendarzem przed sobą, to był widok codzienny. Ciekawy był sam kalendarz, z powpinanymi za pomocą spinaczy dodatkowymi kartkami. Pod koniec każdego roku kalendarz powiększał się dwukrotnie. To w tym kalendarzu zachowywał cały swój program działania na każdy rok. Co ciekawe, szybkość odnajdywania jakiegoś konkretu w tym kalendarzu była zdumiewająco szybka. Nie posługiwał się komputerem, pozostawiając to innym.

Całą historię Galerii Działań, można było zobaczyć na ścianach i wielkiej czarnej tablicy. To na niej wisiał plakat informujący o pierwszej wystawie STRUNA jaka odbyła się 1988 r. Co ciekawe, na tablicy wisiały trzy zdjęcia kobiet. Jedną z nich była Anna Kwiatek, żona Freda. Druga fotografia przedstawiała córkę pisarza, publicysty i dziennikarza radiowego Wojciecha Piotra Kwiatka. Trzecią osobą na fotografii była Irena Moraczewska, artysta plastyk prowadząca za ścianą Galerii zajęcia w Pracowni Sztuki Dziecka.

Wiele razy zdarzało mi się usłyszeć pytanie, czy Fredo Ojda posiada własną twórczość? Odpowiedź moja brzmi tak. Fredo Ojda powiedział o swojej sztuce: „W epoce ekspresji, hałasu, licytacji krzyku staram się postępować wprost przeciwnie. Moje prace są maksymalnie ściszone i skrajnie oszczędne w gestach, staram się nie powiększać chaosu współczesnego świata. Nie dążę do burzenia i budowania od podstaw, ale do ochrony świata takim jaki jest. Uprawiam sztukę, która ginie pod wpływem różnych zjawisk cywilizacyjnych”.

Bardzo dobrze pamiętam pracę Freda w Galerii na Emporach. Tematem tej wystawy był: OBSZAR ZABUDOWANY. We współczesnej sztuce liczy się pomysł i wrażliwość. Tak było w tym przypadku z instalacją Freda Ojdy. Dwie skrzyżowane długie surowe deski i tabliczka „ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA”. W dawnych czasach, taka tabliczka była nieodzownym elementem w miejscach o strategicznym znaczeniu. Dzisiaj w dobie „kosmicznych” możliwości podglądania i podsłuchiwania wszystkiego i wszystkich, taka tabliczka, to rodzaj protestu artysty przeciw inwigilacji społeczeństwa.

Każdy artysta ma jakieś cele, które chciałby zrealizować. Po swojej indywidualnej wystawie w Galerii Działań w lutym 2025 roku, marzeniem Freda Ojdy było zorganizowanie wystawy artystów skupionych wokół Galerii Działań. Ekspozycje tworzyłyby prace, które artyści przez prawie 40 lat zostawiali w Galerii po swoich wystawach. Taka wystawa byłaby bez wątpienia wielkim hołdem złożonym zmarłemu założycielowi i kierownikowi Galerii Działań Fredowi Ojdzie.

Kropla wody drąży skały i wpływa na jej kształt. Fredo swoją pracą i konsekwentnym działaniem, uformował wielu artystów – do których i ja się zaliczam.

Jerzy Derkacz

 

***

 

Wspomnienie Fredo Ojdy

Fredo Ojda był artystą, którego głównym nurtem twórczości były pokazy i akcje w przestrzeniach natury lub w obiektach postindustrialnych. Działania te tworzyły wyjątkową jedność ze sceneriami w jakich się odbywały. Istotny był sam wybór miejsca, jego uformowanie przestrzenne, elementy przyrody i cywilizacji, wybrana pora dnia i roku, rodzaj światła i doświadczanie przepływu czasu. Na bazie dokumentalnych fotografii z tych działań powstawały później grafiki, które były dziełami pochodnymi wobec ulotnych akcji.

Fredo Ojda ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu w 1969 roku. Był autorem performansów, grafik, fotografii, rysunków i instalacji. Działał także jako kurator, animator wydarzeń artystycznych i edukacyjnych. W latach 1988-2024 był kierownikiem artystycznym Galerii Działań SMB Imielin przy ul. Marco Polo 1, działał przy wsparciu finansowym Dzielnicy Ursynów.

Ta niewielka galeria prowadzona w sposób autorski stała się dla niego głównym polem aktywności, w której zrealizowano wiele projektów artystycznych. W lutym 2025r. odbyła się w tym miejscu pierwsza wystawa jego prac „Otwarte czasoprzestrzenie”. Wystawa była rodzajem retrospektywy twórczości artysty rozpoczętej we wczesnych latach siedemdziesiątych. Prezentowane prace zostały tak zaaranżowane, by korespondowały z przestrzenią galerii, tworząc nowe jakości, by wyrażały styl, wrażliwość i indywidualną estetykę artysty, uwrażliwiając na życie natury, także tej, która ulegała przetworzeniu przez ludzi. Andrzej Kostołowski twórczość Freda Ojdy podsumowywał tak: „Ojda zdaje się nam ukazywać jeszcze raz, że przechodząc przez lasy i pola nie widzimy nic. Woła do nas, abyśmy zauważyli”.

Był wielokrotnie nagradzany w uznaniu nieocenionych zasług dla kultury polskiej. Jego prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Narodowej Galerii Zachęta w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Sztuki Współczesnej Pontevedra w Hiszpanii.

Odszedł 13 lutego 2026 roku – spokojnie, tak jak żył.

Grzegorz Borkowski

Wróć