Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Collegium Nobilium – elitarna szkoły dla młodzieży

10-08-2016 21:44 | Autor: Prof. dr hab. Lech Królikowski
Od 1730 roku działało w Rzymie zreformowane pijarskie Collegium Nazarenum, będące w istocie elitarną szkołą rycerską dla młodzieży szlacheckiej. Studiował w tej uczelni Stanisław Konarski, a bliskie mu były mu założenia Stanisława Leszczyńskiego związane z powołaniem w Luneville szkoły rycerskiej (L’école des cadets-gentilshommes ).

W tym świetle urzeczywistniona przez Konarskiego w 1740 r. idea polskiej akademii rycerskiej była próbą przeniesienia na grunt polski ogólnoeuropejskich trendów, przystosowanych do miejscowych warunków.  Wymieniony powyżej rok 1740 jest nadzwyczaj ważną cezurą w dziejach warszawskiej i polskiej edukacji. Wówczas to zakon pijarów podjął pierwszą poważną próbę reformy polskiego szkolnictwa.  Ursynowianin – prof. M.M. Drozdowski – napisał tak na ten temat: „Reformę nauczania  i wychowania zainicjował  Stanisław Konarski.  Otworzył on w Warszawie zakład naukowy Collegium Nobilium, oparty na nowym programie, a ostro atakowany przez jezuitów.  Konarski dbał o język narodowy, położył nacisk na naukę języków nowożytnych, francuskiego i niemieckiego, na nowych podstawach oparł naukę geografii i historii. Wprowadził nowe metody nauczania, zerwał z werbalizmem, sięgnął do doświadczeń. Dążył do wychowania w duchu patriotycznym, starał się nakłonić młodzież do zrozumienia potrzeby reform w państwie. Nawoływał do odrodzenia Sejmu, wzmocnienia władzy królewskiej, likwidacji „liberum veto”, w którym dopatrywał się gwoździa do trumny Polski. Dzięki niemu zreformowali szkolnictwo pijarzy, a w ślad za nimi poszli w tym kierunku ich wrogowie jezuici”. 

Nuncjusz papieski Angelo Durini pisał o Konarskim m. in.: „Zaprowadził w szkołach kierunek racjonalistyczny, postanowił zapewnić rozumowi przewagę zupełną nad wiarą”. 

A Konarski, dokonując reformy szkolnictwa pijarskiego, musiał zmagać się z kołtunerią szlachecką, a także wrogą postawą większości katolickiego kleru, przede wszystkim jezuitów. Historyk oświaty Kazimierz Konarski napisał m. in.:  „Kiedy po raz pierwszy forsowano w kolegiach pijarskich wykład matematyki, to w walce z oponentami wypadło powołać się aż na autorytet założyciela Zakonu, św. Józefa Kalasantego, który matematykę bardzo lubił i szanował, a kiedy Pijarzy w r. 1749 odważyli się w kalendarzyku swoim wydrukować „kawałki  z Kopernika”, dowodzące, że nie słońce obraca się koło Ziemi, ale Ziemia koło Słońca, podniosła się  w kołach jezuickich istna  burza przeciwko pijarskiemu nowatorstwu i niedowiarstwu. Dzieje się to w roku 1749,  w przededniu ukazania się  w Paryżu pierwszych tomów Wielkiej Encyklopedii.  I oto mimo tych nieprawdopodobnie ciężkich warunków pracy, dzięki usiłowaniom jednego reformatora i szarej garści wykonawców, w ciągu niespełna dwudziestu lat dokonywa się przewrót o niesłychanej skali i oto ci sami jezuici, którzy kwestionowali matematykę i Kopernika, którzy kruszyli kopie o Alvara, modernizują teraz swoje szkoły, naśladując tych, którzy tak niedawno jeszcze sami ich we wszystkiem naśladowali”.

Nauka w konwikcie podzielona była na 5 klas i trwała 8 lat. Pijarskie Collegium Nobilium było elitarną szkołą płatną, co ją odróżniało od, do tego czasu, bezpłatnych szkół jezuickich i innych pijarskich, których pijarzy pod koniec XVII w. posiadali  w Rzeczypospolitej około dwudziestu, m. in.: w Chełmie, Górze Kalwarii, Krakowie, Łowiczu, Piotrkowie, Podolińcu, Rzeszowie i Warszawie.

W latach 1758-1780 w zespole pijarskim przy Długiej funkcjonował Convictus Civilis, nazywanej także Collegium Minus, lub Collegium Civile, przeznaczony dla dzieci pochodzenia mieszczańskiego. Program nauczania obejmował retorykę, filozofię, a nawet teologię, ale niewątpliwie w zredukowanym zakresie, bo obok tych przedmiotów wykładano także arytmetykę, historię, geometrię, prawo magdeburskie i chełmińskie, łacinę, niemiecki i francuski. Łączny roczny koszt nauki i utrzymania w szkole wynosił 100 talarów (czyli 800 złp, albo 2340 g Ag), a rok szkolny trwał od 1 września do 25 lipca.

W czasach saskich główną siedzibą warszawskich pijarów był nadal narożnik ul. Długiej i Miodowej. Najstarszym obiektami były: budynek Collegium Regium  i sąsiadujący z nim kościół (obecnie – Katedra Polowa WP.). W 1729 r. pijarzy otrzymali w darze pałacyk Jana Alojzego Humańskiego, przylegający do południowo-zachodniej ściany pijarskiego kościoła przy ul. Długiej i dochodzący do ul. Miodowej (nr hip. 488). Około 1740 r. pijarom przekazano  w wieczystą dzierżawę teren wzdłuż ul. Miodowej (nr hip. 487), na którym w 1743 r. rozpoczęto wznoszenie gmachu dla Collegium Nobilium.

Stanisław Konarski rektorem pijarskich szkół w Warszawie został w 1739 r., po ukończeniu  zakonnej szkoły pijarskiej w Piotrkowie oraz po studiach w rzymskim Collegium Nazarenum, a także naukowym stażu w Paryżu. Zadaniem Konarskiego było zorganizowanie szkoły wzorowanej na rzymskim Collegium Nazarenum. 

Pierwsze próby utworzenia takiej uczelni podjął Konarski w Wilnie, ale inicjatywa nie przetrwała próby czasu. Trwałe rezultaty uzyskał natomiast w Warszawie, gdzie wspierał go m. in. biskup poznański Teodor Czartoryski.

Nowa pijarska instytucja szkolna o nazwie Collegium Nobilium Scholarum Piarum lub Collegium Novum zorganizowana została w 1740 r. z siedzibą w Domu Księży Profesorów. Pod koniec tego roku miała 10 uczniów. Podstawą finansową działań inwestycyjnych Konarskiego był jego prywatny majątek, stała dotacja w wysokości 200 dukatów (3600 złp = 386 g Au) wypłacana w okresie  18 lat przez króla Augusta III oraz dobrowolne ofiary możnych, m. in. spokrewnioną z Konarskim rodzinę Tarłów z Czekarzewic.  Kamień węgielny pod nowy gmach szkolny – przy ul. Miodowej 22/24 – położono 18 maja 1743 r. Uroczyste otwarcie nastąpiło 23 października 1754 r. Ogólny koszt budowy wyniósł 40 400 złp. Projektantem gmachu był Jakub Fontana,  a późniejsze przebudowy realizowali m. in.: Stanisław Zawadzki (1786), Wilhelm H. Minter (1811), Antoni Corazzi (1832-1833) i inni.

Liczba uczniów (konwiktorów) kolegium wahała się od  50 do 80. Pochodzili z terenów Rzeczypospolitej, ze Śląska, Rosji, Węgier. Po ukończeniu programu szkolnego uczniowie studiowali przez dwa lata filozofię, a w drugim roku – algebrę, geometrię, fizykę, biologię, astronomię i geologię. Z tymi wykładami  łączył się kurs architektury cywilnej i wojskowej. Prowadzono także dwuletni kurs prawa cywilnego i międzynarodowego. Oprócz tego konwiktorzy uczyli się tańców, uprawiali ćwiczenia gimnastyczne, musztrę wojskową i jazdę konną. W skład życia wewnętrznego konwiktu wchodziły też przedstawienia teatralne i sejmiki szkolne, jako rozrywki dydaktyczne połączone z nauką języków, wymowy, właściwego wyrażania się i gestykulacji. W opisach z epoki znajduje się informacja, że każdy uczeń posiadał osobną alkowę oraz lokaja, władającego językiem francuskim lub niemieckim. Od czasu do czasu, dla oswojenia uczniów z życiem publicznym, zapraszano ich do Zamku Królewskiego i na salę posiedzeń sejmowych.

Nieco później, bo w latach 1751-61, w miejscu gdzie obecnie znajduje się Cytadela Warszawska, pijarzy wybudowali podmiejską siedzibę szkoły, przeznaczoną głównie na pobyt wakacyjny. W 1807 r. obiekt na Żoliborzu przekształcono na całoroczny budynek szkolny z 26 salami wykładowymi.  Adaptacja  wynikała z kłopotów finansowych  zgromadzenia,  których skutkiem była sprzedaż gmachu uczelni przy Miodowej.  Budynek Collegium Nobilium, jako jeden z nielicznych w Warszawie, imponował swoja wielkością i dostojnością, toteż w wieku XIX wielokrotnie zmieniali się jego użytkownicy, zawsze  „z górnej półki”. Po zniszczeniach II wojny światowej przywrócona została mu funkcja edukacyjna. Obecnie mieści się tam Akademia Teatralna, a studencki teatr nazywa się „Collegium Nobilium”.

Pijarskie Collegium Nobilium nie było pierwszą, ani jedyną uczelnią tego typu w Polsce. W 1737 r. powstało w Warszawie elitarne kolegium teatynów. „Uczono tu za wysokimi opłatami synów szlacheckich  i magnackich według wzorów zachodnich akademii rycerskich. Mimo zażartej krytyki, zwłaszcza ze strony jezuitów, placówka utrzymywała się,  a swoimi pracami torowała drogę obliczonej na większą skalę działalności reformatorskiej pijarów, organizowanej przez Stanisława Konarskiego. Do grona wychowanków teatynów należał m. in. ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski”. W 1782 r. kolegium teatynów miało 11 uczniów, a w 1783 tylko czterech. W tej sytuacji uczono ich indywidualnie. Kryzys warszawskiego kolegium teatynów Kołłątaj wiąże z reformą szkolnictwa wprowadzoną przez Komisję Edukacji Narodowej. Efektem był spadek zainteresowania (płatną) szkołą zakonną, a w rezultacie bankructwo finansowe i licytacja majątku celem zaspokojenia roszczeń wierzycieli (genueńczyków). W powstałej sytuacji teatyni sprzedali budynki i w 1787 r. opuścili Polskę. 

Kolegium teatynów miało siedzibę przy ul. Długiej, nr hip. 543a i 543b, czyli Długa 8 i 10. Budynki nie istnieją.

Stanisław Konarski, organizując płatne Collegium Nobilium w Warszawie, a więc w sąsiedztwie siedziby króla i władz państwowych – trafił w dziesiątkę. Twierdził i nie krył tego, że kształci tych, którzy rządzić będą Polską. W Rzeczypospolitej była liczna grupa magnatów i bogatej szlachty, która miała ambicje polityczne dla swoich synów. Jezuici bardzo szybko zorientowali się, że kształcenie najbogatszych, to żyła złota. Dokonali więc znaczących reform w programie kształcenia i zaczęli – przeważnie przy istniejących kolegiach – organizować tzw. konwikty szlacheckie – elitarne szkoły dla bogatej młodzieży szlacheckiej. Pierwszy powstał w 1746 r. w Kaliszu, kolejne: we Lwowie w 1749, w Wilnie i Ostrogu w 1751, w Warszawie w 1752, w Lublinie w 1753 i Poznaniu w 1756 r.

Jezuicki konwikt szlachecki w Warszawie powstał  z fundacji Macieja Grabowskiego, podskarbiego Wielkiego Koronnego oraz Jana Ciecierskiego, i był wzorowany na pijarskim Collegium Nobilium. Mieścił się w kamienicy Winklerowskiej na Rynku Starego Miasta.

Po uruchomieniu szkoły jej rektor Paweł Stryjeński miał powiedzieć: „Jak wielka jest potrzeba założenia tego kolegium, każdy doskonale widzi; nasi współzawodnicy, OO. Pijarzy i OO. Teatyni, założywszy swoje kolegia, ściągają do nich kwiat młodzieży z Korony i Litwy i zdobywają sobie przez to przyjaciół i opiekunów, a my ich tracimy, tracąc powoli synów magnackich i szlachty”. Chcąc ratować pozycję warszawskich jezuitów, rektor P. Stryjeński przyjął kilku konwiktorów, niejako na własną rękę, jeszcze przed 1752 r., i umieścił ich w siedzibie starego kolegium warszawskiego, czyli przy ul. Jezuickiej 1/3/5. Wkrótce jezuici zakupili za 27 tys. florenów kamienicę Bornbachowską (Winklerowską) na narożniku Rynku Starego Miasta i ul. Celnej (nr hip. 69). Kamienica ta była w rozpaczliwym stanie, część jej od strony Wisły została zburzona i od fundamentów przebudowana; w tej części umieszczono kuchnię, jadalnię  i pokoje rektora i sale szkolne; część frontowa od rynku była  w lepszym stanie i nie wymagała tak wielkich wkładów. Koszta budowy pokrył ze swego patrymonium O. Jan Ciecierski”.

Ze względu na ograniczoność miejsca na Starym Mieście, w 1754 r., konwikt umieszczono w dworze Kotowskich na Nowym Mieście, odkupionym od Marianny Potockiej. Nauka była płatna. Za rok nauki jezuici pobierali  76 czerwonych złotych (czyli 1368 złp = 266 g Au), przy czym opłata nie obejmowała lekcji nadobowiązkowych: rysunków, tańca, szermierki itp. Jezuici w swoim warszawskim kolegium (konwikcie) wprowadzili elementy wychowania fizycznego, zapewnili podopiecznym opiekę zdrowotną oraz dbali o ich higienę. W maju przyzwyczajano uczniów do wczesnego wstawania i jeszcze przed wschodem słońca wyprowadzano na spacery. Poza tym dla uczniów organizowano wakacje wypoczynkowe w Kobyłce, gdzie Zakon miał swój majątek. 

Siedmioletni kurs jezuickiego konwiktu szlacheckiego obejmował program wzorowany na programach szkół rycerskich. Na wysokim poziomie była nauka języków obcych i przedmiotów matematyczno-przyrodniczych; dbano o rozwój fizyczny i ogładę towarzyską. Sześć razy do roku odbywały się w szkole sejmiki uczniowskie; wysoki poziom osiągnął teatr uczniowski (dzięki F. Bohomolcowi). Nauczycielem matematyki i filozofii był J. Bohomolec (przez 6 lat prefekt studiów), historii – A. Naruszewicz, architektury – G. Lenkiewicz; wielu spośród nauczycieli było później działaczami Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych. „Mimo kasaty zakonu Collegium Nobilium istniało nadal pod kierunkiem Karola Wyrwicza i przy poparciu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zostało zlikwidowane w 1777 r. z powodu braku zainteresowania ze strony KEN”.

W ciągu 24 lat istnienia warszawskiego jezuickiego Collegium Nobilium uczyło w nim ponad 60 profesorów, w tym: Jan Albertrandi, Franciszek Bessa, Franciszek Bieńkowski, Franciszek Bohomolec, Andrzej Bromirski, Jan Ciecierski, Józef Courriere, Franciszek Katenbring, Franciszek Kniażewicz, Stefan Łuskina, Ignacy Nagurczewski, Adam Naruszewicz, Kazimierz Naruszewicz, Józef Olendzki, Franciszek Paprocki, Aleksander Rostan, Stanisław Szadurski, Jan Wulfers i Karol Wyrwicz.

Na posesji przy zbiegu obecnych ulic Zakroczymskiej i Konwiktorskiej, w 1772 r., wg proj. Efraima Schroedera, zaczęto wznosić kompleks budynków konwiktu jezuitów obliczony na 130 konwiktorów. Pierwsze z wybudowanych gmachów zniszczył w 1773 r., pożar. Ponieważ w tymże samym roku zakon uległ rozwiązaniu (postanowieniem papieża Klemensa XIV), nieruchomość rozparcelowano i sprzedano. Jednym z obiektów na terenie dawnego jezuickiego konwiktu (przy ul. Konwiktorskiej) jest pałac Maksymiliana Sierakowskiego. W 1818 r. nieruchomość ta zakupiona została przez Komisję Rządową Wojny   z przeznaczeniem na koszary. Obecnie – to przychodnia zdrowia.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA