Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Z PAMIĘTNIKA NAUCZYCIELA

24-06-2020 21:06 | Autor: Wojciech Dąbrowski
.

Miałem w szkole różne klasy,

Były lenie i gamonie,

Fakt, zdarzały się głuptasy,

Lecz nie sami tacy, o nie!

 

Przykład rzadki, a tymczasem,

Choć się to nie mieści w głowie,

Mam już 5 lat taką klasę.

Zaraz o niej wam opowiem.

 

Wyjątkowy skład chojraków

(wśród nich kłamczuch i matołek),

Dobrali się w korcu maku,

Rozwalając całą szkołę.

 

Legły w gruzach wszelkie wzory,

Poziom spadł na łeb na szyję,

Nie wierzyłem do tej pory,

Że aż takich chwil dożyję.

 

Gdzie prymusi? Wzorce stare?

Jak to w końcu jest możliwe,

Że najmniejszy z chłopców, Jarek

Najważniejszym jest ogniwem?

 

Zdołał wmówić swym kolegom,

(widać, że go próżność łechce),

Że jest alfą i omegą,

I tak ma być jak on zechce.

 

Jest przykładem zawadiaki,

Doprowadza tym do szału,

Lecz choć sam wymyśla draki,

To nie bierze w nich udziału.

 

Podpuszczając swych kolegów,

Nie namyślał się zbyt wiele,

Wziął pierwszego kumpla z brzegu

I postawił go na czele.

 

Ten zaś nie ma swego zdania,

Nigdy nie wychodzi z cienia,

Wierząc ślepo, bez szemrania

Wykonuje polecenia.

 

Ktoś napisał w toalecie,

Że jest wzorem dla młodzieży,

Że najlepszy jest na świecie.

I on serio w to uwierzył.

 

Jarek nadal chce Andrzeja,

Ale w klasie wzbiera złość.

Pojawiła się nadzieja…

Ktoś powiedział: Mamy dość!

 

Rzecz się stała niebywała!

Choć potrzeba zmian jest rzadka,

Chcą Szymona, chcą Rafała,

Część Roberta chce, część Władka.

 

Kto ma szansę? Kto zwycięży?

Który wygra wyścig z czasem?

Znowu ten, co ukradł księżyc?

Czy się uda zmienić klasę?

 

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA