Piątek, 4 września 2026
Dziś was pozdrawiam zza oceanu.
Właśnie wyruszam na podbój Stanów.
Kilka koncertów. Śladami Fogga.
To do sukcesu najkrótsza droga.
Sobota, 5 września 2026
Krótko dziś spałem, ale nie szkodzi!
Stałem się młodszy aż o 6 godzin!
Pierwsze śniadanie na Manhattanie.
W planie zwiedzanie. Ślad pozostanie.
Rejs rzeką Hudson aż pod Statuę.
Trudno opisać co tam poczułem.
Wieczorem – Broadway. A stąd wynika,
Że dziś zobaczę słynny musical.
Niedziela, 6 września 2026
Spędziłem tutaj czas do niedzieli.
W tle New York, New York Lizy Minelli.
Kręcę teledysk. Mam polskie słowa.
Sam napisałem. Wersja gotowa!
Poniedziałek, 7 września 2026
Sporo atrakcji. Szczególny bonus:
Na dzień wyskoczę do Waszyngtonu.
W stolicy kraju nad Potomakiem,
Będą przeżycia nie byle jakie.
Na Capitolu chłodzi się szampan.
Może prywatka będzie u Trumpa?
On sam przyznaje, będąc w euforii,
Że jest najlepszym władcą w historii.
Po drodze zajrzę do Filadelfii.
Muszę tam kilka porobić selfie.
Ślady historii w każdym zakątku.
250 lat od początku!
Do dziś w kolebce Niepodległości
Stoi Liberty Bell - Dzwon Wolności.
W domu, co moją przykuł uwagę,
Betsy Ross pierwszą uszyła flagę.
Wtorek, 8 września 2026
Wtorek. Trzynasta. O tej godzinie
Swój pierwszy koncert mam na Brooklynie.
Kontakt z Polonią. Trzymajcie kciuki!
Warto poświęcić życie dla sztuki.
Środa, 9 września 2026
Środa w Kanadzie. Koncert w Toronto.
Dziś umówiłem się na dziewiątą.
Wszystko, jak dotąd po maśle idzie.
Dalsze relacje w „Passie" za tydzień.