Dziś, wsłuchując się w szum wodospadu,
Ursynowskich pozdrawiam sąsiadów.
Jakże miło obudzić się ranem,
By powitać ten dzień w Zakopanem.
Tutaj wszyscy się cieszą jak dzieci,
Sami tu zwariowani poeci,
Zwłaszcza gdy latem udział się bierze,
W literacko-muzycznym plenerze.
Tu cię spotka atrakcji niemało,
Pogawędzisz z Witkacym, z Sabałą.
Biesiadując wieczorem w Kmicicu,
Łatwo pisze się wiersz przy księżycu.
Taki nastrój tu jest księżycowy,
Że na Giewont chcesz wejść i Kasprowy,
A gdy siądziesz choć raz nad Dunajcem,
Wtedy życie upływa jak w bajce.
Jeszcze spacer Doliną Strążyską,
A na koniec – góralskie ognisko.
Pięknych wspomnień ci nikt nie odbierze.
Do widzenia za rok na plenerze!
© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)