Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

PO PODRÓŻY

23-09-2026 20:26 | Autor: Wojciech Dąbrowski
.

Byłem w Stanach. Dwa tygodnie. Już wróciłem,

Pełen wrażeń, bo przeżycia były miłe,

Ale z żalem muszę wyznać w naszym gronie:

Trump mnie olał. Nie zatrudnił w Pentagonie.

 

Nie powitał na czerwonym mnie dywanie,

W Waszyngtonie nie zaprosił na śniadanie.

Mało tego! Komu się poskarżyć, komu?

Nie ugościł na obiedzie w Białym Domu!

 

Lecz pocieszam się, że słuszną drogą idę.

Był w tym czasie w Ameryce nasz Prezydent,

Więc niczego nie żałuję, ani centa,

Lecz naszego naśladuję Prezydenta.

 

Chociaż z nim się nie modliłem na Greenpoincie,

I dolarów żadnych nie mam już na koncie,

Też z Polonią w Nowym Yorku się spotkałem,

I piosenki mistrza Fogga zaśpiewałem.

 

Ileż wspomnień, ileż wzruszeń, wciąż szum w głowie.

Już za tydzień wszystko w „Passie” wam opowiem.

 

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)

Wróć