Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Nieobowiązkowe szczepienia to śmierć dla biznesu

26-08-2020 21:30 | Autor: Piotr Celej
Wraz z pojawieniem się szczepionki na COVID-19 nie zostaną rozwiązane wszystkie problemy pandemii. Oby mieli to również w głowach rządzący, bowiem ewentualna zwłoka legislacyjna może kosztować przedsiębiorców sporo nerwów i pieniędzy.

Wyobraźmy sobie sytuację. Jest czerwiec 2021 roku, od trzech miesięcy na polskim rynku dostępne są certyfikowane szczepionki przeciwko tzw. Koronawirusowi. Pierwsze hotele w centrum Warszawy zaczynają wymagać certyfikatu otrzymania dawki szczepionki lub/i nabycia przeciwciał. Niełatwo sobie wyobrazić, że część z potencjalnych klientów hotelu może poczuć się dyskryminowana. Klucz do rozwiązania tej sprawy leży jednak w polityce.

Obietnica wyborcza?

Podczas kampanii prezydenckiej Andrzej Duda zapewniał, że szczepienia na COVID-19 nie będą obowiązkowe. Jeżeli założyć, że prezydent z obietnicy się nie wycofa oznaczać to będzie, że prawdopodobnie dopiero Trybunał Konstytucyjny orzeknie czy restaurator albo pracodawca może od nas wymagać certyfikatu szczepienia. Nie ma bowiem w polskim systemie prawnym trybu samoistnego, żeby trybunał opiniował ustawę z własnej inicjatywy podczas procesu prawotwórczego. Musi najpierw projekt ustawy by móc ewentualnie poddać go ocenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Co to oznacza w praktyce? Wprowadzenie szczepionek może wcale nie skończyć pandemii, która w Polsce wciąż nie wygasła, ani nie przybrała katastrofalnych rozmiarów. Pojawić się mogą dwa plemiona: zaszczepionych i tych, którzy nie zaszczepili się. W skrajnie pesymistycznym wariancie obie grupy skazane zostają w na egzystowanie w alternatywnych rzeczywistościach, ale to oczywiście bardziej political fiction.

Niepewność z pewnością jednak nie posłuży biznesowi, który lubi spokój. Wielu przedsiębiorców zwraca uwagę, że nieuregulowanie kwestii szczepień ochronnych może być kluczowym elementem wprowadzającym dezorganizację podczas odbudowy po COVID-19. Ciężko oczekiwać by jakąkolwiek ustawę oceniał teraz TK, ponieważ dopóki nie zostanie wynaleziona szczepionka na koronawirusa ustawy nie będzie, co za tym idzie, sprawa jest bezzasadna. Regulacje dotyczące działań szczepiennych mogłyby się znaleźć w projekcie kolejnej specustawy, ale jeszcze jej nie ma. Giełda czeka jak kania dżdżu na pozytywne wiadomości. Niestety, po dymisji Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego ciężko takich wypatrywać.

Na szali Alt-right?

Brak stanowiska w sprawie szczepień ma również swój kontekst polityczny. Prawo i Sprawiedliwość, głosem Andrzeja Dudy obiecuje, że nie będzie miało miejsce powszechne i przymusowe szczepienie. To była chęć przeciągnięcia w swoim kierunku wyborców sympatyzujących ze środowiskiem Konfederacji. Fani ruchów Alt-Right kojarzonych właśnie z tym środowiskiem są jednymi z największych negacjonistów istnienia pandemii. Rozpowszechniając kremlowskie historie o WHO i Billu Gatesie jako może nie są partnerem do dyskusji merytorycznej dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Zebrane przez Brauna, Bosaka i Korwina-Mikkego środowiska prawicowe są jednak bardzo łakomym kąskiem dla rządzących. Zjednoczona Prawica zrobi wszystko by na prawo od nich na polskiej scenie politycznej była tylko ściana. Doskonale widać to w trwającej właśnie ideologicznej ofensywie Zbigniewa Ziobry, który chce pokazać, że jest najważniejszą personą polskiej prawicy. Po prezesie Jarosławie Kaczyńskim oczywiście.

Wprowadzona przez prezydenta Dudę zapowiedź dobrowolności szczepień na koronawirusa może się więc okazać przeszkodą polityczną do... normalizacji po pandemii. A puszczanie oka do fanów teorii spiskowych i antyszczepionkowców stać się bardzo drogim dealem politycznym.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA