Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Najlepszy czas dla Polski już trwa

12-08-2026 19:49 | Autor: Mirosław Miroński
Za pół wieku historycy będą zastanawiać się, kiedy naprawdę Polska miała swój najlepszy czas. Być może wskażą pierwsze dekady XXI wieku. A może uznają je za największą niewykorzystaną szansę w naszych dziejach. Dzisiaj odpowiedzi jeszcze nie znamy, bo historia tworzy się właśnie teraz.

Jest taka rzeka, która od ponad tysiąca lat patrzy na losy naszego narodu. Widziała koronacje królów, triumfy Rzeczypospolitej Obojga Narodów, rozbiory, powstania, dwie wojny światowe, płonącą Warszawę i jej odbudowę. Płynęła wtedy, gdy jedni ogłaszali koniec Polski i płynie nadal, kiedy inni mówią o początku nowej epoki. Wisła nauczyła się jednego – żaden nurt nie trwa wiecznie.

Gdybyśmy mogli spojrzeć na nasze dzieje jej oczami zobaczylibyśmy, że historia Polski nie jest linią prostą. Bardziej przypomina kręty bieg rzeki – pełen zakoli, wirów i gwałtownych przełomów. Bywały chwile, gdy wydawało się, że nurt prowadzi ku katastrofie. A jednak za każdym razem udawało się Polsce przetrwać. Czasem osłabiona i poraniona, ale zawsze odradzała się na nowo. To właśnie ta niezwykła zdolność podnoszenia się po najcięższych doświadczeniach jest naszym największym narodowym kapitałem. Nie zbudowaliśmy dzięki bogactwu i potędze militarnej, ale dzięki wytrwałości, odwadze i wierze w przyszłość.

Przez wieki świat poznawał Polskę przede wszystkim przez pryzmat jej dramatycznych dziejów. Tymczasem równie ważna jest rola jaką odegrali wielcy Polacy, których znaczenie wykraczało poza granice naszego kraju, którzy potrafili zmieniać świat. Mikołaj Kopernik odważył się zakwestionować porządek wszechświata, Ignacy Łukasiewicz rozświetlił ciemność epoki przemysłowej, Maria Skłodowska-Curie otworzyła przed nauką zupełnie nowe horyzonty. Obok nich były setki innych uczonych, lekarzy, konstruktorów, matematyków, artystów i przedsiębiorców. Ich nazwiska nie zawsze trafiały na pierwsze strony gazet i podręczników, ale ich dokonania zmieniały życie milionów ludzi. Prawdziwa wielkość narodów rodzi się nie tylko z odwagi żołnierzy, lecz także z pracy uczonych, wynalazców, przedsiębiorców i artystów. Historia zapamiętuje tych, którzy wygrywają wojny. Cywilizacja pamięta tych, którzy zmieniają świat. Polska może być dumna z jednych i z drugich. Ale to właśnie ci drudzy budują przyszłość.

Jeszcze trzydzieści kilka lat temu byliśmy krajem, który dopiero uczył się wolnego rynku, demokracji i odpowiedzialności za własne państwo. Dzisiaj Polska należy do grona państw rozwiniętych. Należy też do najszybciej rozwijających się gospodarek Europy, a rodzime firmy, uczelnie i ośrodki badawcze coraz śmielej konkurują na światowych rynkach. Tam, gdzie kiedyś eksportowaliśmy głównie marzenia o lepszym życiu, dziś coraz częściej eksportujemy technologie, wiedzę i pomysły.

Nie byłoby to możliwe bez zakorzenienia Polski w świecie Zachodu. Członkostwo w Unii Europejskiej otworzyło przed nami nowe perspektywy do rozwoju gospodarczego, naukowego i cywilizacyjnego. Obecność w NATO wzmocniła bezpieczeństwo, którego brak odczuwaliśmy tak boleśnie przez stulecia. Aktywnie uczestniczymy również w pracach wielu innych organizacji międzynarodowych, współtworząc rozwiązania odpowiadające na globalne wyzwania. Po raz pierwszy od wielu pokoleń nie jesteśmy wyłącznie przedmiotem decyzji wielkich mocarstw. Coraz częściej stajemy się ich partnerem i współtwórcą. Oczywiście nie wszystko jest doskonałe. Mamy spory polityczne, wyzwania demograficzne, problemy wymagające odwagi i mądrych reform. Żaden odpowiedzialny człowiek nie powinien tego przemilczać. Ale równie nieodpowiedzialne byłoby niedostrzeganie skali przemian, jakie dokonują się na naszych oczach.

Przez pokolenia uczyliśmy się przetrwać. Dzisiaj musimy nauczyć się zwyciężać. Nie oznacza to dominacji nad innymi. O sukcesie XXI wieku nie zdecyduje jedynie wielkość armii ani liczba surowców naturalnych. Zdecydują o nim wiedza, innowacyjność, jakość edukacji, sprawność państwa i zdolność współpracy. Patriotyzm naszych czasów coraz częściej ma twarz naukowca, inżyniera, lekarza, przedsiębiorcy, programisty czy artysty. To oni wyznaczają nowe granice rozwoju.

Pamięć jest kotwicą, lecz nie może być zniewalającym łańcuchem. Naród, który żyje wyłącznie wspomnieniami swoich zwycięstw i klęsk, przestaje dostrzegać horyzont. Pamięć ma dawać siłę, a nie odbierać odwagę. Powinna być kompasem, nigdy więzieniem. Dzisiaj nie musimy już odbudowywać Polski z ruin. Możemy tworzyć ją na miarę naszych marzeń, naszych ambicji i naszych możliwości.

Rzeka nie pyta, dokąd ma płynąć. Płynie, bo taka jest jej natura. Narody mają trudniej. Muszą same wybrać kierunek. Wisła popłynie dalej, jak płynęła od ponad tysiąca lat. Pozostanie świadkiem kolejnych pokoleń. Płynie popychana siłą grawitacji, ale my mamy wpływ na to, który nurt wybierzemy. Po raz pierwszy od bardzo dawna możemy wyznaczać ten kierunek sami. Potrzeba odwagi, by uwierzyć, że nie jesteśmy jedynie świadkami historii, lecz także jej współtwórcami. Najlepszy czas dla Polski nie zaczyna się jutro. On już trwa. To, czy stanie się epoką spełnionych możliwości, czy jedynie niewykorzystaną szansą, zależy od nas samych.

Wróć