Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

dzisiejsza
pogoda

-1°
-4°

Legislacyjny gniot na szczęście zawetowany

04-04-2018 22:09 | Autor: Tadeusz Porębski
Prezydent Andrzej Duda niespodziewanie odmówił podpisania tzw. ustawy degradacyjnej i skierował ją do ponownego rozpoznania przez Sejm. To dotkliwy cios w wizerunek PiS, szczególnie w odniesieniu do zbliżających się wyborów samorządowych.

Przyjęta przez Sejm i Senat tak zwana ustawa degradacyjna zakłada możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943 – 1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu". Co konkretnie miał na myśli poeta – ustawodawca, nie wiadomo. Z urzędu mieliby utracić stopnie generalskie członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON). Pozbawienie stopnia wojskowego może się odbyć również pośmiertnie. Dotyczy to m.in. generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Stopień generalski straciłby również Mirosław Hermaszewski, jedyny polski kosmonauta, który, jak zapewnia, znalazł się we WRON bez swojej wiedzy i zgody.

Zawetowana ustawa to kolejny legislacyjny i aspołeczny gniot autorstwa PiS, wrzucający do jednego worka złoczyńców i ofiary. Pierwszym była tak zwana ustawa dezubekizacyjna obniżająca wysokość emerytur mundurowych, która skrzywdziła tysiące bogu ducha winnych osób. Obniżki emerytur dotknęły m.in. ponad 300 programistów i informatyków z departamentu PESEL MSW, absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej, którzy opracowali Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności. Zdaniem idiotów zajmujących się na łapu – capu kleceniem legislacyjnego gniota, ludzie ci służyli na rzecz „totalitarnego państwa”.

Ale to nie wszystko. Zmniejszone zostały wymiary emerytur lekarzy pracujących w szpitalach resortowych MSW oraz sportowców, którzy byli na etacie funkcjonariuszy, jak również wielu pozytywnie zweryfikowanych po 1989 r. policjantów zasłużonych w latach dziewięćdziesiątych i później w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości. Najlepszym przykładem jest Grażyna Biskupska, była naczelnik wydziału terroru kryminalnego w KSP. To w dużej mierze ona i jej podwładni przyczynili się do zdławienia w stolicy państwa groźnych mafii wołomińskiej i pruszkowskiej. Za głowę Biskupskiej mafiozi wyznaczyli milion zł nagrody. – Udało mi się ujść z życiem – mówiła rozgoryczona policjantka dziennikarzowi jednej ze stacji telewizyjnych. – Natomiast dzisiaj chciałabym zachować odrobinę godności, a przejdę chyba w etap wegetacji.

Czym Grażyna Biskupska zawiniła, że państwo okradło ją z emerytury, którą sobie uczciwie i z narażeniem życia wypracowała? Zdaniem idiotów – ustawodawców policjantka wpisuje się w krąg osób "służących na rzecz totalitarnego państwa". Rzeczywiście, pełnienie przez kilka lat funkcji maszynistki i sekretarki w dawnym MSW, to godne najwyższego potępienia wysługiwanie się totalitarnemu państwu. Akta osobowe policjantki znajdujące się w IPN potwierdzają jej zapewnienia, że pracując w MSW nie miała nic wspólnego z SB. Po drobiazgowej analizie akt dr Piotr Osęka z Instytutu Studiów Politycznych PAN nie ma najmniejszych wątpliwości, że Biskupska zajmowała się "pracą kancelaryjną" i nie była pracownikiem czy kontaktem operacyjnym SB. Jak do tej historii ma się zapis w ustawie dezubekizacyjnej mówiący o utrzymaniu w dotychczasowej wysokości emerytur osób służących w Zmotoryzowanych Odwodach Milicji Obywatelskiej (ZOMO)? Odpowiedź pozostawiamy czytelnikom.

W ubiegły piątek Monika Jaruzelska, córka generała Jaruzelskiego, poinformowała, iż podjęła decyzję o kandydowaniu w jesiennych wyborach samorządowych z listy SLD. Prawdopodobnie będzie ubiegać się o mandat radnej Warszawy i ma wielkie szanse na wywalczenie go. Wspólnie z europosłem Sojuszu Januszem Zemke postanowiła powołać centrum monitorowania skutków tak zwanej ustawy degradacyjnej.

Monika Jaruzelska jest wziętą stylistką i dziennikarką. Ukończyła polonistykę na UW, studiowała również psychologię. Na początku lat 90. współtworzyła miesięcznik „Twój Styl” i przez 8 lat kierowała działem mody i stylizacji. Była także autorką programu „Monika Jaruzelska zaprasza” emitowanego przez stację radiową Chilli Zet. Publikowała w magazynie „Existence”, współpracowała z czasopismem „Place for Dance”. Napisała autobiografię „Towarzyszka panienka”, a następnie jej kontynuację „Rodzina” oraz „Oddech”. W październiku 2016 r. ukazała kolejna książką Moniki Jaruzelskiej pod tytułem „Zmiana”.

Foto: wikipedia

Wróć

Inne artykuły

Wznowienie robót na ul. Rosoła Informujemy, że w dniu 21 lutego (czwartek) następuje wznowienie robót budowlanych na ul. Rosoła na odcinku ul. Jeżewskiego – ul. Wąwozowa. W pierwszej kolejności zostaną przebudowane miejsca parkingowe po zachodniej stronie ulicy. W czasie przebudowy będzie obowiązywał zakaz zatrzymywania się z tabliczką o możliwości odholowania parkujących pojazdów.
Bal jedyny w swoim rodzaju! Zgodnie z dzielnicową tradycją również w tym roku nie mogło zabraknąć Balu Karnawałowego dla Osób z Niepełnosprawnością, który odbył się w wtorek w ursynowskim ratuszu.
Uwaga na radar na Puławskiej Przy wjeździe na Ursynów od strony Piaseczna stoi fotoradar który już niedługo zostanie uruchomiony.
Senatorowie po stronie lotniska, a nie mieszkańców W dniu 12 lutego br., podczas posiedzenia komisji w Senacie RP, przyjęto skrajnie niekorzystne dla mieszkańców Ursynowa regulacje do projektu zmiany ustawy prawo ochrony środowiska. Zaaprobowane przez senatorów zmiany pogrzebią, wspierane przez Rzecznika Praw Obywatelskich, wieloletnie starania mieszkańców znacznej części Ursynowa (ale także Włoch, Ursusa, czy gmin ościennych) o otrzymanie od Portów Lotniczych rekompensat za uciążliwości, których doświadczają na co dzień, w tym środków koniecznych na zabezpieczenie domów i mieszkań przed hałasem.