Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Komuniści polscy w czasie wojny polsko-bolszewickiej

06-01-2021 20:06 | Autor: Prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski
Komuniści polscy, a także większość socjalistów polskich przebywających w Rosji wzięła aktywny udział w Rewolucji Październikowej, w pierwszej jej fazie. Socjaliści, dla których drogie były ideały niepodległości, suwerenności i demokracji społecznej – obserwując narodziny dyktatury partii bolszewickiej pod hasłem walki o dyktaturę proletariatu – stopniowo wycofywali się ze współpracy z bolszewikami i starali się za wszelką cenę powrócić do kraju ojczystego.

Ogólnorosyjski Centralny Komitet Wykonawczy Rad – w uchwale z 13 listopada 1918 r. o anulowaniu pokoju brzeskiego – zapowiadał na okupowanych obszarach sojusz Rad Żołnierskich z Radami Robotniczo-Chłopskim w walce z militaryzmem i imperializmem niemieckim i austro-węgierskim, ochraniającym interesy kontrrewolucji oraz w budowie ustroju socjalistycznego na wyzwolonych terytoriach. Armia Czerwona, zgodnie z tą uchwałą, zajmowała terytoria dawnej Rzeczypospolitej, narzucając ustrój dyktatury bolszewickiej na zajętych terenach.

W marcu 1919 r., z udziałem komunistów polskich i ich sojuszników, ogłoszono platformę programową Międzynarodówki Komunistycznej, eksponując w niej szczególnie: zniszczenie obcego aparatu państwowego, skupienie w rękach proletariatu realnej siły, rozbrojenie burżuazji, kontrrewolucyjnego oficerstwa i białej gwardii...usunięcie burżuazyjnych sędziów i organizację sądu proletariackiego, zniesienie władzy reakcyjnej biurokracji i stworzenie nowych proletariackich organów zarządów...”

W owej platformie przewidywano, że „dyktatura proletariatu usunie właściwy kapitalizmowi rozdział między pracą fizyczną a umysłową, połączy je obie, jednocząc pracę z nauką; wywłaszczając fabryki, kopalnie, folwarki itd.; proletariat położy kres wyzyskowi ludności przez kapitalistycznych kamieniczników, odda wielkie domy miejscowym związkom robotniczych i przeprowadzi ludność robotniczą do mieszkań burżuazyjnych...; Międzynarodówka, która okaże się zdolną do podporządkowania interesów narodowych interesom rewolucji światowej, urzeczywistni tym samym bratnie współdziałanie proletariatu różnych krajów, a bez tego i bez innych form wzajemnego poparcia proletariat nie zdoła zbudować nowego społeczeństwa. Niech żyje Międzynarodowa Republika Rad” – napisano.

W imię obrony zdobytej władzy i zburzenia starego ustroju komuniści Wilna, Nowogródka, Brześcia, Pińska, Mińska Litewskiego strzelali do oddziałów Wojska Polskiego wkraczających do wspomnianych miast, współdziałając z Armią Czerwoną, która zgodnie z dyrektywą Lenina z 19 listopada 1918 r. udzielała wszechstronnej pomocy lokalnym radom robotniczym i chłopskim. Powołana 31 grudnia 1918 Białoruska Republika Rad, a konkretnie jej Rada Rewolucyjno-Wojskowa pod dowództwem polskiego komunisty Samuela Łozowerta zaczęła represjonować Polaków, Litwinów i Białorusinów na terenach dzisiejszej Białorusi, która od lutego 1919 r. wchodziła w skład Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad, z Wincasem Mickiewiciusem (ps. Kapsukas) na czele. Grupie komunistów polskich przewodził Julian Leszczyński-Leński, wydawca gazety w języku polskim – „Młot”. Pisał on, podając fałszywe informacje, że na ulicach Warszawy, Łodzi, Zagłębia Dąbrowskiego proletariat polski sięga po władzę, dodając: „ My tutaj wykuwamy siłę, która w odpowiedniej chwili okaże mu pomoc należną … Sen o szpadzie rozpryśnie się może wobec młota międzynarodowej rewolucji.”

W dniu 9 lipca 1919 r. KC RKP (b) – w liście do komunistów – postawił kluczowe zadania : „Wszyscy do walki z Denikinem...Trzeba całą pracę wszystkich instytucji przystosować do potrzeb wojny i przestawić na wojenny ład”. Zgodnie z tą dyrektywą Lenina, Julian Marchlewski zainicjował rokowania pokojowe z delegatem Naczelnego Wodza kpt Ignacym Boernerem. Marchlewski, po konsultacji z Leninem, godził się, by oddziały Armii Czerwonej cofnęły się 10 kilometrów od linii frontu i by rząd bolszewicki nie prowadził agitacji politycznej na terenie Polski. Inne żądania strony polskiej zostały odrzucone, mianowicie zgoda na zaniechanie walki z oddziałami atamana Petlury i oddanie Dyneburga wojskom łotewskim.

Lenin postanowił grać na zwłokę. Pertraktacje w Mikaszewicach zakończyły się fiaskiem. Pod koniec pobytu Marchlewskiego w Mikaszewicach – do 22 grudnia – wojska Denikina były w odwrocie, wojska Kołczaka pokonane, a oddziały Judenicza pod Piotrogradem znajdowały się w rozsypce. Pokój z Polską przestał być dla rządu bolszewickiego sprawą życia i śmierci. Bolszewicy wykorzystali wyciszenie polskich działań na froncie północno-wschodnim i brak porozumienia Piłsudskiego z Denikinem. Naczelny Wódz Wojska Polskiego bał się sukcesów białej Rosji, która zabiegała o odbudowę wielkiego imperiom rosyjskiego, bez praw Ukrainy, Białorusi i państw bałtyckich do niepodległości, a z pomniejszeniem Polski do granic etnicznych. W okresie nowych porażek Armii Czerwonej na froncie nasilała się pokojowa ofensywa dyplomacji bolszewickiej. W dniach 22 grudnia 1919 r. i 28 stycznia 1920 r. Gieorgij Cziczerin proponował rządowi polskiemu pokój na linii Berezyny i Słucza. Jednocześnie pospiesznie formowano nowe dywizje bolszewickie. Na ofensywę kijowską bolszewicy powołali w Moskwie Radę Specjalistów Wojskowych pod przewodnictwem carskiego generała, byłego naczelnego wodza starej armii rosyjskiej Aleksieja Brusiłowa. W jej składzie znalazło się wielu wybitnych generałów carskich. Kontrofensywę bolszewicką przygotowywano nie tylko pod hasłami klasowymi, lecz także narodowo- patriotycznymi: „Nie damy odrywać od Rosji jej historycznych ziem: Ukrainy, Małopolski Wschodniej, Wołynia i Białorusi.”

Plan nowej ofensywy Armii Czerwonej na Polskę, opracowany przez Borysa Szaposznikowa, P. Lebiediewa i E. Sklińskiego, zatwierdziło Biuro Polityczne KC RKP (b). Kierował nią dowódca frontu północno-zachodniego Michaił Tuchaczewski. W swym rozkazie z 2 lipca 1920 r. podkreślał: „Wojska czerwonego sztandaru gotowe są walczyć aż do śmierci z wojskami białego orła...Musimy pomścić zbezczeszczony Kijów... Musimy utopić zbrodniczy rząd we krwi zmiażdżonej armii polskiej. Na zachodzie ważą się losy wszechświatowej rewolucji...Droga do światowego pożaru wiedzie poprzez trupa Polski...Naprzód Towarzysze... Na Wilno, Mińsk, Warszawę marsz.”

Po pierwszych sukcesach kontrofensywy Tuchaczewski wydał rozkaz zadania nieprzyjacielowi ostatniego ciosu i nie później niż 15 sierpnia 1920 r. zajęcia Warszawy.

W trakcie trwania bolszewickiej ofensywy Biuro Polskie przy KC RKP (b), kierowane przez Juliana Marchlewskiego, zorganizowało 18 lipca 1920 r. naradę polskich komunistów, która wyłoniła Biuro Organizacyjno- Mobilizacyjne na czele z Feliksem Dzierżyńskim. Biuro wysłało do poszczególnych korpusów i dywizji, walczących na froncie polskim, komisarzy polskich, którzy mieli pomagać bolszewickim dowódcom w budowie sowieckich porządków na terenach etnicznie polskich. 29 lipca 1920 r. Marchlewski udał się do zajętego Białegostoku, by powołać Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, któremu przewodniczył korzystając z pomocy: F. Dzierżyńskiego, E. Próchnika, F. Kona i J. Unszlichta. Według oficjalnego komunikatu, Komitet pozbawił władzy dotychczasowy rząd szlachecko-burżuazyjny, powołał nowe komitety fabryczne i folwarczne, ogłosił przejęcie na własność narodu, reprezentowanego przez komitety rewolucyjne – fabryk, majątków ziemskich i lasów, gwarantując nietykalność ziemi włościanom; powołał organy bezpieczeństwa, komitety gospodarcze i aprowizacyjne. Obywatele, wykonujący lojalnie rozkazy i polecenia władz rewolucyjnych, mogli liczyć na zupełne bezpieczeństwo. Zgodnie z sugestią Marchlewskiego, 5 sierpnia Tuchaczewski wydał rozkaz w sprawie stosunku podległych mu oddziałów wojskowych do ludności polskiej, nakazując, by polecenia dla niej były ogłaszane w języku polskim, by do wystąpień na wiecach dopuszczano mówców orientujących się w sytuacji politycznej w porozumieniu z TKRP, by szanowano polskie napisy na szyldach i miejscach publicznych i by nie poruszano problemów wyznaniowych, drażniących uczucia religijne słuchaczy. Wiele kłopotów miał Marchlewski z towarzyszami żydowskiego pochodzenia, którzy chcieli wprowadzić język żydowski jako urzędowy obok polskiego, organizować odrębne oddziały żydowskie wewnątrz Polskiej Armii Czerwonej i forsowali szkoły publiczne z żydowskim językiem wykładowym. Feliks Kon pomagał Marchlewskiemu opanować wspomniane przejawy separatyzmu żydowskiego.

Nie wszyscy komuniści i ich sympatycy byli przekonani, że sprawie rewolucji socjalnej w Polsce służy okupacja polskich terenów etnicznych przez Armię Czerwoną. Dotyczyło to przede wszystkim byłych członków PPS Lewicy i gotowych do współpracy z komunistami członków PPS-Opozycji. Większość podporządkowała się jednak uchwale KC KPRP, „bo obowiązują nas uchwały Międzynarodówki Komunistycznej”. W czasie jej II Kongresu, trwającego od 19 lipca do 7 sierpnia 1920, zobowiązano komunistów do: szerzenia idei komunistycznych w wojsku legalnie i nielegalnie; prowadzenia systematycznej i planowej agitacji na wsi, przede wszystkim wśród robotników rolnych i biedoty wiejskiej; demaskowania „socjalpatriotyzmu” i „socjalpacyfizmu”; rozwijania działalności w związkach zawodowych, radach robotniczych i fabrycznych, stowarzyszeniach spółdzielczych.

II Kongres Międzynarodówki Komunistycznej wydał w sierpniu 1920 r. specjalną odezwę w sprawie wojny polsko-bolszewickiej. W odezwie czytamy m.in.: „Proletariusze wszystkich krajów! Pamiętajcie, że wrogiem jest teraz białogwardyjska Polska. Zadaniem chwili bieżącej jest rozgromienie tego wroga...Należy teraz działać, trzeba mobilizować wszystkie siły, by zastosować wobec Polski blokadę, by zademonstrować w praktyce solidarność międzynarodowego proletariatu z Rosją Sowiecką... Proletariat polski pod kierownictwem partii komunistycznej prowadził nieustanną walkę przeciw wojnie z Rosją Sowiecką. Więzienia polskie przepełnione są naszymi polskimi braćmi, polskimi komunistami. Porażki białogwardzistów polskich budzą gorący entuzjazm w sercach polskich robotników”.

Po zawarciu 12 października 1920 r. preliminariów pokojowych i układu o rozejmie polsko-sowieckim Lenin – na moskiewskiej konferencji RKP (b) – traktował te układy jako sukces bolszewickiej dyplomacji, który zmusił wojowniczą Polskę do pokoju wbrew Entencie, dodając: „Polska musiała się zgodzić na pokój, który dal jej mniej niż to, co proponowaliśmy w kwietniu 1920 r. przed polską ofensywą, kiedy to nie chcąc odrywać się od pracy na polu budownictwa gospodarczego, proponowaliśmy granice w najwyższym stopniu dla nas niekorzystne.” Lenin w przemówieniu tym zapomniał powiedzieć, że Ententa była przeciwna kampanii kijowskiej i popierała układy pokojowe z Rosją, wcześniej od Polski szukając dostępu do rynku rosyjskiego.

W okresie przejmowania w początkach 1919 r polskich kresów północno-wschodnich przez Armię Czerwoną komuniści polscy bojkotowali akcję tworzenia polskiej armii i jej działania na froncie wschodnim w imię obrony granicy narodowej, zmuszając gabinet Paderewskiego do delegalizacji KPRP. Była to odpowiedź Rządu Polskiego na komunistyczny bojkot służby wojskowej, próbę tworzenia rad żołnierskich, na wiece antypaństwowe w stolicy, w Łodzi i Zagłębiu Dąbrowskim, inicjowanie strajków wśród pracowników komunalnych i bezrobotnych. W czasie kampanii wileńskiej w kwietniu 1919 r. do zbrojnych wystąpień przeciwko oddziałom polskim dołączyli działacze Bundu i Poalej Syjonu. W liście do Paderewskiego z 19 kwietnia 1919 r. Piłsudski podkreślał: „Znacznie gorzej było z Żydami, którzy przy panowaniu bolszewickim byli warstwą rządzącą. Z wielkim trudem wstrzymałem pogrom, który wisiał po prostu w powietrzu z powodu tego, że ludność cywilna żydowska z okien i dachów rzucała stamtąd ręczne granaty.”

Szczególnie niebezpieczna była akcja strajkowa komunistów w Zagłębiu Dąbrowskim, w kopalniach tego Zagłębia, w sytuacji olbrzymiego deficytu węgla dla polskiej gospodarki, pozbawionej wówczas swobodnego dostępu do węgla śląskiego. Komuniści w swej akcji wykorzystywali przede wszystkim olbrzymie bezrobocie i kłopoty aprowizacyjne. W Zawierciu podburzony przez nich tłum rozbroił 30 policjantów, opanował więzienie i wypuścił 20 więźniów. W czasie kampanii kijowskiej komuniści głosili hasło „Piłsudskiego czeka na Ukrainie los Niemców i Denikina. Walka o Ukrainę zakończyć się musi walką o zdobycie Polskiej Republiki Rad Delegatów Robotniczych.”

8 czerwca 1920 r. wybuchł w Warszawie inspirowany przez komunistów strajk robotników komunalnych z żądaniem 100-procentowej podwyżki płac. Odpowiedzią prezydenta Warszawy Piotra Drzewieckiego na ten strajk było skuteczne zastąpienie strajkujących przez Stołeczną Samopomoc Społeczną.12

Wkrótce w zajętym Tarnopolu 8 lipca 1920 r. komuniści powołali Komitet Rewolucyjny Galicji Wschodniej pod przewodnictwem Wołodymira Zatońskiego. Organizował on administrację, aparat bezpieczeństwa, sądownictwo, milicję i pierwsze oddziały „galicyjskiej armii czerwonej”.

Na polecenie Lenina z 19 lipca 1920 r. przeprowadzono mobilizację polskich komunistów w liczbie 5700 osób i zaczęto przerzucać ich na zachodni front, z tego 900 skierowano do aparatu politycznego Armii Czerwonej.

Polski wywiad wojskowy tak oceniał, w tym czasie sytuację komunistów polskich: „Partia komunistyczna przechodzi obecnie ciężki kryzys, dlatego że większość zdolniejszych agitatorów bądź została internowana, bądź wyemigrowała za granicę; zmęczone masy robotnicze nabrały wstrętu do polityki w ogóle i niechętnie pracują w politycznych organizacjach robotniczych. Nowych członków partia komunistyczna nie pozyskuje, starzy wycofują się z akcji.”

W tym czasie komuniści polscy działali legalnie w Wiedniu, korzystając z dotacji Międzynarodówki Komunistycznej. Wydawali tam tygodnik w języku polskim pt. „Świt” – pod firmą Polskiej Rady Robotniczej i Rewolucyjnego Czerwonego Krzyża, wzywając do strajków w zakładach amunicyjnych w Europie, by paraliżować sprzedaż ich produktów dla Wojska Polskiego. W kraju koncentrowali się na akcji bojkotu Armii Ochotniczej gen. Józefa Hallera i jego Wydziału Wykonawczego Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa, pracującego pod przewodnictwem Marszałka Sejmu Ustawodawczego Wojciecha Trąmpczyńskiego.

W dniu 23 września 1920 r., po polskim sukcesie w Bitwie Warszawskiej, KC KPRP ogłosił na łamach „Świtu” oświadczenie, w którym czytamy: „Rząd polski ta drapieżna bestia, wczoraj powalona, dziś szykuje się do nowego skoku. Wysłańcy rządu polskiego w Mińsku sabotują rokowania pokojowe, a klika Piłsudskiego już wysuwa na nowo hasło państw buforowych między Polską a Rosją, ten najobłudniejszy wyraz imperializmu polskiego. Robotnicy polscy nie mają nic wspólnego z najazdem militaryzmu polskiego na Rosję Sowiecką..., widzą w wojskach czerwonych nie najeźdźców, grożących naszej wolności, lecz sojuszników w naszej rewolucyjnej walce o wyzwolenie.”

W trakcie rokowań ryskich komuniści liczyli na powrót Rosji Sowieckiej do działań zbrojnych po pokonaniu Wrangla. Zdziesiątkowani przez polskie służby bezpieczeństwa publicznego działali w podziemiu, wchłaniając do swoich szeregów działaczy PPS Opozycji, Bundu i Poalej Syjonu. Na Górnym Śląsku doprowadzili do powstania Komunistycznej Partii Górnego Śląska.

W masowym strajku i pochodzie łódzkim 8 października 1920, w którym wzięło udział 80 tys. demonstrantów, odezwy KPRP eksponowały żądanie lepszej aprowizacji, pracy i chleba, zniesienia systemu kartkowego. W pochodzie dominowały kobiety. 17 listopada 1920 w wiedeńskim „ Świcie” ukazał się artykuł posła Tomasza Dąbala z tezą, że Polska burżuazyjna jest najbardziej wstecznym krajem, w którym biedota wiejska, dotychczas nieuświadomiona, jest najbardziej podatna na hasła rewolucyjne i program Polskiej Republiki Rad Chłopsko-Robotniczych.

Kompromis zawarty w Rydze komuniści traktowali jako niesprawiedliwy dla Rosji Sowieckiej, narzucony przez imperializm polski, wspierany przez światowe mocarstwa kapitalistyczne. Komuniści polscy wierzyli, że ten niesprawiedliwy dla Rosji pokój będzie trwał krótko po odbudowie gospodarki sowieckiej. Krytyków w łonie KPRP dyplomacji sowieckiej na rokowaniach ryskich Komitet Centralny tej partii wzywał do porządku, zrozumienia i poparcia jej działań w konkretnej sytuacji historycznej, bo losy rewolucji proletariackiej w Polsce są ściśle związane z interesami państwowości sowieckiej.

Wpływy ruchu komunistycznego wśród społeczeństwa polskiego były bardzo skromne w porównaniu do wielu społeczeństw europejskich. Polacy znali bardzo wcześnie istotę bolszewizmu na przykładzie represjonowanych polskich rodzin w Rosji, na Białorusi i Ukrainie i od lipca 1920 r. na etnicznych ziemiach polskich. Gabinety Paderewskiego, Skulskiego , Grabskiego i Witosa skutecznie egzekwowały w majestacie uchwały Sejmu Ustawodawczego i Rady Obrony Państwa delegalizację KPRP i jej sojuszników. Tolerowano nielicznych komunistów wybranych do Sejmu Ustawodawczego, rad miejskich, związków zawodowych, spółdzielczości robotniczej. Wiele kontrowersji wywoływało z jednej strony internowanie w Jabłonnie obwinianych o brak lojalności państwowej oficerów żydowskiego pochodzenia, z drugiej zaś wyroki sądów wojskowych na aktywnych członkach komitetów rewolucyjnych, powoływanych na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną. W warunkach emocji wojennych nie wszystkie te wyroki były prawnie i moralnie uzasadnione.

Fot. wikipedia

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA