Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

dzisiejsza
pogoda

14°
11°

Jak pionierzy stołecznej edukacji starali się kształcić młodych Polaków

12-07-2017 21:13 | Autor: Prof. dr hab. Lech Królikowski
Towarzystwo Przyjaciół Nauk wytyczyło odpowiedni szlak i w 1804 roku ruszyło pod dyrekcją Samuela Bogumiła Lindego Królewskie Liceum Warszawskie, którego absolwentami zostali między innymi Zygmunt Krasiński, Maurycy Mochnacki, Aleksander Wielopolski. Tym sposobem powstał zalążek Uniwersytetu Warszawskiego.

Po upadku Powstania Kościuszkowskiego, którego przedostatnim akordem była „rzeź Pragi” (4 listopada 1794 r.), rządy w Warszawie sprawowali Rosjanie. Stan taki trwał ponad rok, zanim zainteresowane państwa nie zawarły w Petersburgu ugody o podziale ziem byłej Rzeczypospolitej (24 października 1795 r.). Dopiero po dokonaniu podziału łupów nastąpiło instalowanie władz na zagrabionych ziemiach. Warszawa i znaczna część Mazowsza przypadła Prusom. Od 9 stycznia 1796 r., miasto nasze było siedzibą władz departamentu warszawskiego pruskiej prowincji Prusy Południowe. Stan taki trwał do nocy z 26 na 27 listopada 1806 r., gdy pruski gubernator miasta Georg Ludwig Köhler  ewakuował się na prawy brzeg Wisły, uciekając przed wkraczającymi Francuzami.

Administracja miejska została zorganizowana na wzór pruski. Składała się ona z Magistratu Miasta i Policji (Stadt- und Polizei -Magistrat) z siedzibą w ratuszu staromiejskim. Ta część administracji podlegała Kamerze Wojennej i Ekonomicznej, czyli zwierzchniej władzy nad administracją publiczną w departamencie warszawskim, mającej siedzibę w dawnym pałacu Rzeczypospolitej na Placu Krasińskich. Drugim pionem miejskiej administracji był Magistrat Sprawiedliwości (Justiz-Magistrat), podlegający Rejencji departamentu warszawskiego, z siedzibą w dawnym pałacu Paca przy ul. Miodowej. Organ podległy prezydentowi miasta, czyli Dyrektorium Policji, początkowo mieścił się w ratuszu nowomiejskim, a następnie w dawnym Pałacu Saskim.

Niezależnie od władz cywilnych Warszawą zawiadywał pruski gubernator wojenny (Gouvernement Warschau), będący także dowódcą wojsk w Prusach Południowych. Instrumentem władzy gubernatora była Tajna Policja (Geheime Polizei). Pruski garnizon Warszawy liczył ok. 10 tys. ludzi.

Liczba ludności Warszawy spadła z około 115 tys. w 1792 r., a nawet ok. 150 tys. w dobie Powstania Kościuszkowskiego, do ok. 61 tys.  w latach 1798/1799, a następnie z wolna rosła do ok. 68 tys. w 1805 r. Upadek państwa i znaczne zmniejszenie liczby mieszkańców spowodowały drastyczny spadek liczby ludności zatrudnionej w administracji, a także duchowieństwa, czyli dwóch grup zawodowych o najwyższym cenzusie wykształcenia. Odpływ prawie połowy mieszkańców istotnie zmniejszył zapotrzebowanie na mieszkania, toteż wiele domów stało pustych, a ruch budowlany prawie całkowicie zamarł.  Z Warszawy wyjechali przede wszystkim ludzie zamożni, którzy zazwyczaj mieli swoje drugie domy na prowincji. Z racji nadmiaru domów i mieszkań, niczego nie budowano. Władze pruskie także nie były skore do inwestowania. Na papierze pozostały nawet pruskie plany wzniesienia fortyfikacji, które projektowano w rejonie Bródna.

W chwili objęcia władzy przez Prusaków w Warszawie istniały trzy szkoły średnie oraz prywatne pensje żeńskie i męskie, których było około setki. Na oświatowej liście była Szkoła Wydziałowa Warszawska (ul. Jezuicka 4) oraz dwie podwydziałowe szkoły pijarskie, które znalazły się wówczas w bardzo trudnym położeniu. Wynikało ono zarówno z utraty dochodów z żup wielickich (znalazły się w zaborze austriackim), jak też z utraty dochodów z zakonnych majątków, które znalazły się poza granicami zaboru pruskiego, a także utraty kwot łożonych wcześniej przez Komisję Edukacji Narodowej. Do tego doszła niechęć protestanckich Prus do katolickiego zakonu zajmującego się edukacją młodzieży. Przez kilka lat trwała sytuacja patowa, którą przełamał kompromis zawarty w 1803 r.  Stanowił on m. in., że za zgodę na pełne podporządkowanie organizacji szkolnej do wymogów władz pruskich zakon uzyskuje: „pełną jurysdykcję i kierownictwo nad (…) seminarium, kolegiami, a także nad wszelkimi stanowiskami nauczycielskimi w szkołach pijarskich, tak (…) duchownymi, jak nawet świeckimi”. W roku szkolnym 1803/04 w dawnym Collegium Regium uczyło się 247 uczniów. Wśród uczniów byli bracia Prot i Joachim Lelewelowie, którzy mieszkali kilka domów dalej (ul. Długa 4). W okresie pruskiej okupacji szkoła warszawskiego zboru ewangelicko-augsburskiego podniesiona została (w 1806 r.) do rangi szkoły wydziałowej.

W roku 1800 w Warszawie powstało Towarzystwo Przyjaciół Nauk – pierwsze poważne stowarzyszenie uczonych i artystów. Prezesem TPN został Jan Albertrandi, który tę funkcję pełnił do swojej śmierci w 1808 r. Pierwsze posiedzenie TPN odbywało się w pałacu Sołtyka przy ul. Nowolipki (nr hip. 2406), kolejne w bibliotece księży pijarów przy ul. Długiej, a następnie we własnej siedzibie przy ul Kanonia 6/8.  Siedziba TPN na Kanonii była formalnie własnością Stanisława Staszica, który w 1804 r.  zakupił od kapituły warszawskiej zniszczone przez pożar nieruchomości na Kanonii, a następnie zlecił i sfinansował ich przebudowę na siedzibę Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Pierwsze posiedzenie TPN w budynku przy Kanonii miało miejsce 13 grudnia 1806 r.  W składzie Towarzystwa – oprócz Jana Albertrandiego – znaleźli się m. in.: Stanisław Sołtyk, Stanisław Staszic, Stanisław Kostka Potocki, Jędrzej i Jan Śniadeccy, Jan Paweł Woronicz, Józef Kalasanty Szaniawski oraz Samuel Bogumił Linde. Ten ostatni w 1804 r. został dyrektorem otwartego wówczas Królewskiego Liceum Warszawskiego, które najprawdopodobniej [?] zastąpiło Szkołę Wydziałową Warszawską (Warszawską Akademicką Szkołę Wydziałową).  Była to państwowa szkoła średnia, przygotowująca do studiów wyższych młodzież polską  i niemiecką. Nauka w Liceum kończyła się egzaminem maturalnym, który został wprowadzony  z chwilą powstania szkoły, tj. w 1804 r.

Liceum obejmowało trzy poziomy: kurs przygotowawczy (2-letni), właściwą szkołę średnią (6-letnią) oraz kursy poboczne, czyli szkołę handlową i seminarium nauczycielskie. Już w pierwszym roku istnienia liczba uczniów wynosiła 300,  a w latach następnych napływ uczniów jeszcze się zwiększył.  Szkoła – jako pierwsza w Polsce – otrzymała tzw. społeczny dozór szkolny, określony mianem Eforat. W jego skład weszli: jako prezes Stanisław Kostka Potocki, Aleksander Potocki, późniejszy minister policji Księstwa Warszawskiego, ks. Onufry Kopczyński, prowincjał zakonu pijarów, ks. Adam Prażmowski, pastor Karol Diehl, superintendent warszawskiego zboru ewangelicko-reformowanego i oczywiście Samuel Bogumił Linde jako rektor. Potem do grona tego dołączyli Walenty Sobolewski i pastor Karol Schmid.

Liceum Warszawskie traktowane było przez jego twórców jako zalążek warszawskiego uniwersytetu, tym bardziej, że już w czasach stanisławowskich powstawał jego projekt, a nawet myślano o przeniesieniu do Warszawy Akademii Krakowskiej.  Podobne założenia miało powstałe w tym samym okresie słynne Liceum Krzemienieckie, które było traktowane, jako pierwszy etap organizowanego uniwersytetu wołyńskiego. Ideę liceum przynieśli Prusacy, ale źródła należy szukać raczej we Francji.  W samym Paryżu jest  kilka mających wielowiekową tradycję, np.: Lycée Louis le Grand oraz Lycée Henri IV (1796 r.). Ukończenie pierwszego z nich to przepustka do kariery naukowej lub politycznej, ale jego dyplom zdobywa zaledwie jeden na dziesięciu uczniów.

Liceum Warszawskie początkowo mieściło się w pojezuickim gmachu  dawnego Gymnasium Zaluscianum, a później Szkoły Akademickiej (Warszawska Akademicka Szkoła Wydziałowa) przy ul. Jezuickiej 4 (?), następnie w Pałacu Saskim, a od 1816 r. zajmowało parter  w pałacu Kazimierzowskim. W 1831 r. przekształcone zostało w Wojewódzkie Gimnazjum Warszawskie; dotrwało do 1839 r., kiedy to zostało rozwiązane (przekształcone w Gimnazjum Gubernialne). Linde był dyrektorem Liceum Warszawskiego przez 31 lat, tj. do 1835 r.

Losy Warszawy w okresie pruskim dobitnie świadczą, iż jej stołeczność była przez prawie dwieście lat decydującym czynnikiem miastotwórczym. Ze stołeczności wynikał szybki ekonomiczny i przestrzenny rozwój Warszawy, a tym samym ogólny wzrost jej znaczenia  i prestiżu, które – na zasadzie tzw. dodatniego sprzężenia zwrotnego – jeszcze bardziej go przyśpieszały. Pozbawienie Warszawy funkcji stołecznych, przy jednoczesnym niedorozwoju ekonomicznym, spowodowało gwałtowny spadek liczby ludności i zubożenie miasta, ale także wzmożone zainteresowanie możliwością dobrego wykształcenia – jako niezbędnego warunku kariery - czego dowodem jest ówczesna popularność Królewskiego Liceum Warszawskiego. Wzmożone zainteresowanie  oświatą dotyczyło nie tylko samego miasta, ale całego regionu i było „echem” działalności Komisji Edukacji Narodowej, która niesłychanie ożywiła i umasowiła zainteresowanie społeczeństwa polskiego problematyką edukacji. Nie bez znaczenia była także polityka Prus, które ograniczały liczbę polskich szkół średnich na rzecz ludowych (elementarnych, parafialnych).

Uczniami Liceum Warszawskiego (i jego kontynuacji pod innymi nazwami) byli m. in.: Zygmunt Krasiński, Maurycy Mochnacki, Fryderyk Skarbek, Aleksander Wielopolski, a także Kajetan Garbiński – współtwórca warszawskiego Instytutu Politechnicznego. Ojciec Fryderyka – Mikołaj Chopin był w Liceum nauczycielem francuskiego od czasu, gdy miało swoją siedzibę w Pałacu Saskim.

Wróć

Inne artykuły

Jaki będzie nowy Dzielnicowy Ośrodek Kultury? Rozmawiamy z Beatą Rusinowską, nowym dyrektorem DOK Ursynów przy Kajakowej.
Konkurs architektoniczny na kompleks oświatowy przy ul. Zaruby rozstrzygnięty Wiadomo jak będzie wyglądała szkoła podstawowa i przedszkole przy ul. Zaruby na Ursynowie. W środę (18 października) ogłoszono wyniki konkursu architektoniczno-urbanistycznego na koncepcję tego kompleksu oświatowego.
Jaki budżet w 2018? Na sesji Rady Dzielnicy Ursynów we wtorek 17 października poznaliśmy szczegóły dotyczące budżetu dzielnicowego na przyszły rok. Wydatki budżetu ujęte w przedstawionym projekcie wynoszą ogółem 465,3 mln, tj. najwięcej w historii Ursynowa. Jest to o ponad 137 mln więcej niż w 2015 roku, czyli na początku obecnej kadencji.
Chcemy pediatrii w Szpitalu Południowym! Opublikowany w dniu 8 czerwca br. w mediach internetowych apel ursynowianki Katarzyny Kwiecińskiej - Otachel o podpisywanie petycji w sprawie utworzenia oddziału dziecięcego w Szpitalu Południowym na Ursynowie uzyskuje rosnące poparcie mieszkańców. Podczas XL Sesji Rady Dzielnicy Ursynów radni jednogłośnie poparli apel w sprawie oddziału pediatrycznego.