Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

dzisiejsza
pogoda

1°
-2°

I Ursynowski Bieg Bez Windy

10-10-2018 23:46 | Autor: Bogusław Lasocki
Niedzielny poranek 7. października przyniósł niecodzienne wydarzenie: pierwszy raz na Ursynowie odbyły się zawody wbiegania po schodach wieżowca. Miejscem współzawodnictwa był budynek przy al. KEN 36 mieszczący Galerię Ursynów obok stacji metra Natolin. To najwyższy budynek na Ursynowie o wysokości 56 m.

Impreza zyskała ogromną popularność i setka miejsc została rozdysponowana w ciągu zaledwie kilku godzin. Biegi bez windy, bo tak czasem określa się wyścigi po schodach, cieszą się dużym i ciągle rosnącym zainteresowaniem. Najwyższy budynek, udostępniany do biegania, to Shanghai Tower liczący 632 m wysokości i 128 pięter. Zawodnicy mają tam do pokonania ok. 550 metrów i 3,4 tys. schodów. Natomiast najbardziej prestiżowy wyścig po schodach odbywa się w Empire State Building w Nowym Jorku w USA. Zawodnicy mają do pokonania łącznie 1576 stopni , czyli 80 pięter. Ubiegłoroczny bieg wygrał Polak uzyskując czas 10:31. Rekordowy czas w tym biegu wyniósł ok. 9,5 minuty.

Również w Warszawie odbywają się "biegi bez windy". Do najpopularniejszych zaliczane są biegi po schodach Pałacu Kultury i Nauki oraz w hotelu InterContinental. W tym ostatnim zawodnicy mają do pokonania 49 pięter na trasie liczącej 1000 stopni.

Ursynowski wieżowiec udostępnia zawodnikom "tylko" 370 stopni na 15 piętrach. Ale i to jest dostatecznie dużo, by wycisnąć z uczestników siódme poty. Niemniej, dla doświadczonych zawodników ten dystans to niewielka rozgrzewka. Zdobywczyni III miejsca wśród kobiet Marcelina Kopka, nawiasem mówiąc zwyciężczyni wśród kobiet ostatniego Biegu Passy, bardzo się śpieszyła i zaraz po uroczystym wręczeniu medali pojechała na ... następne zawody, tym razem już w biegu płaskim.

Zwycięzcą I Ursynowskiego Biegu Bez Windy został Rafał Hazan, uzyskując czas 1 minuta i 5,86 sek. Następnymi byli Kamil Szymaniak i Paweł Zakowicz. Wśród kobiet zwyciężyła Ilona Gradus z czasem 1:19,28, zaś kolejne miejsca zajęły Aneta Żernaczuk oraz Marcelina Kopka. Wśród uczestników była spora grupa klasyfikowana jako 40+, a najstarszy zawodnik liczył 66 lat.

– Myślę, że to bardzo udana impreza – stwierdził po zawodach Antoni Pomianowski zastępca burmistrza Ursynowa i inicjator I Biegu Bez Windy. – Mieliśmy tutaj wytrawnych biegaczy, którzy pokonywali najwyższe budynki Dubaju czy Szanghaju. Myślę, że wszyscy, którzy wzięli udział, byli zadowoleni. Trasa była króciutka jak na niektóre wieżowce, ale ciekawa, nietypowa, bo rzadko się zdarza biegać po takich zwykłych miejskich budynkach. Ale my jesteśmy dumni z naszego ursynowskiego wieżowca i cieszę się, że taka impreza mogła się odbyć. Mam nadzieję, że ta impreza na stałe zagości w naszym kalendarzu. Niestety, setka zawodników to maksimum, na które możemy sobie pozwolić, bo pamiętajmy, że jest to blok mieszkalny. A na Ursynowie drugiego wyższego nie ma. Myślę, że impreza będzie kontynuowana. Zawodnicy dobrze odebrali te zawody, mieszkańcy byli wyrozumiali. Zresztą o zainteresowaniu zawodami świadczy fakt, jak szybko wypełniła się lista startowa. Widać, że takie nietypowe wydarzenia dla biegaczy cieszą się dużą popularnością. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się ponownie zorganizować tę imprezę – podsumował Antoni Pomianowski.

Wróć

Inne artykuły

Polska grafiką wciąż stoi Już po raz szósty w Galerii Okręgu Warszawskiego Związku Artystów Plastyków na ul. Mazowieckiej prezentowana jest wystawa grafiki – Grafiteka. Pomysłodawcami i Grafiteki są artyści, członkowie sekcji grafiki OW ZPAP. Jej ideą jest pokazywanie dorobku grafików, zasłużonych i uznanych, jak młodych, dla których jest to szansa zaistnienia i skonfrontowania się z pozostałymi. Wystawa jest szóstą z kolei tego rodzaju prezentacją.
Filmowy wieczór wspomnień Zgodnie z wieloletnią tradycją, listopadowy pokaz w Kinie Dokumentu w Domu Sztuki SMB „Jary” na Ursynowie przyjął nazwę „Zaduszki Filmowe”. Licznie przybyli widzowie uczcili minutą ciszy polskich filmowców, którzy odeszli w okresie dzielącym ubiegłoroczny dzień Wszystkich Świętych od tegorocznego.
Cicho, bo przyjdzie Zdzicho... Gdy powstało Stowarzyszenie Mieszkańców Miasteczka Wilanów, nazwanych złośliwie przez zawistników – „lemingami”, jeden z nowo wprowadzonych miasteczkowiczów napisał na forum internetowym: nareszcie czuję się dobrze pośród podobnych mi ludzi, którzy muszą spłacać wysoki kredyt.
Gdzie mówią: na lewo patrz! Coraz więcej osób na świecie dostrzega, że kapitalizm popsuł się i że kreujący się na gospodarczych geniuszy, zarabiający krocie szefowie wielkich korporacji okazali się zwykłymi partaczami, marnotrawcami i nieudacznikami. Polskie media swego czasu przeoczyły, że jeden z pięciu kontynentów stał się mocno lewicowy.