Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

dzisiejsza
pogoda

1°
-2°

Harcownik urządził atrakcyjny turniej badmintona

28-03-2018 22:43 | Autor: red.
W ostatnią niedzielę, 18 marca, zorganizowany został kolejny turniej badmintona dla dzieci i młodzieży z cyklu „Harcownik - Ursynów Warsaw Open” w ramach XXIX edycji rocznej tych rozgrywek. Rozgrywany był na hali sportowej SP nr 340 na Natolinie, przy ul. Lokajskiego 3.

Zawody przeprowadzone zostały dzięki wsparciu i dofinansowaniu Dzielnicy Warszawa - Ursynów. Tradycyjnie organizatorem był działający od lat w Dzielnicy Ursynów Środowiskowy Klub Badmintonowy „Harcownik”.

Turniej rozgrywano niezależnie w dwóch kategoriach wiekowych: juniorów i młodzików. Wśród juniorów (do19 lat) startowało też kilkoro czołowych w kraju juniorów „młodszych” (do 17 lat). Łącznie udział w zawodach wzięła setka zawodników z 26 klubów i środowisk badmintona. Wśród nich wystartowała prawie dziesiątka młodych graczy z Ukrainy. Spośród startujących z górą 1/3 stanowili reprezentanci klubów i środowisk badmintona Warszawy i najbliższych okolic. A w tym gronie ponad 30% to byli zawodnicy ursynowscy. Najlepsze wyniki wśród zawodników klubów działających na Ursynowie osiągnęli:

- w kat. juniorów – III m. w grze podwójnej chłopców Aleksander Dzwonnik z ŚKBad. "Harcownik" ze swoim partnerem deblowym Andrzejem Niczyporukiem z AZS UW zagrał tu po raz pierwszy i być może to zaważyło o minimalnej, trójsetowej przegranej o m. II w turnieju z bardzo zgranym deblem z OSSM Szklarska Poręba;

- w kat. młodzików: III m w grze podwójnej chłopców debel Kajetan Baranowski / Franciszek Kamiński z ABRM,oraz IV m. w grze pojedynczej chłopców Jan Wilczak z ABRM.

Liczba zgłoszeń do turnieju przerosła nieco wstępne przewidywania. W związku z tym konieczne było pewne ograniczenie liczby gier w ramach planowanego systemu rozgrywek: zamiast wstępnie wychodzących z systemu ponad 220 meczów, ostatecznie po dokonanej korekcie harmonogramu rozegranych zostało 181 gier. Grano w każdej z obu kategorii tradycyjnie po 5 rodzajów spotkań: gry pojedyncze dziewcząt i chłopców, oraz gry podwójne dziewcząt, chłopców i mieszane. Każdy zawodnik lub zawodniczka mieli prawo startu najwyżej w dwóch rodzajach gier.

W związku dosyć dużą liczbą meczów do zagrania zawody trwały łącznie ponad 12 godzin. Mecze rozgrywane były non-stop na 6 kortach znajdujących się na hali SP nr 340. Początek gier początkowo planowany na godzinę 10.00 został przyspieszony do godziny 9.00. Finały juniorów zakończyły się po godzinie 21. Sprawny przebieg i niepowstawanie zbędnych opóźnień było możliwe również dzięki temu, że mecze rozgrywane były pod opieką licencjonowanych sędziów prowadzących, pracujących przez cały turniej w odpowiedniej liczbie.

Wróć

Inne artykuły

Polska grafiką wciąż stoi Już po raz szósty w Galerii Okręgu Warszawskiego Związku Artystów Plastyków na ul. Mazowieckiej prezentowana jest wystawa grafiki – Grafiteka. Pomysłodawcami i Grafiteki są artyści, członkowie sekcji grafiki OW ZPAP. Jej ideą jest pokazywanie dorobku grafików, zasłużonych i uznanych, jak młodych, dla których jest to szansa zaistnienia i skonfrontowania się z pozostałymi. Wystawa jest szóstą z kolei tego rodzaju prezentacją.
Filmowy wieczór wspomnień Zgodnie z wieloletnią tradycją, listopadowy pokaz w Kinie Dokumentu w Domu Sztuki SMB „Jary” na Ursynowie przyjął nazwę „Zaduszki Filmowe”. Licznie przybyli widzowie uczcili minutą ciszy polskich filmowców, którzy odeszli w okresie dzielącym ubiegłoroczny dzień Wszystkich Świętych od tegorocznego.
Cicho, bo przyjdzie Zdzicho... Gdy powstało Stowarzyszenie Mieszkańców Miasteczka Wilanów, nazwanych złośliwie przez zawistników – „lemingami”, jeden z nowo wprowadzonych miasteczkowiczów napisał na forum internetowym: nareszcie czuję się dobrze pośród podobnych mi ludzi, którzy muszą spłacać wysoki kredyt.
Gdzie mówią: na lewo patrz! Coraz więcej osób na świecie dostrzega, że kapitalizm popsuł się i że kreujący się na gospodarczych geniuszy, zarabiający krocie szefowie wielkich korporacji okazali się zwykłymi partaczami, marnotrawcami i nieudacznikami. Polskie media swego czasu przeoczyły, że jeden z pięciu kontynentów stał się mocno lewicowy.