Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Gorący tydzień z życia wodza

12-08-2020 20:50 | Autor: Wojciech Dąbrowski
.

W sierpniowy wtorek przed obiadem,

Wódz wezwał wszystkich na naradę.

Na Nowogrodzkiej w gabinecie,

Wszyscy stawili się w komplecie.

 

Wódz zmarszczył brwi. Rzekł: Co za tydzień!

Wszędzie się mówi o covidzie.

Coś ty nagadał, Mateuszu?

Muszę ci za to natrzeć uszu.

 

Bredzisz, że wirus jest w odwrocie,

A on panoszy się w istocie.

Dałeś luz ludziom, nam na zgubę,

A trzeba im przykręcić śrubę.

 

Tu wódz grobową przerwał ciszę:

Dobra robota, towarzysze!

To nic, że rośnie liczba chorych,

Grunt, że odbyły się wybory.

 

Nie ma, panowie, zaskoczenia,

Więc się na razie nic nie zmienia.

Po to przejąłem wolne sądy,

By nam zapewnić długie rządy.

 

W piątek był Sejm. Zaprzysiężenie.

Bojkot? Żałosne przedstawienie.

Krzywoprzysięstwo? Słowa, słowa…

A któż by nimi się przejmował?

 

Lecz trzeba łeb ukręcić sprawie,

Nim to rozniesie się w Warszawie.

Więc, Zbyszku, zajmij się Jachirą!

I szybko rozpraw się z satyrą.

 

Tobie przypomnieć chcę, Andrzeju,

Że nie masz być motorem dziejów.

Po to wygrałeś z konkurentem,

By być posłusznym Prezydentem.

 

Nie będzie pieszczot, żadnych Je taime.

Rób co ci każę. Zmień kuwetę.

Wódz się roześmiał, przerwał ciszę:

Wierzę, że wszystko mi podpiszesz.

 

Na razie znikaj! Siedź w Juracie,

Myśl tam o Kindze i Agacie.

Niech o wyborach i o Dudzie,

Na jakiś czas zapomną ludzie.

 

I co zrobiłeś? Wprost nie wierzę,

Miałeś tam jeździć na skuterze,

Przeczekać, z nikim się nie spotkać,

A ty? Na drugi dzień - wywrotka!

 

W dodatku diabeł cię podkusił,

Zabrać głos w sprawie Białorusi.

Zamiast pomocne podać ręce,

Wytknąłeś szwindle Łukaszence.

 

Fakt, trochę przegiął. Znamię czasu,

Lecz nie wywołuj wilka z lasu.

Twój sztab pracował dnie i noce,

By ci wystarczył jeden procent.

 

On nie szanuje praw człowieka?

I kto to mówi? Nie narzekaj!

Kampania była nieuczciwa?

A tyś narodu nie wykiwał?

 

Ty już się lepiej nie wychylaj!

To nie jest odpowiednia chwila.

Jeżeli w Mińsku runą mury,

Nam też dobiorą się do skóry!

 

Niech Staś z Senatu wszystkim powie,

Że z Łukaszenki – ciepły człowiek.

U nich - protesty na ulicach,

Dla nas ważniejsza - miesięcznica.

 

Otwarcie Parku u Rydzyka

To priorytety polityka.

Tym co nie byli, stawiam minus

Z patriotycznego egzaminu.

 

Na koniec dnia zła wieść z Libanu.

Wybuch w Bejrucie, proszę panów.

Skutki korupcji. Rząd ustąpił.

Jakieś aluzje? Ktoś w to wątpi?

 

Tam chyba rządzi jakiś frajer!

Kto do dymisji się podaje?

Nam to nie grozi! O, mój Boże!

Nikt z nas nie słyszał o honorze.

 

Jakie prognozy? Trwamy dłużej,

Choć kto wiatr sieje, zbiera burzę.

Na razie jeszcze nieźle idzie,

Lecz czeka nas gorący tydzień.

 

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA