Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Chór Iuvenis śpiewa u św. Tomasza Apostoła

05-02-2020 20:51 | Autor: Bogusław Lasocki
Ursynowski Chór Iuvenis jest znany ze znakomitych wykonań muzycznych, bardziej lub mniej klasycznych. Każdy koncert jest wydarzeniem artystycznym, kwitowanym często owacją na stojąco zachwyconej publiczności. Również ostatni koncert najpiękniejszych utworów chóralnych, wykonany w kościele pw. św. Tomasza Apostoła przy ulicy Dereniowej na Ursynowie, zapewnił ogrom doznań artystycznych najwyższych lotów. Stając się prawdziwą ucztą artystyczną, również zakończył się w formie standing ovation.

Prowadzący chór Iuvenis ursynowianin Jakub Kaczmarek jest również nietuzinkową postacią. To zaledwie 27-letni artysta, dyrygent i kompozytor. Ma w swoim dorobku ponad 30 kompozycji instrumentalno-wokalnych oraz poprpowadzenie kilkudziesięciu koncertów oratoryjnych muzyki klasycznej i współczesnej. Wraz ze współtworzonym i prowadzonym od 2015 roku Ursynowskim Chórem Iuvenis wykonał m. in.: fragmenty „Pasji wg Św. Jana” J. S. Bacha, „Mesjasza” G.F. Haendla, „Stabat Mater” G. B. Pergolesiego, „Glorię” A. Vivaldiego, „Stabat Mater” Wł. Pawlika, „Requiem” G. Faure, „Requiem” J. Kaczmarka. Z równą łatwością i swadą prowadził koncert "symfonicznej ABBY" podczas Dni Ursynowa czy koncert poświęcony interpretacjom utworów Beatlesów.

Nie przeszkadza mu to w uprawianiu w wolnych chwilach turystyki górskiej, skoków spadochronowych czy żeglowaniu jachtem po Bałtyku.

Chór Iuvenis pod dyrekcją Jakuba Kaczmarka zapewnia nie tylko wysoki poziom artystyczny, ale również podczas prawie każdego koncertu wprowadza jakieś oryginalne, niekiedy zaskakujące elementy. W czasie poprzedniego koncertu podczas "wośpowego grania " 12. stycznia w DOK przy ul. Kajakowej 12, Jakub Kaczmarek zachęcił publiczność do wspólnego śpiewania. Bardzo skutecznie dyrygował publicznością, wyciskając z niej całkiem niezłe efekty wokalne, tworząc ze zgromadzonych słuchaczy jakby drugi akompaniujący chór.

Ostatni, niedzielny koncert wniósł inne nowe elementy. Wchodzący chórzyści zazwyczaj zdążają w kierunku centralnej części sali, w przypadku kościoła gdzieś w okolice ołtarza głównego. Jednak tym razem, wykorzystując owalny kształt świątyni, artyści zajęli miejsca na obrzeżach w kilkudziesięciometrowym półokręgu, prawie otaczając zgromadzoną publiczność. Natomiast dyrygent stał po przeciwnej stronie przy drzwiach wejściowych, za plecami publiczności. Takie nietypowe rozmieszczenie wykonawców spowodowało , że słuchacze znaleźli się jakby we wnętrzu wielkiego głośnika, słysząc śpiew a capella w formie naturalnego stereo - z każdej strony. Dało to znakomity efekt podczas wykonania pierwszego utworu "Stabat mater" współczesnego kompozytora włoskiego Piero Caraby, gdy przejmujący śpiew oddający boleść Matki Boskiej po ukrzyżowaniu Chrystusa docierał do słuchaczy równocześnie z boków i od frontu, pogłębiając wrażenie bólu i cierpienia. Następny utwór "Ave Verum Corpus" Wolfganga Amadeusza Mozarta wykonywany był już przy klasycznym ustawieniu chóru - w dwóch rzędach, tyłem do ołtarza, jednak z kwartetem chórzystów stojących znów po przeciwnej stronie wśród publiczności, bliżej drzwi wejściowej. Dało to chwilami efekt dialogu muzycznego pomiędzy chórzystami spod ołtarza i kwartetem, stwarzając przestrzeń muzyczną ze słuchaczami wewnątrz.

W programie zawarto łącznie jedenaście utworów, poza wymienionymi takie jak "Miserere Mei, Deus" G. Allegriego, "Adoramus Te Christe" Q. Gaspariniego - który przez ponad dwieście lat uchodził za dzieło Mozarta czy "Agnus Dei" S. Barbera. Były również "Bogoroditse Devo" Rachmaninowa i "Herubic Hymn" Czajkowskiego. I na koniec liryczna kompozycja Rhondy Polaya "Come In And Stay A While", wprowadzająca spontanicznie nastrój głębi i zadumy. W miarę jego trwania, zachwyceni wykonaniem widzowie wstawali z miejsc, słuchając tej muzyki i pielęgnując ją - przynajmniej niektórzy - w swoich duszach. Angielski tekst "Wejdź i zostań na chwilę, Odrzuć świat na bok, Daj sobie szansę na oddychanie,
I postaraj się najlepiej jak możesz się uśmiechać..." muzycznie został przekazany tak, że zapewne wszyscy poczuli zawarte przesłanie. Oklaski trwały długo, niestety już bez bisów, gdyż wkrótce rozpoczynała się msza.

- Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje, byliśmy świadkami tego - powiedział na zakończenie ks. Wojciech Burzyński. -

Oczywiście można śpiewać na chwałę Boga, ale można śpiewać również dla ludzi. Dziękuję z całego serca w imieniu swoim i całej parafii. Z pełną wdzięcznością myślę, że był to wspaniały czas, za który dziękujemy - mówił ks. Burzyński. Tak, był to wspaniały czas, prawdziwa uczta muzyczna. Czekamy na następne koncerty naszego ursynowskiego chóru Iuvenis.

Wróć

Interesuje Cię współpraca?
Napisz do nas! wspolpraca@passa.pl
Copyright 2015 - Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: MEETMEDIA