Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

dzisiejsza
pogoda

14°
11°

Artyści międzywojnia nie w guście ministra kultury...

30-08-2017 20:16 | Autor: Wojciech Dąbrowski
W dniu 30 maja minęła 116. rocznica urodzin Mieczysława Fogga, jednego z najpopularniejszych piosenkarzy polskich XX wieku. Od 14 lat patronuje on Ogólnopolskiemu Festiwalowi Piosenki Retro, który organizujemy rokrocznie. Kolejna edycja odbędzie się już we wrześniu (inauguracja 3 września w 27 rocznicę śmierci Patrona). Honorowy Patronat jak co roku objęła Rodzina Foggów, prezydent Warszawy, Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu i Biblioteka Polskiej Piosenki w Krakowie.

Przez 12 lat Honorowy Patronat obejmowało też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od dwóch lat dobra zmiana nie widzi jednak potrzeby podtrzymywania tradycji. Najwyraźniej Fogg, Hanka Ordonówna, Aleksander Żabczyński, Eugeniusz Bodo i inni twórcy dwudziestolecia znów nie są trendy i nie zasługują na pamięć.

Czym podpadli? Tego nie wiem, bo odmowa objęcia Festiwalu patronatem skwitowana została w ubiegłym roku bez wyjaśnień lakonicznym stwierdzeniem: „wniosek został rozpatrzony negatywnie”, a w tym roku „nie może zostać rozpatrzony pozytywnie ze względu na zasady określone w regulaminie przyznawania podobnych wyróżnień”.

Czyżby obecna polityka kulturalna rządu oznaczała powrót do praktyk wczesnego PRL-u, kiedy okres dwudziestolecia międzywojennego starano się przemilczeć, a twórców tego okresu próbowano wymazać z pamięci? Możemy się tylko dziwić, że ministerstwo dostrzega i hołubi żołnierzy wyklętych, przeznaczając dziesiątki tysięcy złotych na finansowanie poświęconego im Festiwalu (ciekawe, jakie utwory będą tam prezentowane?), a dorobku kulturalnego dwudziestolecia stara się nie zauważać, nie docenia i marginalizuje.

Być może urzędnicy dobrej zmiany po prostu nie słyszeli o Foggu i innych twórcach dwudziestolecia międzywojennego i o ich zasługach nie mają bladego pojęcia. Albo obecna władza uważa, że przestali być wzorem, bo nie są dość patriotyczni. Wobec tego chciałbym krótko przypomnieć chlubne karty ich życiorysów i artystyczny dorobek.

Bard Powstania

Mieczysław Fogg miał w swoim repertuarze i nagrał ponad 3000 piosenek, które przyniosły mu ogromną popularność. Rozsławiał Polskę na wszystkich kontynentach, odbywając tournée po Niemczech, Austrii, Francji, Włoszech, Czechosłowacji, Rumunii, Skandynawii, Estonii, Łotwie, ZSRR i Ameryce.

We wrześniu 1939 roku na Dworcu Gdańskim (wspólnie z Hanką Ordonówną) śpiewał patriotyczne piosenki żołnierzom wyjeżdżającym na front. Był żołnierzem Armii Krajowej, brał udział w Powstaniu Warszawskim jako starszy strzelec I Batalionu Szturmowego Odwet, dał ponad 100 koncertów dla żołnierzy, zyskując tytuł barda Powstania Warszawskiego. Śpiewał w schronach, szpitalach polowych i na barykadach. Trzykrotnie ranny, został odznaczony Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Po wojnie na gruzach Warszawy otworzył kawiarnię Café Fogg i założył własną firmę fonograficzną Fogg Record. Do końca żywotny i popularny, ogółem dał ponad 16 tysięcy koncertów, nagrał kilkanaście płyt o łącznym nakładzie 25 mln egzemplarzy!

Zgromadził setki nagród i wyróżnień. Dwukrotnie zajmował I miejsce w ogólnopolskim plebiscycie Polskiego Radia na najpopularniejszego piosenkarza (1937, 1958). Polskie Nagrania przyznały mu honorową Złotą Płytę za całokształt działalności artystycznej (1970). Otrzymał tytuł i nagrodę Homo Varsoviensis, przyznawaną zasłużonym warszawiakom (1977), nadano mu honorowe obywatelstwa kilku miast. Został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Za uratowanie w czasie wojny całej rodziny Iwo Wesby’ego, szefa orkiestry z kabaretu Qui pro quo, rząd Izraela uhonorował go tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wódz indiańskiego szczepu Tuscarora zawarł z nim przymierze krwi, nadając mu imię Śpiewający Biały Orzeł. Zdobył 8. miejsce w plebiscycie Gazety Wyborczej na warszawiaka XX wieku (2000). Można by tak długo wyliczać...

Więźniarka Pawiaku

Hanka Ordonówna, wielka gwiazda przedwojennej estrady, kina i kabaretu, podczas wojny nie zgodziła się na występy w teatrze dla Niemców. Oskarżona o szpiegostwo na rzecz Anglii została uwięziona na Pawiaku. Zwolniona z braku dowodów, wyjechała do Wilna. Po aresztowaniu męża i osadzeniu go na Łubiance przez NKWD bezskutecznie próbowała go uwolnić. Za odmowę przyjęcia obywatelstwa radzieckiego została deportowana do obozu w Uzbekistanie, gdzie ciężko pracowała przy budowie dróg, głodowała i rozchorowała się na gruźlicę. W Taszkiencie zorganizowała sierociniec dla dzieci i przetransportowała 500 maluchów do Indii. Zwolniona z obozu na mocy amnestii wywędrowała z armią generała Andersa do Tocka na Bliski Wschód. Swoje wspomnienia opisała (jako Weronika Hort) w książce Tułacze Dzieci. Zmarła w Bejrucie (jej prochy sprowadzono do Polski dopiero w 1990 roku).

Bohater i ofiara

Aleksander Żabczyński, I amant II Rzeczypospolitej, popularny aktor teatralny, filmowy i kabaretowy, podczas wojny brał udział w kampanii wrześniowej jako porucznik (1. pułk artylerii), po klęsce wrześniowej przedostał się do Rumunii. Internowany w obozie na Węgrzech. Był oficerem Polskich Sił Zbrojnych we Francji i w Anglii. Wysłany na Bliski Wschód (1942) dotarł przez Irak i Palestynę do Egiptu. Walczył w armii generała Andersa jako kapitan pod Monte Cassino (był ranny). Został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Eugeniusz Bodo, ulubieniec publiczności, filmowy amant i bożyszcze przedwojennej Warszawy, zdobywca tytułu króla ekranu, został podczas wojny aresztowany przez NKWD (26 czerwca 1941 roku), był więziony w Moskwie i Ufa, a potem zesłany do łagru w Kotłasie koło Archangielska, gdzie zmarł z wycieńczenia 7 października 1943 roku.

Zginęli w getcie

Do tego trzeba doliczyć twórców, którzy zginęli w warszawskim getcie (Artur Gold, Szymon Kataszek, Emanuel Schlechter, Władysław Szlengel, Andrzej Włast). Nie sposób także pominąć twórczości Mariana Hemara, Jerzego Jurandota, Juliana Tuwima, Feliksa Konarskiego Ref-Rena, Adama i Zygmunta Karasińskich, Jerzego Petersburskiego, Władysława Szpilmana czy Henryka Warsa, a z wykonawców nie wspomnieć o Mirze Zimińskiej, Zofii Terné, Zuli Pogorzelskiej, Adamie Astonie, Tadeuszu Faliszewskim, Ludwiku Sempolińskim i wielu, wielu innych zasłużonych dla polskiej kultury.

Czyżby oni wszyscy nie byli godni pamięci? Nie warto ich ocalić od zapomnienia?

Ogólnopolski Festiwal Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga od lat stara się wyszukiwać i popierać wszelkie inicjatywy, pojawiające się w kraju i zagranicą, jest swoistym przeglądem tego co dzieje się na tym polu. Projekt adresowany jest do miłośników piosenki retro i ma na celu przypomnienie i popularyzowanie dorobku twórców dwudziestolecia międzywojennego i historii polskiej piosenki, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Program Festiwalu obejmuje konkurs wokalny i imprezy towarzyszące (koncerty, recitale, spektakle teatralne, monodramy, wystawy, projekcje filmowe, pokazy multimedialne, spotkania autorskie, imprezy kameralne i plenerowe).

Pierwsze nagrody i dyplomy przyznał na wniosek Rady Programowej Festiwalu minister Kazimierz Ujazdowski w rządzie PiS w latach 2005-2007, następcy kontynuowali zwyczaj, zarówno minister Bogdan Zdrojewski jak i Małgorzata Omilanowska.

Czerwone Maki z Australii

Dzięki temu, w ciągu dwunastu lat, nagrodami specjalnymi i dyplomami honorowymi ministra kultury zdążyliśmy wyróżnić przed śmiercią nestorów polskiej kultury, między innymi: Stefana Witasa, Stefanię Grodzieńską, Ninę Andrycz, Irenę Kwiatkowską, Zbigniewa Kurtycza, Tadeusza Suchockiego, Stanisława Wielanka i Zbigniewa Adrjańskiego.

Zdążyliśmy niemal w ostatniej chwili przekazać dowody pamięci i uznania artystom przebywającym na emigracji: Wierze Gran, Renacie Bogdańskiej-Andersowej i Władzie Majewskiej (osobiście zawoziłem Honorowe Dyplomy do Paryża i Londynu), Gwidonowi Boruckiemu w Australii (w podziękowaniu otrzymaliśmy oryginalne nagranie Czerwonych Maków w jego wykonaniu), Alfredowi Schreyerowi z Drohobycza. Uhonorowane zostały także: Apolonia Skakowska (prezes Związku Polaków na Litwie), Jadwiga Barańska (Los Angeles), Maria Drue (Londyn) i Kaya Mirecka-Ploss (Waszyngton).

Przy okazji Festiwalu Złote Liście Retro otrzymały Libańskie Ordonki, prowadzone przez ks. Kazimierza Gajowego w Bejrucie oraz Salon Poezji, Teatru i Muzyki w Toronto.

W kraju, przyznawane w ramach Festiwalu Złote Liście Retro otrzymali praktycznie wszyscy liczący się artyści polskiej estrady, mający w swym dorobku repertuar dwudziestolecia: Sława Przybylska, Irena Santor, Jerzy Połomski, Hanna Rek, Halina Kunicka, Bohdan Łazuka, Barbara Rylska, Tadeusz Woźniakowski, Olgierd Buczek, Hanna Banaszak, Rena Rolska, Mieczysław Święcicki, Marta Stebnicka, Bernard Ładysz, Krystyna Maciejewska-Gniatkowska, Jolanta Kubicka, Danuta Stankiewicz, Magda Umer, Ewa Kuklińska, Jacek Borkowski, akompaniatorzy (Zbigniew Rymarz, Czesław Majewski, Andrzej Płonczyński), radiowcy (Jan Zagozda i Danuta Żelechowska), filmowcy (Stanisław Janicki, Marian Kubera), aktorzy i reżyserzy (Wojciech Malajkat, Wojciech Kościelniak, Emilian Kamiński).

Wyróżnione przez nasz Festiwal spektakle prezentowały teatry w Sosnowcu, Bielsku-Białej, Częstochowie, Radomiu, Elblągu, Szczecinie, Gdyni, Lublinie, teatry muzyczne w Łodzi i Poznaniu,  a w Warszawie Teatr Polski, Współczesny, Żydowski, Ateneum, Rampa, Syrena, Kamienica, Buffo, Polonia, studencki teatr Hybrydy. W tym roku dołączy do tego grona Teatr Witkacy w Zakopanem.

Co roku spotykamy się z autorami biograficznych książek (Ryszard Wolański, Dariusz Michalski, Anna Mieszkowska, Tomasz Lerski, Bogumiła Żongołłowicz z Australii i wielu, wielu innych), wydawcami, firmami fonograficznymi.

W projekcie uczestniczą liczne placówki kulturalne, kluby i organizatorzy imprez w całym kraju, wspiera Filmoteka Narodowa i kino Iluzjon, uniwersytety Trzeciego Wieku, muzea (Narodowe, Niepodległości, Motoryzacji, Dom Spotkań z Historią, Łazienki Królewskie), Towarzystwo im. Poli Negri w Lipnie, krakowski Loch Camelot i Jama Michalika, występują zespoły muzyczne (Voice Band, Makabunda, Kapela z Targówka, Lwowska Kapela Ta joj), setki artystów i – co cieszy – debiutująca młodzież. Wielu młodych wokalistów sprawdziło się na innych Festiwalach, na zawodowych scenach i estradach (Janek Traczyk, Łukasz Jemioła, Agata Grześkiewicz, Mirosław Kin, Maciej Klociński, Anna Maria Adamiak). Laureaci tradycyjnie występują dla Polaków we Lwowie, w Wilnie, w Londynie, Paryżu i Madrycie.

W konkursie brali też udział polonijni artyści m. in. z Kanady, Włoch i Litwy. Podczas Festiwali miało miejsce odsłonięcie tablic upamiętniających Mieczysława Fogga przy ul. Koszykowej w Warszawie i Wiery Gran w Wołominie.

Nie chodzi o pieniądze...

Czy to wszystko, panie Ministrze, nie ma wartości? Czy ten dorobek naprawdę się nie liczy, zwłaszcza, że całą festiwalową robotę wykonujemy z Rodziną Foggów całkowicie bezinteresownie, społecznie, nie mając żadnego festiwalowego biura, nie korzystając z dotacji. Nie oczekiwaliśmy wcale od ministerstwa finansowego wsparcia, żadnych profitów, a jedynie symbolicznego uznania. Mamy wprawdzie wielką satysfakcję, że robimy coś pożytecznego, ale dotąd było miło czuć ze strony pańskich poprzedników, poparcie dla naszej inicjatywy i spontanicznego działania.

Żal, że Ministerstwo tego nie docenia, że już nikt, zdaniem Pana Ministra, nie zasługuje na nagrody i wyróżnienia, że nie będzie Honorowych Dyplomów (choćby w tym roku dla wielce zasłużonego Zbigniewa Rymarza, świętującego swoje 90-lecie). Zapewniam jednak, że XIV OFPR bez Honorowego Patronatu Ministerstwa i tak się odbędzie. Bo miłośników piosenki retro, pasjonatów i ludzi dobrej woli jest więcej… Nie brakuje lokalnych inicjatyw i nowych artystycznych projektów, tych co podejmują ten temat nie z koniunkturalnych pobudek i ministerialnych dyrektyw, ale z potrzeby serca. Osobiście sam już poprowadziłem w ciągu kilkunastu lat prawie tysiąc Spotkań z piosnką retro w całym kraju i nie zamierzam zaprzestać.

W przekonaniu, że warto, utwierdzają mnie pełne sale na festiwalowych imprezach, wspaniały odbiór i wdzięczność wzruszonych słuchaczy i widzów. Tak było i teraz, w rocznicę urodzin Mieczysława Fogga w Domu Sztuki na warszawskim Ursynowie, gdzie po raz 16 odbył się doroczny koncert Czar Piosenki Retro z udziałem laureatów Złotych Liści Retro (pierwszy odbył się w 2001 roku w setną rocznicę urodzin piosenkarza).

A wszystkich zapraszam na festiwalowe imprezy już we wrześniu (szczegółowy program można znaleźć na Facebooku).

Wróć

Inne artykuły

Jaki będzie nowy Dzielnicowy Ośrodek Kultury? Rozmawiamy z Beatą Rusinowską, nowym dyrektorem DOK Ursynów przy Kajakowej.
Konkurs architektoniczny na kompleks oświatowy przy ul. Zaruby rozstrzygnięty Wiadomo jak będzie wyglądała szkoła podstawowa i przedszkole przy ul. Zaruby na Ursynowie. W środę (18 października) ogłoszono wyniki konkursu architektoniczno-urbanistycznego na koncepcję tego kompleksu oświatowego.
Jaki budżet w 2018? Na sesji Rady Dzielnicy Ursynów we wtorek 17 października poznaliśmy szczegóły dotyczące budżetu dzielnicowego na przyszły rok. Wydatki budżetu ujęte w przedstawionym projekcie wynoszą ogółem 465,3 mln, tj. najwięcej w historii Ursynowa. Jest to o ponad 137 mln więcej niż w 2015 roku, czyli na początku obecnej kadencji.
Chcemy pediatrii w Szpitalu Południowym! Opublikowany w dniu 8 czerwca br. w mediach internetowych apel ursynowianki Katarzyny Kwiecińskiej - Otachel o podpisywanie petycji w sprawie utworzenia oddziału dziecięcego w Szpitalu Południowym na Ursynowie uzyskuje rosnące poparcie mieszkańców. Podczas XL Sesji Rady Dzielnicy Ursynów radni jednogłośnie poparli apel w sprawie oddziału pediatrycznego.