Aby poznać przyczyny agresji należy zdefiniować, czym ona w istocie jest. Bardzo ogólnikowa definicja powiada, że agresywne są takie zachowania, których ostatecznym celem jest umyślne skrzywdzenie innego człowieka. Co jednak stanowi przyczynę agresji? Znaczna ilość analiz dotyczących zachowań agresywnych kierunkowano tak, by wyjaśnić, czy skłonności do agresji są wrodzone, czy też nabyte, na przykład poprzez obserwację zachowań innych ludzi. Wrodzonymi uwarunkowaniami agresji zajmował się Zygmunt Freud, ojciec terapii psychoanalitycznej. Według jego teorii, już od urodzenia wykształcają się w człowieku dwa popędy – popęd do zachowań agresywnych oraz popęd ku odczuwaniu przyjemności. W grupie przyczyn zachowań agresywnych może być też okres dojrzewania, kiedy zmiany gospodarki hormonalnej w młodych organizmach są tak znaczne, że mogą prowadzić do drażliwego nastroju i stanowić przyczynę agresji.
Tu bardzo ważna uwaga do rodziców, opiekunów dzieci, nauczycieli i ogólnie członków rodzin. Powinni wykazywać wyjątkową czujność, by nie przeoczyć sygnałów mówiących wprost, że z dzieciakiem (nastolatkiem) jest coś nie tak. Może to bowiem być coś, co naukowcy nazywają Triadą McDonalda. Jest to zespół zachowań obejmujący w dzieciństwie moczenie się, piromanię oraz dręczenie zwierząt. Triada McDonalda to wyraźna oznaka rozwijania się u dziecka, czy u nastolatka, osobowości patologicznej – socjopatii, a samo czerpanie przyjemności z dręczenia zwierząt świadczy o całkowitym braku empatii i jest oznaką rozwijania się skłonności sadystycznych. Stąd tylko krok do popełniania ciężkich przestępstw. Z analizy Davida Wilsona, profesora kryminologii na Birmingham City University, wynika, że aż pięciu z dziesięciu najsłynniejszych seryjnych wykazywało w młodości symptomy Triady McDonalda.
USA to ojczyzna publicznych strzelanin i seryjnych zabójców. Od 1966 do 2017 r. miało tam miejsce 150 masowych strzelanin, w których zginęło 1077 osób, w tym 176 nieletnich, co czyni ten kraj miejscem, gdzie najczęściej dochodzi do tego typu zdarzeń. Od kilku ostatnich lat praktycznie nie ma już tygodnia bez strzelaniny w miejscu publicznym i śmiertelnych ofiar. Według grupy Gun Violence Archive tylko w 2023 roku w USA zastrzelono ponad 18,8 tys. osób, a w całym kraju doszło do 656(!) masowych strzelanin. Stany Zjednoczone doświadczają aktualnie strzelanin z regularnością, która jest niespotykana w innych rejonach kuli ziemskiej. US Secret Service (Tajna Służba Stanów Zjednoczonych) wydała raport, analizujący 173 masowe strzelaniny w latach 2016-2020. Wynika z niego m.in., że niemal wszyscy napastnicy byli mężczyznami i kierowały nimi agresja, której nie byli w stanie opanować, na równi z potrzebą zabijania.
Niestety, coraz częściej tego typu osoby zaczynają pojawiać się także w Europie. Ostatni przykład to zamach na berlińską Paradę Równości, w którym zginęła polska obywatelka, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Tradycyjnie po takim akcie terroryzmu z ust polityków płynie głęboki żal, smutek i ubolewanie. To dekoracja, bo moim zdaniem aż 90 proc. polityków to patologiczni kłamcy i faryzeusze mieszający ludowi w głowach i szczujący Polaka na Polaka, jak również na przedstawicieli innych nacji, wyznań i ras. A że tępaków w narodzie jest coraz więcej, polityczni faryzeusze nie mają problemu z dostaniem się do parlamentu, gdzie mogą manipulować tępakami z jeszcze większą siłą, ponieważ z tytułu pełnienia mandatu parlamentarzysty stają się pożądani w mediach.
Kiedy słucham szczucia Kaczyńskiego, Brauna, Zajączkowskiej, Mateckiego, czy wykształconego chama Czarnka, mam ochotę walnąć każdego z tych szkodników mokrą rękawiczką w gębę i wyzwać na ubitą glebę, oprócz oczywiście Zajączkowskiej, bo jest kobietą. Kobietą zamożną dzięki UE (ponad 8 tysi euro miesięcznie, plus diety i tłusta emerytura w przyszłości), na którą notorycznie pluje używając wyświechtanego, ale ulubionego przez tępaków terminu – „eurokołchoz”. Faryzeusze istnieją w różnych postaciach od ukrzyżowania Chrystusa, dla mnie dramatem jest, że te ludzkie odpady mają coraz większą liczbą fanów ślepo wierzących i bez wahania kupujących sprzedawany im wyborczy kit. Jak trzeba być łatwowiernym, by wierzyć, że członkostwo Polski w UE szkodzi naszej gospodarce, Polakom i zagraża suwerenności? Ile razy trzeba przedstawiać oficjalne dane, by udowodnić, że członkostwo we Wspólnocie jest trampoliną, która z Polaków – dziadów Europy zrobiła dumnych Europejczyków, m.in. posiadaczy paszportów, o których śni 3/4 światowej populacji.
Ja, człowiek, który przeżył czasy komuny, realnego socjalizmu oraz siermięgi w czasach transformacji ustrojowej, traktuję naszą przynależność do UE jak cud, na który czekałem od dnia swoich urodzin. Będę przypominał do znudzenia, że bilans finansowy Polski z unijnego budżetu od 2004 roku jest mocno dodatni i dzisiaj wynosi około 174 mld euro na naszą korzyść, na co składa się ponad 277 mld euro unijnych transferów oraz około 101 mld euro wpłaconych składek. Braun i reszta prawicowych faryzeuszy wyją z rozpaczy jakoby Polska była wyprzedawana wrażemu Zachodowi, szczególnie niemieckiemu. Jaka jest prawda? Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w 2025 roku polskie przedsiębiorstwa zrealizowały 45 zagranicznych przejęć, z czego aż 9 dotyczyło Niemiec. Łączna wartość ujawnionych transakcji przekroczyła w ubiegłym roku grubo ponad 1 mld USD, ale rzeczywista skala jest wyższa, bowiem aż 30 z 45 transakcji nie miało podanej wartości. To wyraźny sygnał zmiany. Polska przestała być postrzegana jako kraj biedny i zacofany gospodarczo.
Za kłamstwa, szczucie i podżeganie wielu czynowników skrajnej prawicy powinno trafić do kryminału, ale nie trafią tam, ponieważ w naszym, już w pełni cywilizowanym, kraju obowiązuje tzw. konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi, które pozwala faryzeuszom strojącym się w piórka patriotów i Prawdziwych Polaków na bezkarne sianie nienawiści i głoszenie kłamstw. Przez 8 lat rządów prawicowych faryzeuszy okradziono państwo, czyli nas, na miliardy złotych. To są fakty poparte twardymi dowodami. Wartość umów podpisanych przez Fundusz Sprawiedliwości z fundacjami i stowarzyszeniami kojarzonymi z PiS i Solidarną Polską opiewa na 219 mln 634 tys. złotych. Po zmianie władzy sporządzono audyt i wyszło na to, że większość dotacji to klasyczna lewizna na potrzeby kolejnych wyborów. Dlatego duża część powyższej kwoty została objęta przez nowe kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości sankcją nieważności. Podważono zasadność aż 23 umów, a 15 lewych fundacji musiało zwrócić państwowe dotacje.
Patrząc na to, co dzieje się w ostatnich latach w Polsce i na świecie nie mam żadnych wątpliwości, że za radykalny wzrost agresji w społeczeństwie odpowiadają przynajmniej w 90 proc. politycy. W Polsce ich odpowiedzialność za podziały społeczne i wzrost poziomu agresji oceniam na 100 proc. To na nich spada odpowiedzialność za chamski atak werbalny na ukraińskie dziecko w autobusie, czy brutalny napad trzech polskich bydlaków na ukraińską parę. Ludzi takich jak stary Kaczyński, nawiedzony Braun, cwaniaczka Zajączkowska, wykształcony cham Czarnek, prymityw Matecki i wielu im podobnych agresywnych, przepełnionych nienawiścią szkodników nie wolno dopuścić do władzy, bo kraj prędzej czy później, ale raczej prędzej, czeka katastrofa.
Nelson Mandela po odsiedzeniu 27 lat(!) w ciężkim więzieniu na Roben Island został prezydentem RPA. W mowie inauguracyjnej powiedział: „Bracia, wrzućcie swoje maczety i karabiny do oceanu, bo od dzisiaj biali nie są już naszymi wrogami, lecz partnerami w demokracji. Wybaczenie i pojednanie wyzwalają duszę, niwelują strach, dlatego jest to tak potężna broń”. Którego z wyżej wymienionych faryzeuszy stać byłoby na wygłoszenie podobnej treści przesłania?